Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wózek – moje jedyne drzwi do świata...

Wiktoria Grabowiec
Zbiórka zakończona
12 370,95 zł ( 43,06% )
Wsparło 388 osób
Cel zbiórki:

Wózek z napędem elektrycznym dla Wiktorii

Wiktoria Grabowiec, 17 lat
Wrocław, dolnośląskie
Rdzeniowy zanik mięśni SMA typ II
Rozpoczęcie: 8 Maja 2018
Zakończenie: 8 Listopada 2018

Opis zbiórki

Wózek to moje nogi, moje jedyne drzwi do świata. Znikam – mięsień po mięśniu. Z każdym rokiem jest mnie coraz mniej i coraz mniej potrafię. Wiem, że moja choroba jest nieuleczalna, ale wiem też, że poddać się, to najgorsze co mogę sobie zrobić. Mimo wszystko kocham to życie, bo tylko takie mam. Innego nie będę miała nigdy. Nie wyobrażam sobie jednak, że choroba mogłaby zamknąć mnie w czterech ścianach. Proszę Cię, pomóż mi sprawić, że do tego nie dojdzie.

Mam na imię Wiktoria. Urodziłam się z SMA – rdzeniowym zanikiem mięśni. Mam dopiero 14 lat, a choroba zdążyła mi już zabrać tak wiele. Kiedy byłam mała, chodziłam samodzielnie. Im byłam starsza, tym bardziej było widać postęp choroby. Najgorszy dzień w moim życiu to chyba ten, w którym usiadłam na wózku. Już na zawsze…

Wiktoria Grabowiec

Najpierw choroba opanowała nogi, później ręce. Będzie kradła jeszcze więcej, bo przecież atakuje też mięśnie odpowiedzialne za oddychanie. Codziennie przechodzę ciężkie i bolesne zabiegi polegające na naciąganiu mięśni, które w pewien sposób hamują postęp choroby, zapobiegają przykurczom i poprawiają stan mięśni oddechowych. To wszystko spowalnia chorobę i daję szansę, że kiedyś doczekam ratunku. Niedawno na świecie wynaleziono lek, który zatrzymuje postęp choroby – Nusinersen. Na razie patrzę na niego jakby zza szyby, ale wierzę, że już niedługo również będę mogła z niego skorzystać.

Na tym etapie choroby nie jestem już w stanie samodzielnie poruszać się na wózku manualnym – moje ręce są zbyt słabe, żebym mogła wprawiać w ruch jego koła. Konieczny jest wózek elektryczny, bo bez niego będę całkowicie zależna od mamy i taty, a ja tak bardzo chcę być samodzielna. Chcę móc sama się przemieszczać i sama chodzić do szkoły, bo tam właśnie znajduję odskocznię od choroby. Właśnie tam – wśród rówieśników...

Wózek to moja przepustka do świata zdrowych ludzi i jedyny klucz do względnej samodzielności. Zdaję sobie sprawę, że moi rodzice wydają mnóstwo pieniędzy na rehabilitację. Ich kieszenie nie są z gumy. Dobrze o tym wiem, dlatego czas poprosić o pomoc. 

Dzięki Tobie moje życie z SMA może stać się choć trochę łatwiejsze...

–Wiktoria

12 370,95 zł ( 43,06% )
Wsparło 388 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki