Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Żeby iść, ciągle iść w stronę słońca, Wiktor potrzebuje operacji nóżek!

Wiktor Tyrka
Zbiórka zakończona

Żeby iść, ciągle iść w stronę słońca, Wiktor potrzebuje operacji nóżek!

Cel zbiórki:

operacja wady stopy końsko-szpotawej w Wiedniu, zakup specjalistycznych butów

Wiktor Tyrka, 6 lat
Zamość, lubelskie
Obustronna wada stopy końsko-szpotawej
Rozpoczęcie: 24 Września 2018
Zakończenie: 19 Października 2018

Aktualizacje

Mamy całą kwotę!

Rodzice Gabrysi, która jakiś czas temu zakończyła zbiórkę sukcesem, zdecydowali się pomóc Wiktora. Ten wspaniały gest spowodował, że już dzisiaj możemy ogłosić, że są pieniądze na leczenie!

Teraz wszystko w rękach lekarzy! Trzymamy kciuki i dziekujemy!

Razem wielką mamy MOC!

Opis zbiórki

Wielu specjalistów próbowało pomóc naszemu dziecku. Niestety żaden dotychczasowy zabieg, rehabilitacja ani gips nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Wiktorek skończył właśnie 3 latka i jedyną szansą dla jego chorych nóżek jest operacja w Wiedniu, którą zaplanowano na 19 października. Niestety wciąż nie mamy na nią uzbieranych pieniędzy…

Wiktor Tyrka

Zaczęło się w 5. miesiącu ciąży, kiedy podczas rutynowego badania USG, lekarka dostrzegła, że Wiktorek może mieć stópki końsko-szpotawe. Przygniotła nas ta perspektywa i niestety miesiąc później została potwierdzona na 100%. Nie mieliśmy absolutnie żadnej wiedzy o tym, co nas i naszego synka czeka. Pozostał tylko strach i niepewność.

Wiktor przyszedł na świat i niemal od razu po wyjściu ze szpitala założono mu gipsy na obie nóżki. On był taki malutki, a już musiał znosić ciężar i niewygodę. Od stóp aż po same biodra, przez 3 miesiące. Serce mi się kroiło, ale zaufaliśmy lekarzom. Nie było innego wyjścia. Miesiąc później miał nacinane ścięgno Achillesa, a następnie założono mu szynę. Niestety nosił ją zaledwie 3-4 godziny dziennie, a, jak się później dowiedzieliśmy, powinien właściwie 24h na dobę. Robiliśmy wszystko, co nam kazano, ale poprawa nie przychodziła…

Wiktor Tyrka

Kolejne miesiące to kolejne gipsy, poważna operacja na lewą nóżkę i specjalistyczne buty na zamówienie. Czas mijał, Wiktorek rósł, stawał się bardziej samodzielny, ale jego nóżki cały czas mu dokuczały. Nie mógł w pełni cieszyć się dzieciństwem, jak inne dzieci. One mogły biegać, skakać, a naszemu synowi pozostawało o tym tylko pomarzyć. Objechaliśmy tak wielu lekarzy, tak wielu specjalistów, jednak wymierna pomoc ciągle nie przychodziła… Rozkładaliśmy tylko ręce z bezradności, nie mogąc się z tym pogodzić.

Przeszukaliśmy Internet wzdłuż i wszerz, aż wreszcie trafiliśmy na dra Christofa Radlera z Wiednia, który specjalizuje się w leczeniu stópek końsko-szpotawych. Ten wybitny ortopeda ma pomysł na pomoc dla Wiktorka i, co najważniejsze, czeka już na nas z niecierpliwością. Planuje zoperować obydwie nóżki jednocześnie, a 2 tygodnie wcześniej musimy się tam pojawić na przygotowaniu specjalnych gipsów. Niestety nasze myśli wciąż zaprzątają finanse. Udało nam się zebrać już znaczną część na pokrycie m.in. kosztów podróży, ale wciąż brakuje nam ponad 15 tysięcy na samą operację i specjalistyczne buty. Dlatego prosimy o pomoc…

Zdrowe nóżki, o których marzymy od 3 lat, wreszcie mają szansę się urzeczywistnić. Na naszym zachmurzonym dotychczas niebie pojawiły się pierwsze promyki słońca. Chwytamy się ich z całej siły i wierzymy, że po powrocie z Wiednia zostaną już z nami na stałe. Najpierw jednak musimy tam pojechać i naprawić nóżki Wiktora. Czasami widzę jak chwyta swoją krzywą stópkę i próbuje nią manipulować. Pytam wtedy: co robisz? Prostuję ją mamusiu - odpowiada. Dzięki Wam wyprostowaniem tej nóżki zajmą się najwyższej klasy fachowcy, a on będzie mógł się skupić już tylko na dziecięcej zabawie. A my pomożemy mu dobrze przejść przez życie...

Anna - mama 

Obserwuj ważne zbiórki