Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Trwa dramatyczna walka o życie Moniki❗️Jej dzieci nie mogą stracić mamy!

Monika Krzyżanowska
89 596,66 zł ( 31,92% )
Wsparło 1395 osób
Cel zbiórki:

Leczenie dająca szansę na życie - immunoterapia

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Monika Krzyżanowska
Pisz
Mięsak
Rozpoczęcie: 26 Sierpnia 2020
Zakończenie: 7 Września 2020

Rezultat zbiórki

W sobotę 5 września o godzinie 18:00, w otoczeniu najbliższych, we własnym domu, moja żona Monika zasnęła na zawsze...

Wszystkim, którzy wierzyli i walczyli z nami do końca, z całego serca dziękuję. 

To nie tak miało się skończyć... 

Mariusz, mąż

Opis zbiórki

Nie myślałem, że kiedyś się tu znajdę, że moją prośbę o ratunek będzie mógł przeczytać każdy… Dziś błagam o pomoc, o szansę dla mojej żony! Lekarze przerwali leczenie przed drugim podaniem leku! Powiedzieli, że Monika i tak umrze, że nie rokuje… Nie dali jej nawet szansy… Moja żona walczy o życie w szpitalu. Wszystkie organy nadal pracują, jest świadoma. Świadoma tego, że została skazana na śmierć… Mamy troje małych dzieci. Błagam, pomóżcie mi ratować Monikę!

Życie bywa przewrotne, tak bardzo, że nie spodziewamy się, w którym momencie zaatakuje śmiertelna choroba... Nigdy nie ma odpowiedniego momentu, by poważnie zachorować, nigdy tak nieproszony gość nie pojawia się w dobrym czasie. Mięsak - nowotwór złośliwy, przeciwnik tak ciężki do pokonania. Wiemy jednak, że nie możemy się poddać, chociaż jest mi tak trudno. Lekarze jednak cały czas nie są w stanie postawić właściwej diagnozy, część uważa, że to czerniak. Niezależnie od tego, z czym przyszło nam walczyć, musimy pokonać tego potwora!

Monika Krzyżanowska

Na podstawie badania PET wykonanego 10 czerwca stwierdzono u Moniki nowotwór złośliwy. W badaniu postawiono diagnozę, że jest to mięsak. W tej chwili moja żona leży szpitalu NIO w Warszawie. Po trepanobiopsji lekarze byli tego samego zdania, natomiast po rozsiewie uważają, że to jednak czerniak. Do tej pory nie są jednoznacznie pewni rodzaju nowotworu... 

Zaproponowano nam leczenie immunoterapią jako ostatnią deskę ratunku. Niestety po pierwszym wlewie, który był dwa tygodnie temu, zaprzestano żonę leczyć. W międzyczasie dostała zapalenia płuc… Otwarte na oścież okna w sali szpitalnej mogły być tego przyczyną. Nie zawsze mogę wejść do żony, walczymy o leczenie z pomocą rzecznika praw pacjenta. Jesteśmy załamani...

Żona jest młoda i silna, wszystkie organy ma wydolne. Jest o co walczyć! Niestety jest leżąca, ponieważ nowotwór ma ognisko w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przez paraliżujący ból Monika nie jest w stanie się ruszyć. W szpitalu zaniechali leczenia, żona dostaje tylko leki przeciwbólowe. Nowotwór może spokojnie siać spustoszenie...

Monika Krzyżanowska

W ten piątek (28 sierpnia) według planu leczenia powinien być następny wlew. Ale lekarze nie chcą go podać... Żona dalej chce się leczyć, mieć przynajmniej szansę, nadzieję! Lekarze z Centrum Onkologii na Roentgena ją tego pozbawili. Immunoterapia jest przecież droga, a pierwszy wlew finansował NFZ...

Staramy się o immunoterapię w Kolonii, w Niemczech. Wysyłamy niezbędne dokumenty, gdzie się da, modląc się, by któraś z klinik - prywatnie - zgodziła się podać immunoterapię. Będziemy musieli zapłacić jednak za tę szansę na życie sami, a nie mamy takich pieniędzy… Leczenie w Niemczech to koszt rzędu kilkuset tysięcy złotych...

Mamy troje małych dzieci… Monika chce walczyć, spróbować wszystkiego. Gdyby się poddała, dalibyśmy spokój. Ciągle jednak jest wiara w to, że raka uda się choć powstrzymać! Immunoterapia jest na to naszą jedyną nadzieją… Bez niej za kilka tygodni stracę żonę, a nasze dzieci mamę. Proszę, pomóż nam. Życie Moniki jest dziś w rękach ludzi o dobrych sercach.

Mariusz, mąż Moniki

89 596,66 zł ( 31,92% )
Wsparło 1395 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki