Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Dziewczynka z oddziału onkologii - Zosia

Zofia Trzaskoma
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

lek - Mylotarg

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Zofia Trzaskoma
Warszawa, mazowieckie
białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 17 Lutego 2016
Zakończenie: 19 Lutego 2016

Rezultat zbiórki

Zosia jest 2 mc od drugiego przeszczepu szpiku, no i jak dotąd jest OK!

Przeszczep się przyjął i nic się nie dzieje złego tzn. nie ma kolejnej wznowy białaczki i tego się trzymamy oraz modlimy się żeby już tak zostało :)

Wyniki morfologiczne ma dobre - szpik pracuje. Mylotarg miał dać nową jakość w tym drugim leczeniu Zosi po pierwszej wznowie. Zosi w tym podejściu poza najcięższym kondycjonowaniem chemią, czyli podaniu chemii 2x wg protokołu TVTC, podano też Mylotarg, który ma zadanie niszczyć komórki nowotworowe CD33, który Zosia miała dużo.

 Modlimy się i żyjemy chwilą, od kontroli do kontroli.

Jeszcze raz dziękujemy za pomoc.

Pozdrawiam,

Tata Zosi

Opis zbiórki

Białaczka szpikowa typu M5 sprawiła, że szpital stał się jej drugim domem. Nowotwór, który chwycił ją za rękę i nie chce puścić, zagraża życiu. Ale Zosia nie poddaje się, walczy. I cały czas ma szansę. Dziewczynka dzielnie zniosła najcięższą, dostępną dla niej chemię po to, by lekarze mogli wkrótce podać drogi lek i ocalić to zaledwie czteroletnie życie. Wygrać, uciec daleko, odetchnąć świeżym powietrzem i już nigdy nie wrócić w szpitalne mury. Zamknąć ten ciężki rozdział życia i być zwyczajną dziewczynką, nie tą z onkologii. Taki jest Zosi cel. By go osiągnać potrzebuje Twojej pomocy.

Zofia Trzaskoma



Gdy Zosia była malutka nie chorowała. Była dzieckiem wyjątkowo odpornym. Dlatego przedłużający się katar zaniepokoił lekko rodziców. Dziewczynka zaczęła pokasływać. Najpierw podciągnięto to pod alergię. Gdy leki nie działały zaczęto doszukiwać się ukrytego zapalenia płuc. Zosia dostała skierowanie na prześwietlenie.


Powiększone węzły chłonne zaczęły być widoczne gołym okiem. Zosia męczyła się nadzwyczaj szybko, ciężko oddychała. Wynik prześwietlenia pokazał dlaczego. Guzy w śródpiersiu stworzyły ucisk, skradły lekki oddech.

Zofia Trzaskoma


Tak oto szpitalna sala miała się stać dla Zosi drugim domem. Na diagnozę cały czas trzeba było czekać. Dwa tygodnie od biopsji nadeszła zła wiadomość. Wtedy w szpitalu opiekował się Zosią tata. Białaczka szpikowa typu M5, bardzo niska przeżywalność, choroba dotykająca głównie osoby powyżej 60 roku życia – na pytanie, dlaczego spadła właśnie na małą Zosię, nie ma odpowiedzi.

Zofia Trzaskoma


W cztery godziny od diagnozy, Zosia została starszą siostrą. Czarny humor życia. Jednego dnia daje jedno i żacha się na drugie. Jak cieszyć się maluszkiem, gdy starszak cierpi… Ale z drugiej strony, cokolwiek by się nie działo, wiadomo, że maleństwo potrzebuje normalności. Przecież to nie jego wina, że jest, jak jest. Próba pogodzenia tych dwóch światów to był dla rodziców nie lada wyczyn. Musieli, więc podołali mając nadzieję, że koszmar minie i nie wróci.


Mama musiała zająć się noworodkiem. Codziennym towarzyszem Zosi w chorobie został tata. Po półrocznej walce nadszedł czas na przeszczep. Zosia miała szczęście. Znalazła swojego bliźniaka genetycznego. Dawca w 100 procentach zgodny, młoda dziewczyna z dużego miasta. Od tej pory miało być już tylko lepiej. W czerwcu Zosia wróciła do domu. Tam czekało na nią pełne siedem miesięcy szczęścia.


W grudniu kończył się Zosi termin orzeczenia o niepełnosprawności. Potrzebna była dodatkowa, poza kontrolnymi, wizyta w gabinecie lekarskim. Tata zwrócił Pani doktor uwagę na żyłkę na klatce piersiowej. Wydawało mu się, że wcześniej jej nie widział. Dla spokoju zrobiono szybkie USG. W klatce piersiowej Zosi znów „coś” było widoczne. Tomograf pokazał jednoznacznie – nawrót choroby trwał. 

Zofia Trzaskoma


Zosia musiała od nowa rozpocząć leczenie. Tym razem w życiu wśród szpitalnych ścian towarzyszy jej mama. Tata zajmuje się maluchem. Rodzina rozkrojona na pół.


Od początku było wiadomo, że sytuacja jest ciężka, a nowotwór bardzo złośliwy, za nic nie chce odpuścić. Zosię potraktowano najcięższą chemią TVTC, by pozbyć się "złych" komórek.


Choć zdjęcia nie pokazuja smutnej dziewczynki, nie daj sie zwieść. Do tego miejsca nie da sie przyzwyczaić. Tęsknota za rodziną, domem jest ogromna. Zdarzyło się już Zosi powiedzieć, że nie ma siły walczyć. Skąd te słowa? Nie wiadomo. Nikt ich przy Zosi nie użył. Być może miała po prostu na myśli, że chce z powrotem do domu. Być może...



Zofia Trzaskoma



I choć odział onkologi ma w swojej nazwie "dziecięca", to miejscem dla dzieci nie jest. Zawsze brakuje któregoś z rodziców. Zdarza się, że kolega z łóżka obok zasypia i nie dane jest mu się obudzić. Śmierć jest tu zbyt blisko dzieci.


W tym momencie lekarze nie oceniają szans Zosi. Pozostawili liczby same sobie. O tą małą dziewczynkę walczy wiele osób. Cztery lata życia, to zdecydowanie za krótko. Przyłącz się, podaruj Zosi czas.




 

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki