DMD – ta choroba to POTWÓR❗️Ratuj życie Leonka!
Cel zbiórki: Terapia genowa, przelot i pobyt, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
33 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Olgawspiera już 9 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 6 miesięcy
Cel zbiórki: Terapia genowa, przelot i pobyt, leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
7 urodziny Leona w cieniu śmiertelnej choroby❗️
Dzisiaj Leon kończy 7 lat!
Pamiętam ten dzień tak, jakby był wczoraj. Czekaliśmy na niego z ogromną radością. Mieliśmy zostać rodzicami trzeciego dziecka – naszego wymarzonego synka. Wybraliśmy dla niego imię, o którym marzyliśmy, i patrzyliśmy, jak rośnie, stawia pierwsze kroki, poznaje świat i każdego dnia wnosi do naszego życia jeszcze więcej szczęścia.
Potem przyszedł dzień, który zmienił wszystko. Diagnoza: dystrofia mięśniowa Duchenne’a.
Do dziś słyszę w uszach słowa lekarza. Do dziś pamiętam ten strach, niedowierzanie i ból. Nagle przyszłość, którą wyobrażaliśmy sobie dla naszego syna, stanęła pod znakiem zapytania.
Dziś przed Leonem jest szansa. Szansa na leczenie, które może zatrzymać postęp tej okrutnej choroby. Koszt tej szansy jest niewyobrażalny – ponad 17 milionów złotych.

Jako mama każdego dnia patrzę na mojego syna i zastanawiam się, ile czasu jeszcze mamy. Czy będzie mógł cieszyć się kolejnymi urodzinami? Czy zostanie nastolatkiem? Czy kiedyś zakocha się, założy rodzinę, zostanie mężem i ojcem?
Każdego ranka budzę się z troską i obserwuję, jak choroba powoli odbiera mu siły. A jednocześnie wiem, że nie jesteśmy bezradni. Leona mogą uratować ludzie o wielkich sercach.
Dlatego w dniu jego 7. urodzin prosimy Was o najpiękniejszy prezent, jaki może otrzymać.
Zamiast kawy wypitej na mieście. Zamiast kawałka ciasta. Zamiast kolejnej drobnej przyjemności czy nieplanowanego zakupu.
Prosimy – wpłać, choć kilka złotych na leczenie naszego syna. Dla Ciebie to może być niewielki gest. Dla Leona – szansa na życie, sprawność i przyszłość.
Prosimy, pomóż nam podarować mu to, czego nie da się zapakować w prezent urodzinowy – nadzieję.
Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo.
Rodzice Leona
Stracić dziecko – to dla matki największy ból. Proszę Cię, ratuj Leosia!
Dzień Matki… Dla wielu mam to dzień pełen kwiatów, laurek, wzruszeń i dumy z dziecięcych sukcesów.
Ja też jestem mamą. Mamą trójki dzieci. Wychowałam już dwoje z nich. Róża została pielęgniarką, a Igor w tym roku zdaje maturę i wchodzi w dorosłość.
Powinnam cieszyć się tym spokojem. Patrzeć z dumą, jak moje dzieci rozpościerają skrzydła. Ale moje serce każdego dnia jest przy najmłodszym synku. Przy Leosiu.
Mój najmłodszy synek – Leoś, ma 6 lat i zamiast beztroskiego dzieciństwa musi walczyć z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Chorobą, która po cichu odbiera mu siłę, a w końcu odbierze życie...
Jeszcze niedawno biegał. Dziś coraz częściej zostaje w tyle za rówieśnikami. Szybko się męczy. Coraz trudniej wchodzi po schodach. A ja patrzę na to i czuję bezsilność, której nie da się opisać.

W nocy budzę się z lękiem. Czuwam. Sprawdzam, czy oddycha spokojnie. Bo każda mama chce ochronić swoje dziecko.
A ja każdego dnia walczę z chorobą, której sama nie zatrzymam. Dlatego dziś, w Dniu Matki, proszę Was o pomoc. Nie dla mnie – dla mojego synka.
Każda wpłata to dla Leosia szansa na leczenie, rehabilitację i zatrzymanie tej okrutnej choroby choć na chwilę. Każde udostępnienie daje nadzieję, że dotrzemy do ludzi o wielkich sercach.
Nie umiem już prosić o nic dla siebie. Proszę tylko o przyszłość dla mojego dziecka… Nie mogę stracić Leonka...
Marlena, mama
Stan Leona się pogarsza… Błagamy o pomoc!
Choroba nie zatrzymuje się ani na chwilę… Każdego dnia odbiera nam naszego synka kawałek po kawałku.
Z ogromnym niepokojem patrzymy, jak Leon traci grunt pod nogami – dosłownie i w przenośni. Coraz częstsze upadki podczas spacerów to już nie przypadek czy chwila nieuwagi. To jego ciało, które przestaje go słuchać, bo mięśnie są coraz słabsze! To sygnał, że choroba postępuje i nie zamierza się zatrzymać. Każdy taki moment rozdziera nam serce...

