Nie pozwólcie obciąć moich nóżek

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 8 187 osób
374 993,53 zł (100%)

Julia Piskorska, 5 lat

Lubartów, lubelskie

wrodzona wada kończyn dolnych, brak kości strzałkowych, piętowych, skokowych, sródstopia, palców oraz skrócenie zgięte goleni

Rozpoczęcie: 17 Kwietnia 2014
Zakończenie: 26 Lutego 2015

Rezultat zbiórki

Cena za uratowanie nóżek przed amputacją była wysoka, ale w zamian mała Julka otrzymała przyszłość, o której rodzice bez wsparcia mogli tylko śnić! 27 maja 2015 roku Julka wykorzystała swoją szansę - być może jedyną taką szansę w życiu, żeby chodzić, biegać na własnych nóżkach, a nie na protezach. NFZ nie pomógł, ale pomogli ludzie, którzy wpłacili pieniądze na drogie leczenie.

Być może większość osób słyszało o cudownych wydarzeniach, które działy się podczas zbiórek dla Julki. Tę małą dziewczynkę poznał cały świat, wielu ją pokochało i pomogło odmienić jej los. A na koniec zbiórki o Julce dowiedział się nawet papież Franciszek i dopłacił brakującą kwotę, dzięki czemu można było zakończyć zbiórkę pieniędzy. Rodzice Julki do tej pory nie mogą uwierzyć, że tak wiele osób zechciało pomóc Julce. - Prawie rok temu, gdy rozpoczynaliśmy zbiórkę, nie wierzyliśmy, że uda się zebrać tak olbrzymią kwotę.  – mówi mama Julki. - NFZ nie chciał pomóc, nie znaleźliśmy lekarza, który podpisałby wniosek otwierający drogę do refundacji. Jednak pomogli ludzie i to im składamy największe podziękowania płynące prosto z serca. Mamy nadzieję, że dzięki temu, że NFZ nie musiał przeznaczać pieniędzy dla Julki, będzie mógł sfinansować leczenie innych dzieci, które czekają na swoją szansę. Rodzice Julki będą przekonywać każdego rodzica, by walczył o lepszą przyszłość swojego dziecka, żeby się nie poddawał, nawet gdy jest ciężko, a cel wydaje się nie do osiągnięcia. Bo czasem taka szansa zdarza się tylko raz w życiu.

28 maja 2015 roku Julka miała operację nóżek. Od tamtej pory towarzyszyły jej aparaty na nóżkach, a także duży ból - Julka pokazywała na nóżki, chciała zdjąć aparaty - ważyły prawie tyle, co ona. Rehabilitacja też nie należała do najlżejszych, przy każdych ćwiczeniach był płacz, jednak po miesiącu od operacji nóżki urosły już 1,2 cm, a Julka zrobiła swoje pierwsze kroczki! Chodzenie i prostowanie kolanek bolało, jednak Julka sama zaczęła rozumieć, że tylko w ten sposób może tupać :) W sierpniu lewa nóżka urosła już 5 cm, a prawa 4,2 cm. Wydłużanie nóżek zakończyło się 29 sierpnia - według doktora nóżki się ładnie uwapniają i tworzą się nowe kości. Julka coraz więcej chodzi, ćwiczenia sprawiają jej mniej bólu. Przed nią jeszcze długa rehabilitacja w USA, zdjęcie aparatów, a potem powrót do Polski i dalsza rehabilitacja. Do USA Julka wróci na kolejny etap walki o nóżki, czyli wydłużanie, za ok. 2 lata.

A tutaj filmik z pierwszymi kroczkami Julki: "I'm walking!" :))

W listopadzie 2015 roku Julka miała zdjęte fixatory, wróciła do Polski na własnych nóżkach :) To niesamowite, gdy patrzy się na jej zdjęcia sprzed wyjazdu i po powrocie. Do USA na leczenie pojechała dziewczynka z nóżkami, które nie nadawały się do chodzenia, a mogłyby przeszkadzać w rozwoju Julci, dlatego proponowana była amputacja. A wróciła dziewczynka, która chodzi, biega - trudno w to uwierzyć, ale to prawda. Za każdym razem, gdy widzimy, jak Julka biega, nie możemy powstrzymać wzruszenia. I niech ktoś powie, że nie było warto - było!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 8 187 osób
374 993,53 zł (100%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość