Od połowy serduszka zależy całe życie - Zosia potrzebuje pilnej operacji❗️

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 039 osób
473 828,96 zł (121,03%)
Zbiórka na cel
Zagraniczna operacja kardiologiczna dla ratowania życia Zosi

Zofia Bojanowska, 2 latka

Raciborowice Górne, dolnośląskie

Zespół niedorozwoju prawego serca HRHS

Rozpoczęcie: 10 Czerwca 2020
Zakończenie: 6 Lipca 2020

Zosia musi być zoperowana jak najszybciej! Jej maleńkie, bardzo chore serce w każdej chwili może przestać bić. Niestety, w Polsce terminy są zbyt odległe. Gdy stan córeczki dramatycznie się pogorszy, może nie przeżyć operacji… Czasu jest krytycznie mało, a kwota do zebrania na operację w Niemczech gigantyczna, dlatego bardzo prosimy o pomoc dla Zosi, by jej serduszko wciąż mogło bić...

Nasza córeczka urodziła się w kwietniu 2018 r. z ciężką, złożoną, siniczą wadą serca pod postacią serca jednokomorowego – HRHS. Ma zrośniętą zastawkę trójdzielną, hipoplazję prawej komory serca, przełożenie wielkich pni tętniczych, hipoplazję łuku aorty z koarktacją oraz ubytki w przegrodach międzykomorowej i międzyprzedsionkowej. Lewa komora serca musi zastąpić dwie.

O tym, że serce córki jest obciążone wadą, dowiedzieliśmy się już podczas pierwszego USG prenatalnego, ale jak ciężka jest to wada – wiele tygodni później… Jeszcze będąc w ciąży, zaczęliśmy szukać ośrodka, który podejmie się leczenia Zosi. W Polsce były tylko dwa – wybraliśmy Łódź. Tu, w Centrum Zdrowia Matki Polki, Zosia przyszła na świat i do tej pory była leczona przez najlepszych kardiologów i kardiochirurgów, ludzi o wielkim sercu, za co będziemy im dozgonnie wdzięczni. 

Zofia Bojanowska

Jej przypadek jest niezwykle trudny. Każdy etap leczenia Zosia znosi źle, miała liczne powikłania, co chwilę pojawiały się i nadal pojawiają nowe trudności. W szpitalu Zosia spędziła wiele miesięcy. W 9 dobie życia miała wykonany zabieg Rashkinda, potem jej stan się drastycznie pogorszył… Nie była w stanie samodzielnie oddychać, podłączono ją pod respirator. Wdała się sepsa, kolejne narządy przestały funkcjonować – nerki, wątroba, płuca, jelita... 

Opuchnięte małe ciałko w niczym nie przypominało niemowlęcia. Okazało się, że w nocy konieczna była reanimacja, że nastąpiło niedotlenienie mózgu i że to może być koniec… Byliśmy zrozpaczeni, ale Zosia walczyła. Do pierwszej operacji pojechała podłączona pod respirator i kilkanaście pomp z lekami. Przeżyła, kolejne tygodnie spędziła na OIOM. W domu była niecały miesiąc i musiała rozpocząć kolejną walkę o życie...

W czasie kolejnej operacji wykonano plastykę łuku aorty i zespolenie Glenna. Trwała ona wiele godzin, wykonano ją krążeniu pozaustrojowym i głębokiej hipotermii. Pojawiły się jednak kolejne komplikacje: w tętnicę płucną trzeba było wstawić stent. Nadal jednak to ważne naczynie nie funkcjonowało prawidłowo i w grudniu 2019 r. Zosia przeszła piąte już cewnikowania serca.

Operacje i pobyty w szpitalu uratowały życie naszej córki, ale też mocno wyniszczyły jej organizm. Zosia jest bardzo podatna na infekcje - przeszła cytomegalię, ma kamienie w woreczku żółciowym, do drugiego roku życia była karmiona przez sondę żołądkową. Przyjmuje mnóstwo leków, jest rehabilitowana, jednak karmienie jest nadal problemem i wymaga od niej i od nas wiele wysiłku i cierpliwości. 

Zofia Bojanowska

Codziennie monitorujemy jej parametry – tętno, saturację, ciśnienie. W razie konieczności podajemy tlen. Regularnie odwiedzamy Klinikę Kardiologii, pozostajemy w stałym kontakcie ze specjalistami, by móc na bieżąco reagować. Tak, jak to miało miejsce ostatnio, gdy niemal z dnia na dzień konieczna była hospitalizacja i zmiana leczenia... To wówczas usłyszeliśmy, że zbliża się czas kolejnej operacji.

Zosia puchnie, sinieje, bardziej się męczy, więcej śpi… Ale terminy operacji w ośrodkach w Polsce są odległe, dla Zosi może być za późno! Gdyby jej stan się pogorszył, Zosia mogłaby kolejnej tak ciężkiej operacji nie przeżyć. Dlatego zdecydowaliśmy się szukać pomocy za granicą, gdzie sposób wykonywania operacji Fontana jest inny, a czas oczekiwania krótszy, co daje Zosi szansę. Wierzymy, że każdy rodzic postąpiłby podobnie – szukał ratunku dla dziecka na wszelkie możliwe sposoby!

Nasze starania pokrzyżował koronawirus, bo najlepsze kliniki w Europie przestały przyjmować zagranicznych pacjentów. Nie poddaliśmy się, pisaliśmy maile, listy, prosiliśmy o pomoc zagranicznych znajomych. Wreszcie otrzymaliśmy pozytywną odpowiedź z kliniki w Niemczech! Tamtejsi lekarze zdecydowali, że Zosia musi być operowana jak najszybciej, bo jej serce może nie wytrzymać długo i w każdej chwili przestać bić… 

Wyznaczyli bardzo szybki termin operacji na 31 lipca. Mamy bardzo mało czasu. A życie córki wycenione zostało na ponad 400 000 PLN… Nie dysponujemy tak wielką kwotą, mimo że każdy grosz odkładamy na leczenia! Błaganiem o pomoc, choć już tak wiele jej otrzymaliśmy. Zosia musi wygrać! Kto ją zna, wie, że mimo tego, co przeszła to bardzo wdzięczne, pogodne, wrażliwe i naprawdę kochane dzieciątko, które każdego obdarza czarującym uśmiechem i ma w sobie niespożyte pokłady energii. Te jednak gasną… Prosimy, pomóż. Nie możemy jej stracić...

____________

➡️ Biorąc udział w licytacjach, możesz pomóc Zosi! - Licytacje dla Zosi Bojanowskiej


➡️ Czytaj także:

boleslawiec.pl - Rozdzice Zosi Bojanowskiej z Bolesławca proszą o wsparcie na operację serduszka

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 039 osób
473 828,96 zł (121,03%)