Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Karolinka, nasze oczko w głowie…

Karolina Szakiel
Zbiórka zakończona
73 804,30 zł ( 49,53% )
Wsparły 1843 osoby
Cel zbiórki:

9 konsultacji w Moorfields Eye Hospital w Londynie

Karolina Szakiel, 10 lat
Krotoszyn, wielkopolskie
nowotwór złośliwy oka - siatkówczak
Rozpoczęcie: 29 Maja 2015
Zakończenie: 1 Stycznia 2016

Opis zbiórki

Jeszcze taka maleńka, a guz w jej oczku tak wielki… Ledwo przywitała świat. Nie zdążyła wypowiedzieć pierwszych słów, postawić pierwszego kroku, a już rozpoczęła walkę o życie. Miała niespełna 4 tygodnie, gdy rozpoczęła walkę z potworem w jej przepięknym oczku. Siatkówczak prawego oka, V stopień złośliwości wg klasyfikacji Reese-Ellswortha o wymiarach 15x11x15 mm. Od tego dnia, już 4 lata rodzice walczą o życie i prawe oczko córeczki.
 


Marzec 2011 roku – miesięczna Karolinka rozpoczęła  leczenie w Polsce. Zastosowano 10 cykli chemioterapii i brachyterapię. Prawie rok trwała walka z siatkówczakiem, kiedy rodzice dowiedzieli się, że możliwości lekarzy wyczerpały się. Zaproponowano usunięcie oczka, ze względu na wielkość guza oraz lokalizację, tuż przy mózgu. Ból, który nie mija, rozrywał nasze serca na kawałki. Podjęliśmy decyzję o szukaniu pomocy za granicą by uratować oczko Karolinki. Skonsultowaliśmy się z Moorfields Eye Hospital w Londynie z prof. Hungerfordem. Jako jedyny podarował nam nadzieję, że uda się zachować oczko i wygrać z tym niezwykle podstępnym paskudem, atakującym niewinne maleństwa.

Karolina Szakiel


Po zastosowanym leczeniu, guz umiejscowiony bardzo blisko nerwu wzrokowego uległ zwapnieniu. Lekarz ocenił, że reakcja guza na zastosowane leczenie była bardzo dobra, a decyzja o usunięciu oka była zdecydowanie przedwczesna. Szanse na uratowanie oczka były ogromne. Niestety siatkówczak to nieprzewidywalny przeciwnik. Mimo upływu lat nadal istnieje ryzyko, że paskud wymknie się z pod kontroli, dlatego nadal musimy poddawać oczko szeregu badań. Pragnęliśmy powierzyć życie i zdrowie naszej maleńkiej córeczki w rękach doświadczonych lekarzy w Londynie. Dla monitorowania stanu guza potrzebne są badania wykonywane co 3-4 miesiące. Koszt każdego badania to co najmniej 2700 funtów.


Od tego czasu rodzice regularnie od 3 lat, co 4 miesiące pojawiają się w Londynie na szczegółowych badaniach pod narkozą, aby nie dać cienia szansy na wznowę guza w oczku Karolinki. W oczku Karolinki pojawiają się krwiaki, które przysłaniają obraz guza – wtedy konsultacje odbywają się częściej. Ze względu na pojawiające się w oczku krwiaki, lekarze podjęli decyzję, że przez kolejne 3 lata nadal musimy obserwować oczko i mieć haka na raka. Zaplanowanych jest 9 konsultacji.

Karolina Szakiel
 


Mimo upływu już prawie 4 lat, strach podczas kolejnego wyjazdu nie zmniejszył się. Szczypta nadziei wymieszana ze łzą strachu towarzyszy nam podczas każdego wyjazdu do Londynu. Wspomnienia jak bumerang wracają za każdy razem, kiedy przekraczamy szpitalny próg. Karolinka jest coraz starsza, z coraz większą świadomością przygotowuje się do wyjazdu i ze łzami w oczach za każdym razem pyta czy nie usuniemy jej oczka. Jesteśmy przekonani, że życie naszej córeczki jest w rękach najlepszych specjalistów, dzięki którym mamy przewagę nad siatkówczakiem. Z nadzieją patrzymy w przyszłość.


Dla Karolinki, która jest oczkiem w naszych głowach próbujemy wszystkiego, co w dzisiejszej medycynie dostępne. Czując wsparcie tych, którzy nam pomagają, łatwiej nam walczyć. Wierzymy, że zrobiliśmy wszystko, a siatkówczak już nigdy do nas nie wróci i nie pokaże swojego złowrogiego odbicia w oczkach naszej córeczki. Aby mieć przewagę, niezbędna jest stała kontrola i badanie oczka. Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc w zebraniu środków na kolejne konsultacje.


Rodzice

 

AKTUALIZACJA 20.08.2015r.:

Wiadomość od mamy: „Za Karolinką kolejna kontrola oczka w Londynie. Przywozimy pozytywne wieści. Krwiak w prawym oczku prawie cały wchłonął się i najcudowniejsza wiadomość: guz nieaktywny bez zmian, nie pojawiły się żadne nowe, niepokojące guzki. Lewe oczko jest czyste. Kolejne badanie zostało zaplanowane w listopadzie. Dziękujemy za nieocenione wsparcie, ciepłe słowa i pomoc. Wierzymy, że dzięki Wam siatkówczak w oczku Karolinki już nigdy do nas nie wróci”.

 

----------------------------------

Numer konta zbiórki znajduje się w panelu płatności (kliknij przycisk „Wesprzyj” -> przelew tradycyjny)

73 804,30 zł ( 49,53% )
Wsparły 1843 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki