

Moja córeczka może uciec z łap ciemności❗️Pomóż Gai❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Ta walka się nie kończy... Potrzebne są kolejne operacje❗️
Walka trwa, a my się nie poddajemy! Walczymy razem z naszą największą wojowniczką Gają o wzrok, o zobaczenia wschodów i zachodów słońca, o kształty, o kolory, o nowe lepsze jutro.
Nasza codzienność to rehabilitacje, terapie i turnusy. Jednak to za mało. To nie wystarczy, żeby uratować wzrok Gai. Powoli traciliśmy nadzieję, jednak szukaliśmy pomocy dalej... I w końcu udało się! Znaleźliśmy operację, która regeneruje nerw wzrokowy.
Dzięki zebranym środkom udało nam się wyjechać 12 lutego 2023 roku na pierwszą operację. Gaja w klinice przeszła dwa zabiegi regeneracyjne nerwu wzrokowego. Operacje przeszła bardzo dobrze. Córka dostała szansę widzenia – stał się CUD!
Niestety szybko okazało się, że to nie koniec. Jedna operacja nie wystarczy, dlatego musimy ją powtarzać co pół roku aż do momentu, gdy uzyskamy oczekiwany efekt.

Jesteśmy niesamowici szczęśliwi, że w końcu znalazły się osoby, które dały nam szansę. Chcemy walczyć dalej, dlatego wciąż potrzebujemy Waszej pomocy.
Gaja po operacji czuje się bardzo dobrze. Czy widzimy jakieś efekty? Oczywiście, że tak! Jak dotąd córeczka widziała w ciemności tylko światło, teraz, jeśli pokazujemy jej czarno-biały obrazek przed oczami dopytuje nas, co to jest. Takie małe rzeczy niezwykle nas cieszą!
Niestety, Gaja żyjąc trzy lata w ciemności, nie zna i nie wie, co to znaczy widzieć czy patrzeć i zachowuje się dalej, jak dziecko niewidome. Chcemy ją tego nauczyć, lecz na razie widzi bardzo mało i tylko z bliska. Nie mamy pewności, jak dużo widzi, czy być może tylko przez mgłę.
Potrzebuje wiele czasu i dużo terapii, rehabilitacji, żeby ćwiczyć nerw wzrokowy. Potrzebne są kolejne operacje, które dadzą córce lepsze efekty, dzięki którym zobaczy otaczający ją świat. Niestety są one bardzo kosztowne. Koszt jednego zabiegu to około 37 tys. złotych! Z całego serca prosimy Was o dalsze wsparcie. Bez Was nie damy sobie rady!
Gaja Cię potrzebuje❗️
Każdy dzień jest wyzwaniem. Dla naszej rodziny każdy kolejny poranek to walka. Walka o nowe, lepsze jutro! Naszą tarczą są terapie, rehabilitacje wzrokowe i ruchowe, turnusy mikroplorazycacji oraz turnusy biofeedbacku okulistycznego. Bez nich Gaja nie ma żadnych szans.
Niestety dzieciństwo mojej córeczki wygląda tak od urodzenia. Jest to po prostu walka o życie i o zdrowie. Aktualnie walczymy o wzrok, by Gaja widziała!

Gajusia oprócz lekarzy odwiedza kilka razy w tygodniu rehabilitantów, logopedę, psychologa. Jak moja córeczka radzi sobie na co dzień? Powiem szczerze, że fenomenalnie! Używa zmysłów takich jak dotyk czy słych. Każdą nową osobę najpierw sprawdza, przykładając rączkę do nieznanej twarzy, gładząc po włosach.
Jesteśmy dumni, że daje sobie radę, lecz nam to nie wystarcza. Chcemy, żeby zobaczyła ten piękny świat. Aktualnie jesteśmy zakwalifikowani do zabiegu, który może naprawić wzrok Gajki. Jeśli się uda, to odbędzie się już końcem stycznia!
Gaja codziennie ćwiczy wzrok poprzez podświetlany panel i oglądając specjalistyczne bajki, dzięki którym możemy zobaczyć, jak szeroko Gaja otwiera oczy. Niestety wiemy, że bez zabiegu regeneracyjnego nerwu wzrokowego się nie obejdzie. Musimy go wykonać. Jedynie on może nam dać Gai realną szansę.
Pomóż, dopóki mamy czas.
Angelika, mama
Opis zbiórki
To uczucie przepełnia nie tylko całe ciało i umysł, ale wręcz i duszę. Znasz je? Wiesz, jak to jest, gdy dowiadujesz się o małej istotce, która urodzi się za 9 miesięcy? A ta istotka to nowy człowiek… Twoje dziecko!
Poznałam to uczucie w 2020 roku. Byłam taka szczęśliwa. Mój uśmiech momentalnie zamienił się w łzy. Tego samego dnia dowiedzieliśmy się, że moja nienarodzona córeczka będzie miała wadę. Nie było nawet pewne, czy przeżyje do końca ciąży. Taka wiadomość dla rodziców to jak śmiertelny cios.
4 miesiące badań i rozpaczy, co to będzie, czy się uda, były czymś okropnym. Byliśmy bezradni. W końcu, 19 kwietnia 2020 r., na świat przyszła nasza córka — Gaja.

Była cudowna, wręcz idealna! Kiedy ją zobaczyliśmy, wiedzieliśmy, że będzie dobrze, byliśmy pełni nadziei, że wady nie ma. Niestety lekarze szybko tę nadzieję ugasili. Gaja urodziła się z agenezją przegrody przeźroczystej, hipoplazją nerwów wzrokowych, dysplazją przegrodowo-oczną, poszerzeniem układu komorowego, etiopią tylnego płata przysadki oraz obniżonym napięciem mięśniowym. Oznaczało to, że Gaja ma bardzo małe szanse, żeby cokolwiek zobaczyć.
Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale mieliśmy dla kogo walczyć. Po miesiącu pobytu w szpitalu wyszliśmy i zaczęliśmy drogę po lepsze jutro dla naszej córeczki. To właśnie tak zaczęła się nasza przygoda z częstymi rehabilitacjami, wizytami u lekarzy i tyflopedagogów i co trzymiesięcznymi turnusami z mikropolaryzacji. To wszystko razem wiąże się z dużymi kosztami. Gaja na szczęście rozwija się fenomenalnie. Aktualnie walczymy o jej wzrok. Zaczęliśmy następny turnus — biofeedback okulistyczny.

Gajusia zachowuje się jak niewidoma. Ma wyostrzony zmysł słuchu i dotyku. Czasami, gdy stoi w słońcu, krzyknie: “Mamusiu, światełko!”. Te przebłyski trawą ułamki sekund. Chcemy wydłużyć ich czas na tyle, o ile to możliwe! Skoro coś widzi, to jest nadzieja! Po to leczenie, rehabilitacja, w przyszłości operacja. Czy damy radę uzbierać kwotę ratującą wzrok mojej córeczki?
Prosimy o pomoc i wsparcie finansowe w leczeniu Gai. Twoja pomoc przyniesie ogromne szanse dla naszej córki na to, aby mogła kiedyś zobaczyć otaczający ją świat.
Rodzice

- Przemek10 zł
Na zdrowie! Wesołych Świąt! 🎄
- Adam300 zł
- Powodzenia!20 zł
- Wpłata anonimowa4200 zł
- Basia Klimek222 zł
- Wpłata anonimowa20 zł