Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

To moja jedyna szansa na wyjście z domu i samodzielność... Proszę o pomoc!

Daniel Mudlaff
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Przystawka elektryczna do wózka inwalidzkiego

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Sedeka
Daniel Mudlaff, 33 lata
Żarnowiec, pomorskie
dziecięce porażenie mózgowe, tetrapareza spastyczna
Rozpoczęcie: 23 Stycznia 2018
Zakończenie: 23 Grudnia 2020

Najnowsza aktualizacja

Mamy 100%!

Daniel otrzymał dofinansowanie z PEFRON-u, dzięki czemu ma już całą kwotę na zakup nowego wózka inwalidzkiego! Dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli się do tego celu - jesteście wspaniali! 

Opis zbiórki

Zaraz po urodzeniu zacząłem walczyć o życie. Mamie, gdy dziś o tym mówi, nadal łamie się głos… Najgorsza jest bezsilność - widzisz, że Twoje dziecko umiera, a nic nie możesz zrobić. Na dodatek dowiadujesz się, że drugi bliźniak właśnie przegrał swoją walkę... Możesz tylko modlić się gorąco do Boga o cud. Moi rodzice go wymodlili, przeżyłem! Jednak walka ze śmiercią pozostawiła trwałe ślady, których już nigdy nie zmażę - mam Dziecięce Porażenie Mózgowe. Nie mogę chodzić i żeby w ogóle funkcjonować, potrzebuję wózka inwalidzkiego, na który mnie nie stać… Proszę o pomoc, by móc pracować i żyć…

Mama nie wiedziała, że spodziewa się bliżniaków. W 1989 roku sprzęt był o wiele gorszej jakości, niż dzisiaj. Byliśmy skrajnymi wcześniakami - ja i mój brat. Urodziliśmy się w stanie terminalnym, na 10 punktów w skali Apgar dostaliśmy 1… Lekarze nie dawali nam żadnych szans. Nie pomylili się w stosunku do mojego brata - był zbyt słaby, nie przeżył… Rodzice byli w szoku, z którego trudno się otrząsnąć. Ale musieli, bo ich drugie dziecko nadal walczyło o życie! Udało się - po tygodniu wyszedłem na prostą, lekarze byli w szoku. Jednak Bóg miał widocznie wobec mnie plan. Ocalałem!

Daniel Mudlaff

Niestety, w skutek niedotlenienia doszło do trwałych uszkodzeń w moim mózgu, przez to dzisiaj nie mogę chodzić. Póki co medycyna nie znalazła lekarstwa na Mózgowe Porażenie Dziecięce, chociaż wierzę, że dzięki rozwojowi wiedzy i technologii, pojawią się możliwości skutecznego i trwałego leczenia tego schorzenia w przyszłości. Teraz jednak walczę o teraźniejszość i o to, by móc funkcjonować w miarę normalnie.

Wraz z chorobą pojawiają się liczne ograniczenia, opóźnienia w rozwoju, które sprawiają, że człowiek staje się niewolnikiem własnego ciała i zostaje „przykuty do wózka” i z tej perspektywy patrzy na świat. Wiem, że niepełnosprawność często oznacza izolację, zamknięcie w czterech ścianach, poczucie odosobnienia i rezygnacji… Jednak te wszystkie niedogodności, z którymi żyjemy, nie znaczą, że jesteśmy gorsi, mniej wartościowi czy niepotrzebni! Przecież tak samo mamy aspiracje, plany i marzenia - zupełnie jak zdrowi ludzie. Pragniemy być kochani, potrzebni społeczeństwu…

Daniel Mudlaff

Zawsze starałem się udowodnić swoją wartość, szczególnie, że rok po mnie urodziła się moja siostra - niestety, ją także dotknęło DPM… W przypadku Alicji jest o wiele gorzej - doszło także opóźnie umysłowe, przez co nie może pracować. Opiekuję się więc siostrą i za nas dwoje walczę o lepsze jutro. Mam pracę, skończyłem szkołę. Teraz jednak mogę to wszystko stracić…

Poruszam się na wózku inwalidzkim. Mój dotychczasowy jest już stary, w każdej chwili może się zepsuć, a wtedy nie będę mógł iść do pracy, zostanę uwięziony w domu… Koszt nowego wózka inwalidzkiego to prawie 40 tysięcy złotych. To kwota, której sam nie jestem w stanie zdobyć. Właśnie dlatego proszę o pomoc - całe życie radziłem sobie sam, ale teraz jestem pod ścianą, bo nie stać mnie, by - pomimo niepełnosprawności - po prostu żyć, a nie tylko wegetować. Za każde, najmniejsze nawet wsparcie będę bardzo wdzięczny!

Daniel Mudlaff

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki