Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Znamię, które może nam ją zabrać – II etap

Emilka Gniedzińska
Zbiórka zakończona
126 737,00 zł ( 110,6% )
Wsparło 3258 osób
Cel zbiórki:

Operacja usunięcia znamienia barwnikowego w Stanach Zjednoczonych – II etap

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Emilka Gniedzińska, 7 lat
Oborniki, wielkopolskie
Fakomatoza, znamię barwnikowe
Rozpoczęcie: 6 Listopada 2017
Zakończenie: 8 Grudnia 2017

Opis zbiórki

W tej historii pierwszoplanową rolę gra paraliżujący strach. Czerniak - tego boimy się najbardziej, bo to on może zabić Emilkę. Jeśli znamię na jej plecach przekształci się w najgroźniejszy nowotwór skóry, na ratunek może być za późno! Szansą na to, by jak najszybciej temu zapobiec, jest skomplikowana operacja w Stanach Zjednoczonych. Emilka jest już po pierwszym etapie operacji, na którą pojechała dzięki Wam. Niestety znamię jest na tyle duże, że konieczny jest kolejny etap, bez którego cała walka może pójść na marne. Z Waszą pomocą kolejna historia, w której wygra rak, nie musi się wydarzyć! 

Znamy już historie, kiedy rak pojawiał się nagle i odbierał życie, nie zważając na wiek. Wiemy, że potrafi być nieobliczalny – nie raz słyszeliśmy, że odbierał dzieci rodzicom, pozostawiając ich bezradnych, w bólu i rozpaczy. Kiedy pojawia się szansa na uchronienie dziecka przed nowotworem, nie ma innego wyboru. Trzeba zrobić wszystko, by tę szansę wykorzystać. 

Emilka i Jagódka to bliźniaczki. Mama przychyliłaby im nieba. Niestety o zdrowie Emilki musi bać się szczególnie, ponieważ razem z nią na świat przyszło niebezpieczne znamię, które zjada jej skórę i które rośnie razem z nią. Tuż po narodzinach było plamą. Im Emilka stawała się większa, przyjmowało coraz bardziej niebezpieczny kształt. Z czasem zaczęły wyrastać na nim inne, mniejsze znamiona oraz włosy. Rodzice zdają sobie sprawę, że może coraz bardziej szpecić ich córkę. Nie to jednak jest najgorsze. Najgorsza jest świadomość, że może przerodzić się w nowotwór. 

Fakomatoza, bo tak nazywa się genetyczne schorzenie Emilki, oprócz zmian skórnych, może nieść za sobą także poważne konsekwencje dla rozwoju. Do drugiego roku życia choroba mogła wywołać padaczkę. Drugie urodziny Emilki wcale jednak nie oznaczały końca obaw. Do piątego roku życia guzki i zmiany mogą pojawić się na organach wewnętrznych. Oprócz tego na istniejącym już znamieniu ciągle powstają nowe plamy... 

Każdy niepokojący objaw i każda zmiana na ciele Emilki to strach. Codziennie boję się o jej życie, nie wiedząc, czy tym razem nie zobaczę czegoś, co będzie świadczyło o rozwoju choroby. Żyjemy jak na bombie, która w każdej chwili może wybuchnąć.  Boję się, bo wiem, że może przyjść moment, kiedy na reakcję będzie za późno, kiedy rak przejmie kontrolę nad naszym życiem. Kiedy patrzę na swoje uśmiechnięte dziecko i uświadamiam sobie, że nowotwór w każdej chwili może je zaatakować, chce mi się płakać – mówi mama Emilki.

Okazało się, że znamię można usunąć dzięki operacji polegającej na wycięciu chorej skóry i naciągnięciu zdrowej przy pomocy ekspanderów. Operacja możliwa była jednak w Chicago u doktora Bruce'a Bauer'a - specjalisty w dziedzinie dziecięcej chirurgii plastycznej. W Polsce nikt nie zechciał podjąć się usunięcia znamienia. Nie mogłam czekać, musiałam działać, bo życie z takim znamieniem to zbyt duże ryzyko dla życia Emilki. Na pierwszą operację pojechałyśmy dzięki Wam – ludziom, którzy zechcieli nam pomóc. 

W maju Dr Bauer wszczepił Emilce ekspandery, które rozciągnęły zdrową skórę. Potem przez 12 tygodni uzupełniano ekspandery, by w lipcu wyciąć część chorej skóry i zastąpić ją zdrową. Niestety znamię okazało się na tyle duże, że jedna operacja okazała się niewystarczająca. Konieczna jest kolejna. Niestety jej koszt jest bardzo wysoki, dlatego po raz drugi muszę zwrócić się o pomoc. Zrobiłyśmy już pierwszy krok po zdrowie Emilki. Nie możemy sie zatrzymać, bo wtedy wszystko pójdzie na marne. Prosimy o pomoc – mówi mama Emilki. 

Jagódka – bliźniaczka Emilki – cały czas opowiada swojej siostrzyczce, że niedługo ona też będzie zdrowa. Są nierozłączne, zawsze razem. Kiedy Emilka była w szpitalu, Jagódka była u niej niemal codziennie. Kiedy musiała leżeć po operacji, kładła się obok niej – żeby był jej raźniej. Tej miłości nie może zniszczyć rak...

Ta historia nie musi się skończyć tragicznie,  ponieważ na świecie istnieją bohaterowie. Tymi bohaterami jesteście Wy - ludzie, którzy dzięki swoim życzliwym sercom są w stanie pomagać innym. Dzięki Wam Emilka może pozbyć się znamienia zagrażającego jej życiu. Dzięki Waszej pomocy jej rodzina może uwolnić się od nieustannego strachu przed nowotworem. To Wy możecie sprawić, że Emilka będzie mogła się zdrowo rozwijać bez groźnego i szpecącego ją znamienia. Szczęśliwe zakończenie jest możliwe pod warunkiem, że napiszemy je wspólnie.

126 737,00 zł ( 110,6% )
Wsparło 3258 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki