Wybudzona królewna

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 139 osób
5 550,03 zł (100%)
Zbiórka na cel
Turnus rehabilitacyjny

mama Beata

Łódź, łódzkie

encefalopatia, opóźniony rozwój psychoruchowy

Rozpoczęcie: 23 Czerwca 2015
Zakończenie: 30 Lipca 2015

Chwila szczęścia w życiu Klaudii była niezwykle krótka. Tuż po narodzinach przywitała głośnym okrzykiem mamę, wtuliła się w jej ramiona i rozkochała w sobie bez pamięci. Potem zniknęła. Za zamkniętymi drzwiami pojechała na szczepienie, od którego rozpoczęła się walka o jej życie.


Zaczęło się od niepokojących drgawek. Maleństwo zaczęło odginać się w nienaturalne pozycje, jakby jakaś nadludzka siła opanowała jej maleńkie ciało. Do tego doszedł oczopląs oraz przeraźliwy krzyk. Donośny głos maleństwa wołający o pomoc. Widok łamiący serce matki i przerastający tatę, który nie był gotowy na wówczas nieznaną chorobę córki. Odszedł…

Płacz do utraty tchu, drgawki wykręcające ciało maleństwa doprowadziły do tego, że maleńka Klaudia zapadła w śpiączkę.  Nie reagowała na żadne bodźce zewnętrzne. W jej główce toczyła się wojna, a my straciliśmy z nią kontakt.  Spała. Wierząca w cud mama, wyczekiwała dnia, w którym Klaudia obudzi się, a te wszystkie doświadczenia zamienią się w złe wspomnienia. Lekarze bez złudzeń, każdego dnia odbierali nadzieję, nie dając szans na przeżycie. Miłość matki nie zna granic, chorób ani przeciwności. Każdego dnia przez ponad 7 miesięcy o świcie i gdy wszystkie światła gasły czuwała. Czule głaskała jej dłonie, nuciła melodię i opowiadała jak wiele jeszcze przed nimi. Instynkt podpowiadał, że tak trzeba. Osoby w śpiączce choć nie wykazują żadnych oznak życia, słyszą, czują i tak samo jak my nie mogą doczekać się chwili, w której będą mogły zareagować na wołanie do życia najbliższych. Dni układały się w miesiące. I choć trudnych chwil nie brakowało, nadzieja w sercu matki nie gaśnie nigdy.



Po 7 miesiącach snu, niemalże 10-miesięcznym pobycie w szpitalnym łóżeczku, pewnego dnia  Klaudia niepewnie otworzyła oczy, a mama mogła zobaczyć ich kolor. Budzący ją do życia świat raził niepewne spojrzenie dziewczynki, wyciskając najszczęśliwsze łzy radości. To było największe szczęście i szansa na odzyskanie córeczki – wyznaje mama. 
 


Niezapowiedziane w pierwszych godzinach jej życia ataki oraz wielomiesięczny sen spowodowały spustoszenie w główce dziewczynki. Czas spędzony w szpitalu  mama ze wszystkich sił próbuje nadrobić. Niespełna roczna Klaudia po wybudzeniu była niczym noworodek. Dla niej wszystko było nowe. To nic, że nie potrafiła jeszcze siedzieć ani spożywać posiłków. Nie rozróżniała kolorów – właściwie nie było nawet pewne czy cokolwiek widzi i słyszy. Najważniejsze, że żyję… Stymulacja oczu, terapia logopedyczna i całe mnóstwo ćwiczeń. Bolesnych i wyciskających łzy, ale dzięki temu Klaudia siedzi, na ortezkach potrafi postawić pierwsze kroczki. Zniknął oczopląs, zmniejszyły się objawy neurologiczne. Ogromna miłość matki, wspierana każdego dnia pracą rehabilitantów oraz siła walki wybudzonej królewny dają wiarę w każdy kolejny dzień. Przed Klaudią jeszcze ogromna ilość pracy, aby nadrobić pierwsze miesiące życia. Bezinteresowna miłość matki, siła woli życia dziewczynki pozwoliły wybudzić  się z głębokiego snu.

Szczęście, na nowo odrodziło się w ich życiu. Póki im sił starczy, będą walczyć by odzyskać to co zabrała śpiączka. Klaudia dostała szans, aby poznać świat, mamę i siostrę.  Pomóżmy wysłać Klaudię na pierwszy w jej życiu turnus, aby odzyskać sprawność i poznać wszystkie uroki życia. 

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 139 osób
5 550,03 zł (100%)