Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walka z glejakiem nadal trwa - Dominik potrzebuje pomocy!

Dominik Bernady
63 485,57 zł ( 40,02% )
Wsparły 1724 osoby
Cel zbiórki:

Roczna suplementacja olejkami konopnymi i napojami odżywczymi, rehabilitacja

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Organizator zbiórki: Fundacja "Dzięki Tobie"
Dominik Bernady
Trzebinia, małopolskie
Progresja guza pnia mózgu
Rozpoczęcie: 9 Lipca 2019
Zakończenie: 12 Września 2019

Rezultat zbiórki

Wiadomość, którą otrzymaliśmy łamie serce...

W we wtorek o godzinie 18:30, zupełnie niespodziewanie, Dominiś odszedł od nas. Jeszcze kilka dni wcześniej śmiał się i biegał, a dziś nie ma go już z nami. Jego uśmiech zapamiętamy jednak na zawsze.

Walka Dominika z guzem mózgu trwała kilka lat i zjednoczyła tysiące ludzi o wielkich sercach, którzy postanowili pomóc. Wszyscy z całych sił  do końca wierzyliśmy, że ta historia zakończy się inaczej. Niestety tak się nie stało...

Dominik Bernady

Rodzinie i bliskim Dominika składamy najszczersze wyrazy współczucia.

Opis zbiórki

W czasie całego leczenia Dominik przyjął ponad 200 kroplówek z chemią. Takie dawki mogą wykończyć dorosłego człowieka, a co dopiero kiedy musi je przyjąć kilkuletni chłopiec?

Za Dominikiem operacja usunięcia guza i 27 cykli chemioterapii. Blisko 2 lata spędziliśmy na oddziale onkologii. W tym czasie guz zmalał i zrobił się stabilny, nie rośnie. By utrzymać ten stan, stosujemy leczenie wspomagające. Dodatkowo rehabilitujemy synka, bo walka z nowotworem zostawiła swój ślad – Dominik przestał chodzić, mówić i samodzielnie jeść… Robimy wszystko, co tylko możemy, by walczyć z chorobą, jednak koszt tej walki zaczyna nas przerastać…

Dominik Bernady

Całe nasze szczęście zburzył jeden dzień, jedna diagnoza. Dominik ledwo co skończył roczek, kiedy guz mózgu po raz pierwszy dał o sobie znać. Synek nie chciał jeść, ani pić, pojawiły się problemy z przełykaniem. Stwierdzono zapalenie oskrzeli, a następnie mukowiscydozę i po 10 dniach wypisano do domu. Już wtedy byliśmy przerażeni, bo mukowiscydoza to przecież bardzo poważna i śmiertelna choroba. Nie wiedzieliśmy wtedy, że właściwa diagnoza jest jeszcze gorsza.

Jeszcze tej samej nocy po powrocie ze szpitala Dominik zaczął dziwnie się zachowywać –  uderzał głową w ścianę. Od razu pojechaliśmy do szpitala. Z dnia na dzień stan naszego dziecka pogarszał się – zaczął tracić świadomość, opadała mu powieka i lewy kącik ust. W szpitalu stracił oddech i w ciągu kilku sekund zrobił się cały siny… Natychmiastowa intubacja i szybka reakcja lekarzy uratowały jego życie. Od razu przewieziono go na Oddział Intensywnej Terapii w GCZD w Katowicach. Dopiero tam lekarze odkryli właściwą diagnozę. 

Złośliwy guz pnia mózgu! Słowa lekarza mówiącego nam o rokowaniach brzmiały jak wyrok śmierci. Patrzyliśmy na swojego małego synka, wiedząc jak trudna i wykańczająca walka przed nim. 

Guz uciskał już na bardzo ważne ośrodki w mózgu, dlatego trzeba było jak najszybciej operować! Lekarzom udało się usunąć 8 milimetrów guza. Reszta została w główce, ponieważ próba usunięcia była zbyt dużym ryzykiem dla życia Dominika. Od razu po operacji rozpoczęto chemioterapię, żeby powstrzymać rozwój choroby. Naszym domem stała się onkologia – oddział, na którym dzieci muszą stykać się ze śmiercią. Spędziliśmy tam dwa długie lata… Widziałam jak Dominik po chemii stopniowo tracił włoski. Widziałam, jak chemia wyniszcza jego organizm, jak zabiera siły. 

Dominik Bernady

Dominik przeszedł 27 cykli chemioterapii, po której guz zmalał i zrobił się stabilny. To jednak nie koniec naszej walki. Aktualnie wspomagamy synka suplementacją olejami konopnymi oraz odżywkami, które wzmacniają organizm. To bardzo ważne po tak wyczerpującej walce z chorobą. Dodatkowo konieczna jest stała rehabilitacja, dzięki której będziemy mogli powoli odzyskiwać to, co zabrał rak. Walka z rakiem zrujnowała naszą kieszeń, dlatego przyszedł czas, by poprosić o pomoc. Twoje wsparcie daje nam siłę do walki z chorobą!


–Marzena, mama Dominika

63 485,57 zł ( 40,02% )
Wsparły 1724 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki