Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Przyszłość Zosi

Zosia Kwiatkowska
Zbiórka zakończona

Przyszłość Zosi

10 600,09 zł ( 100% )
Wsparło 219 osób
Organizator zbiórki: Fundacja Słoneczko
Zosia Kwiatkowska
Inowrocław, kujawsko-pomorskie
zespół Downa
Rozpoczęcie: 14 Listopada 2014
Zakończenie: 7 Stycznia 2015

Rezultat zbiórki

Dziękujemy bardzo za pomoc. Słowa wsparcia dodały otuchy w tych najtrudniejszych chwilach. Dzięki Waszej pomocy Zosia jest rehabilitowana 5 razy w tygodniu. Wierzymy, że dzięki intensywnej pracy już dziś, w przyszłości będą tego owoce w postaci samodzielności. Jeszcze raz dziękuję!

Zosia Kwiatkowska

Opis zbiórki

Dziecko. Niewinna istota, która odmieni Twoje życie diametralnie. Przewartościuje świat, nauczy bezgranicznie kochać… Beztroska, pełna radości i bez obaw. Bezgranicznie ufa… Kochasz… ale jak byś się zachował, gdybyś dowiedział się o nieuleczalnej chorobie Twojego dziecka?


6 lutego na świecie pojawiła się Zosia. Maleńka cudna istotka, która trzepotem swoich rzęs rozkochała mnie w sobie bez pamięci. Podejrzenie choroby z ust lekarza padło niemalże natychmiastowo, ale ja głucha na przyszłe cierpienie mojej córeczki nie chciałam dopuścić do swojej głowy, że moje dziecko jest chore. Ważąca zaledwie 2 kg istotka, która w dniu swoich narodzin rozpoczęła życie z chorobą. Jedno było pewne - od mojej siły, determinacji i przede wszystkim miłości będzie zależała jej przyszłość.

Zosia Kwiatkowska


Choć nie bywa śmiertelna, nieprowadzona właściwie od najmłodszych lat, potrafi skutkować na przyszłość dziecka, a właściwie jej brak. Cech charakterystycznych było niewiele, może to pomyłka – chciałam wierzyć do samego końca. Wyniki badań genetycznych otrzymaliśmy w lipcu. Dla mnie nie były najważniejsze. Nie zmniejszyłyby mojej miłości, nie wpłynęłyby na żadną decyzję. Od pierwszych dni, kiedy poczułam jej obecność pod moim serduszkiem, pragnęłam ją jak najszybciej mieć przy sobie. Pierwsze spojrzenie w jej śmiejące się oczy, dotyk delikatnej jak aksamit  skóry i ciekło jej oddechu… Najważniejsze, że żyje. Pokochałam bezgranicznie, niezależnie od wyników badań. Tata miał inne podejście. Zapewniał, że kocha, że zadba i nie odda nikomu do dnia, w którym czarno na białym otrzymał potwierdzenie choroby. Ten dzień odmienił wszystko. Miłość jakby zelżała, a pocałunki stały się lodowate jak lód. Nie potrafił pogodzić się z chorobą. W najtrudniejszym momencie, kiedy miała rozpocząć się nasza wspólna walka o naszą jedyną córeczkę, straciłyśmy w nim wsparcie. Wyciągnięta w naszym kierunku pewna dłoń pomocy nagle jakby gdzieś we mgle zniknęła… Zosia została odtrącona przez własnego ojca przez napisane czarno na białym rozpoznanie: Zespół Downa.


Choć miłości do Zosi mam za dwoje, a siły i determinacji, by walczyć o Zosię jeszcze więcej, bez środków finansowych wszystkie drzwi stają się nagle jak mur. Bez wsparcia i nadprzyrodzonych zdolności nie do pokonania. Po opłaceniu rachunków, zakupie niezbędnych leków, nie starcza już nawet na jedną godzinę rehabilitacji. Gdyby nie wsparcie rodziców oraz wiekowej babci, nie byłabym wstanie zadbać o własne dziecko.

Zosia Kwiatkowska



Z zespołem Downa da się żyć, pewnym krokiem wkroczyć w dorosłość i prowadzić normalne życie. Dzieci te są szczególnie wrażliwe i delikatne. W łatwy sposób można je skrzywdzić i doprowadzić do łez. Bardzo ufne nie potrafią ocenić, że ktoś kto wyciąga do nich dłoń, może okazać się nieżyczliwy. By zapewnić prawidłowy rozwój umysłowy, a także uniknąć powikłań zdrowotnych, o Zosi przyszłość zawalczyć musimy już dziś.


Zosia to 9-miesięczna piękna istotka, które bez naszego wsparcia wkroczenie w życie będzie miała w znaczny sposób utrudnione. Po jednym spojrzeniu w jej piękne oczy – nie przejdziesz obojętnie. Nie odtrącaj za wypisaną diagnozę. Właśnie tu i teraz możemy wszystko zmienić, sprawić by jej życie nabrało intensywnych barw i stało się radosne dzięki systematycznej rehabilitacji.

10 600,09 zł ( 100% )
Wsparło 219 osób

Obserwuj ważne zbiórki