Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Gdzie są moje włoski?

Julia Sobota
Zbiórka zakończona
4 360,00 zł ( 58,13% )
Wsparły 203 osoby
Cel zbiórki:

peruka z naturalnych włosów

Julia Sobota
Międzyrzecze, podlaskie
łysienie plackowate
Rozpoczęcie: 30 Listopada 2015
Zakończenie: 29 Marca 2016

Rezultat zbiórki

Kochani,

dzięki Wam udało się zakupić perukę dla Julki!

Mama dziewczynki dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do przywrócenia uśmiechu jej córeczce.

 

Opis zbiórki

Choroba własnego dziecka to dramat rozrywający serca zatroskanych rodziców. Łyse główki, przepełnione nadzieją spojrzenie i bezgraniczne zaufanie w słowa rodziców: "Jeszcze wszystko będzie dobrze kochanie..." Z utratą włosów podczas leczenia niezwykle ciężko pogodzić się niejednemu dorosłemu. Włoski garściami po chemii tzw. „fryzjerce” zostają na poduszce, by po kilku dniach głowa stała się zupełnie łysa. Nagrodą za przezwyciężony trud walki z chorobą, włosy zaczynają odrastać, podobnie jak chęci do dalszego życia. A co jeśli w wyniku nieuleczalnej choroby włoski nie odrosną nigdy, a główka maleńkiej 5-letniej dziewczynki na zawsze pozostanie pozbawiona włosków.
 


Tuż po 3 urodzinach Julki, mama zauważyła pierwsze niepokojące objawy. Włosy Julki zaczęły gwałtownie wypadać. Nie kilkadziesiąt dziennie, jak przewiduje norma, a całe garści. Rozpoczęliśmy machinę diagnozowania. Zanim lekarzom udało się odkryć przyczynę, główka Julki nie była przykryte ani jednym włoskiem.  Poza włoskami na główce traciła również rzęsy oraz brwi.

„Spoglądam w stronę mojej córeczki. Zawinięty ogromny turban na główce, spod którego zaglądają pogrążone w smutku zmieszanego z nadzieją ogromne, piękne oczy. Julka się zmieniła… Stała się poważna i niezwykle smutna. Niechętnie wychodzi na podwórko pobawić się z innymi dziećmi, codzienne wyjście do przedszkola kończy się płaczem. Wstyd z powodu braku włosów zamknął maleńką dziewczynkę w murach domowego więzienia. Choroba odebrała Julce coś więcej niż tylko włoski na głowie. Odebrała pogodny uśmiech, radosne dzieciństwo i beztroski świat”.  – ze smutkiem w głosie wyznaje mama. Wspólnymi siłami pragnie sprawić, aby na twarzy 5-letniej dziewczynki znowu zagościło szczęście.


Na tą samą chorobę choruje również starszy syn. Liczne wyzwiska w szkole, krzywdzące spojrzenia na ulicy… pamiętam jak dziś, jego płacz strach i niechęć chodzenia do szkoły. Julce pragnęliśmy oszczędzić wszelkich nieprzyjemności, dlatego od razu udaliśmy się na konsultacje do trychologa. Niestety włosków nie udało się uratować – cebulki były obumarłe. Po wielomiesięcznych próbach leczenie odrosły jedynie brwi i rzęski. Łysienie plackowate jest niezwykle trudną chorobą. Dotychczas poznane metody leczenia nie przynoszą zadowalających efektów. W łysieniu plackowatym, z którym zmaga się Juleczka może być tak, że włoski nie odrosną już nigdy.


Julka wstydzi się łysej główki, bez nakrycia głowy nie opuszcza domu. Zakłada chustki, apaszki, kapelusze i czapki. Najbardziej jednak chciałaby aby mamusia mogła jak dawniej zrobić kucyka, zaplatać warkocze i wpinać kolorowe spineczki. Istnieje sposób, dzięki któremu moglibyśmy ukryć wstydliwy problem 5-letniej Julki. Peruka. Przysługująca z NFZ – ze sztucznych włosów, podrażnia skórę głowy, doprowadzając do potwornego swędzenia.  Peruka z naturalnych włosów to ogromne marzenie, ale i wydatek, na pokrycie którego nie stać rodziców Juleczki.



Wierzymy, że dzisiejszym postęp medycyny sprawi, że lekarze odnajdą metodę, dzięki której Julka znowu będzie mogła cieszyć się swoimi włoskami. Do tego czasu pragniemy zakupić perukę z naturalnych włosów, dzięki której Julka będzie mogła ukryć wstydliwy dla niej problem i jak każda 5-latka, bez wstydu korzystać z uroków dzieciństwa. By w przyszłości mogła wyrosną na piękną i pewną siebie kobietę. 

4 360,00 zł ( 58,13% )
Wsparły 203 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki