Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wbrew lekarzom Wiktoria walczy o samodzielność. Pojawiła się szansa na przyszłość!

Wiktoria Bubel
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Terapia komórkami macierzystymi - 5 podań

Organizator zbiórki: Fundacja Słoneczko
Wiktoria Bubel, 9 lat
Sosnowiec, śląskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe
Rozpoczęcie: 21 Maja 2019
Zakończenie: 21 Grudnia 2019

Opis zbiórki

Ciąża przebiegała bez zarzutu, podekscytowana czekałam na moją kruszynkę…. Niestety, nasze spotkanie nastąpiło zbyt szybko. Jej też śpieszyło się na ten świat. To stało się powodem wielu naszych problemów i życiowych komplikacji. Od pierwszego dnia życia walczymy. O oddech, o zdrowie, o każdy krok naprzód, na przekór wszystkiemu. 

Cesarskie cięcie w trybie natychmiastowym, w 29 tygodniu ciąży. Wiedziałam, że ze skutkami będziemy borykać się długo, jednak nie spodziewałam się, że tak będzie już zawsze. To dla nas niekończąca się lekcja życia. Pamiętam to doskonale, kiedy spojrzałam na Wiktorię po raz pierwszy pomyślałam, że jest przerażająco malutka. Ważyła niewiele więcej niż torebka cukru… Od razu trafiła na oddział intensywnej terapii, do inkubatora. To malutkie ciało nie było jeszcze gotowe na zderzenie ze światem. Musiała nabrać sił do walki, a ja mogłam tylko stać obok i patrzeć. Dopingować ją w codziennych zmaganiach. Na OIOM nie ma wejścia ot tak, wizyta czasem trwa cały dzień, a niekiedy godzinę. Nie ma możliwości wzięcia maluszka na ręce, kangurowanie nie wchodzi w grę… Delikatny dotyk, muśnięcie malutkich paluszków to było wszystko na co mogłam liczyć w tamtym czasie. 

Wiktoria Bubel

Wiki urodziła się na początku października, do domu zabrałam ją dopiero na Wigilię. To był nasz świąteczny cud. Dziecko, które w końcu mogłam wziąć w ramiona, przytulić. W końcu nie dzieliła nas szyba. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałam. Nie spodziewałam się, co nas czeka… Wizyty u kolejnych lekarzy, poczekalnie w przychodniach i szpitalach. Mieliśmy grono specjalistów, które zajmowało się Wiktorią. Każdy z nich miał dla nas radę, podpowiedzi dotyczące dalszego postępowania odnośnie leczenia. Zdarzyła się jednak sytuacja, którą zapamiętam na zawsze… Podczas tej wizyty u specjalisty usłyszeliśmy niewiele, a właściwie to nic. Kiedy badanie dobiegło końca powiedziano: kontrola za 3 miesiące. Zszokowana zapytałam jak mogę pomóc mojemu dziecku, co można zrobić. Dostałam tylko jedną odpowiedź “Nic, przecież z Pani dziecka będzie roślina”. Miałam ochotę krzyczeć, mówić, że do tego nie dopuszczę. Wiem, że w obliczu choroby jesteśmy bezsilni, ale moja energia włożona w leczenie córeczki, w poszukiwanie odpowiednich rozwiązań przyniosła efekty. 

Wiktoria Bubel

Córeczka niebawem skończy 7 lat. Nasza historia jest trudna i złożona, ale córeczka rozwinęła się, wbrew wszelkim przewidywaniom lekarzy. Mówi, śmieje się i nawiązuje kontakty z rówieśnikami. Ma mnóstwo energii, jednak ruchowo wciąż nie radzi sobie najlepiej. W tej sferze ciągle mamy mnóstwo do zrobienia, regularna rehabilitacja to w przypadku Wiktorii za mało. Niedawno dostaliśmy kwalifikację na terapię, która daje nadzieję na poprawę. Na to, że córeczka będzie w stanie ruszać lewą ręką. Podanie komórek macierzystych połączone z intensywną rehabilitacją daje nadzieję. Kiedy usłyszeliśmy, o kosztach zaniemówiliśmy. Nie jesteśmy w stanie sami zdobyć takiej kwoty, a my zrobimy wszystko, by ratować jej zdrowie. By w przyszłości było możliwe myślenie o samodzielności… Każdy, nawet najmniejszy postęp jest dla nas na wagę złota. Właśnie dlatego musimy prosić o pomoc! Dzięki Twojemu dobremu sercu nasze dziecko ma zyska szansę, na życie bez bólu, na to by mimo choroby odzyskać choć część sprawności. 

Walka o zdrowie naszego dziecka trwa od pierwszego dnia życia Wiktorii. Teraz czas na decydujące starcie. Podjęcie decyzji o terapii to dla nas miliowy krok w leczeniu, ale bez Was nie mamy szans… Potrzebujemy pomocy ludzi o dobrych sercach. Takich, którzy wierzą, że zły los zawsze można odwrócić. Błagamy, nie możemy pozwolić na to, by jedyna szansa przepadła. Nie teraz, kiedy zrobiliśmy tak wiele. 

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki