Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Niech pomaganie nie ma granic! Budzimy Wołodię

Wołodia Agapow
Zbiórka zakończona

Niech pomaganie nie ma granic! Budzimy Wołodię

5 767,00 zł ( 38,42% )
Wsparło 451 osób
Cel zbiórki:

ortezy, leki, intensywna rehabilitacja dla chłopca z Ukrainy

Organizator zbiórki: Fundacja Pomocy Dzieciom
Wołodia Agapow, 12 lat
Winnica, śląskie
stan po wypadku samochodowym
Rozpoczęcie: 1 Czerwca 2018
Zakończenie: 30 Sierpnia 2018

Opis zbiórki

Szedł do szkoły, gdy potrącił go samochód… W grudniu zeszłego roku mały Wowa omal nie stracił życia. Chociaż lekarze od początku mówili, że chłopiec prawdopodobnie nie przeżyje, stało się inaczej. Mijał dzień za dniem, a on walczył! Zapadł jednak w głęboką śpiączkę… W swoim kraju Wołodia nie miał szans na dobrą opiekę. Udało się ją zapewnić w Polsce, gdzie od 7 czerwca chłopiec jest ze swoją mamą. Walczymy dalej, by - zanim wróci do domu na Ukrainę - Wowa zrobił jak największe postępy. To się uda tylko z Waszą pomocą!

Dwa tygodnie koszmaru - to przeżyli rodzice Wowy po wypadku. Śpiączka, stan krytyczny, brak słów nadziei, pocieszenia… Ale potem stało się to, o czym marzyli od pierwszych chwil - ich synek zaczął odzyskiwać przytomność!

Wołodia Agapow

Niestety, po wybudzeniu okazało się, że Wowa nie nawiązuje świadomego kontaktu z otoczeniem… Do tego doszła ogromna spastyka (wzmożone napięcie mięśniowe), która przez krótki czas spowodowała ogromne przykurcze stawów. Przez to bardzo trudno o jakiekolwiek ruchy rączek i nóżek, a rodzice mają problemy z pielęgnacją synka… Nieustanny skurcz na pewno powoduje straszny ból - to jest najgorsze. Świadomość, że dziecko cierpi sprawia ogromny ból…

Po pięciu miesiącach w szpitalu w końcu wrócił do domu. Ale to nie było szczęśliwe zakończenie historii… Może gdyby Wowa urodził się w innym kraju, mieszkał gdzie indziej, miałby większe szanse. 

Gdy specjaliści z Fundacji Pomocy Dzieciom w Żywcu byli na wykładach na Uniwersytecie w Tarnopolu, zostali poproszeni o konsultację i pomoc w rehabilitacji małego chłopca. Okazał się nim 8-letni Wowa. Pierwsze spotkanie z rodzicami i dzieckiem to były ogromne emocje i łzy wzruszenia. Nie mogli uwierzyć, że Wołodia nie ma nawet wózka inwalidzkiego, w którym mógłby być przewożony! Nie ma ortez, które hamują rozwój przykurczy. Cała opieka nad synkiem, rehabilitacja, zakup leków i sprzętu, pampersów i środków czystości spoczywa na rodzicach… Znikąd pomocy, znikąd wsparcia. Pracownicy Fundacji nie mogli przejść obojętnie obok tej wielkiej tragedii. Nie potrafili odmówić pomocy zrozpaczonym rodzicom...

Dzięki dobrym ludziom Wowa z mamą trafił do Żywca, gdzie jest intensywnie rehabilitowany. Jego rodzice nie mają środków na wszystkie niezbędne sprzęty, na leczenie… Tymczasem ekarze są zgodni, że to pierwsze 12 miesięcy po wypadku są kluczowe, wtedy musi być przeprowadzana najbardziej intensywna terapia. Jeśli szansa zostanie zaprzepaszczona, to już na zawsze, straty będą nie do odrobienia… Prawie pół roku Wowa już stracił. Nie możemy odpuścić, tym bardziej że ciągle jest szansa!

Wołodia Agapow

Leki, ortezy i intensywna rehabilitacja są niezwykle drogie, dlatego pilnie potrzebna jest pomoc. Dzięki Wam terapia mogła się rozpocząć, a Wołodia robi już pierwsze postępy! Zaczyna “wracać”, jego wzrok jest coraz bardziej świadomy, zaczyna wydawać pierwsze dźwięki. Rozćwiczone rączki zaczynają się prostować, a mama Wowy zauważyła pierwszy uśmiech!

Lawina pomocy onieśmieliła mamę Wowy, która jest ogromnie wdzięczna za każdą formę wsparcia dla swojego synka. Jest jednak jeszcze wiele do zrobienia, ale trzeba się spieszyć… Rehabilitanci walczą z czasem, aby przywrócić jak najwięcej funkcji przed powrotem chłopca do domu, na Ukrainę. Bardzo prosimy o pomoc - tylko z Wami Wołodia ma szansę odzyskać zdrowie po tragicznym wypadku! Niech pomaganie nie ma granic!

5 767,00 zł ( 38,42% )
Wsparło 451 osób

Obserwuj ważne zbiórki