Mimo wszystko nie poddajemy się. Każdy dzień to walka – o sprawność, o przyszłość, o życie Leona. Rehabilitacja, konsultacje, nieustanna walka o dostęp do leczenia… Robimy wszystko, co w naszej mocy, by zatrzymać to, co wydaje się nie do zatrzymania.
Ale sami nie damy rady. Dlatego błagamy – pomóżcie nam zawalczyć o naszego synka. Każda wpłata, każde udostępnienie to dla nas nadzieja. To szansa, by Leon mógł dalej walczyć.
Nie pozwólmy, by choroba wygrała i odebrała mu życie.
Rodzice Leonka
Opis zbiórki
W czerwcu 2024 roku dowiedzieliśmy się, że nasz synek cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Po załamaniu, po wielu nieprzespanych nocach, po wylanych morzach (jak nie oceanach) łez, podjęliśmy rękawice. Stanęliśmy do tej nierównej walki, w której przeciwnik jest bezwzględny i nieubłagany, który kradnie nam naszego syna, nie pytając o zgodę…
Błagamy o pomoc! Sami nie zdołamy go uratować!
Jedyną nadzieją na ocalenie naszego Leonka i pokonanie DMD jest terapia genowa. Jest szansa – to ta dobra wiadomość. Druga jest niestety zła – koszt leku, jego podanie i badania, które przeprowadzane są w szpitalu w USA to ponad 16 milionów złotych!

Kwota do zebrania jest gigantyczna, a czasu jest niewiele. Choroba każdego dnia odbiera nam synka. Dlatego oprócz ogromnej kwoty, jaką mamy do uzbierania, walczymy też z czasem. Im szybciej Leon dostanie lek, tym choroba zdąży zrobić mniejsze spustoszenie w jego organizmie.
Obecnie Leon jest pod opieką wielu specjalistów: neurologa, kardiologa, pulmonologa, dietetyka, ortopedy, logopedy, rehabilitanta. Każdego dnia jest rehabilitowany, jeździ na basen, ma zajęcia z fizjoterapii, pracuje nad utrzymaniem i wzmocnieniem siły mięśni, ma cykliczne spotkania z logopedą, dietetykiem i innymi specjalistami. To wszystko jednak na nic, jeśli synek nie otrzyma leczenia na czas. Tylko terapia genowa może uratować jego życie.

U cierpiących na DMD najpierw pojawia się problem z nóżkami i obręczą miedniczną, które słabną do tego stopnia, dziecko nie jest w stanie samo przemieszczać się, dlatego niezbędny jest wózek inwalidzki. Następnie słabną mięśnie rąk, obręcz barkowa i mięśnie przykręgosłupowe, co prowadzi do niedowładu, a w konsekwencji utraty jakiejkolwiek samodzielności. Potwór DMD nie ma hamulców… W kolejnym etapie choroby kradnie mięśnie klatki piersiowej, mięśnie odpowiedzialne za oddychanie oraz mięsień sercowy.
To oznacza jedno – śmierć.
Nie możemy zostawić Leonka, skazać go na niewyobrażalne cierpienie, na respirator, a w końcu na powolne, bolesne umieranie. Nie jest łatwo prosić o pomoc, ale każdy rodzic w naszej sytuacji szukałby ratunku wszędzie. Dlatego prosimy właśnie Ciebie – przystąp do Drużyny Lolka.
Za każde udostępnienie, pomoc finansową, modlitwę i dobre słowo dziękujemy z całego serca.
Rodzice Leona
➡️ Leon Słomka walczy z DMD ❤️ - licytacje (otwiera nową kartę)
➡️ FB Leon Słomka kontra DMD (otwiera nową kartę)
➡️ FB Leon Słomka (otwiera nową kartę)
➡️ TikTok Leon walczy z DMD (otwiera nową kartę)
➡️ Instagram – Leon walczy z DMD! (otwiera nową kartę)

📽️ Zobacz poruszający apel taty Leonka (otwiera nową kartę)

✏️ echodnia.pl o Leonku (otwiera nową kartę)
✏️ echodnia.pl - "Leon Słomka walczy z DMD" (otwiera nową kartę)
✏️ Moto Day 2025 w Białobrzegach (otwiera nową kartę)
📽️ Leon w SPRAWIE DLA REPORTERA (otwiera nową kartę)
📽️ Leon w TV Republika (otwiera nową kartę)
📽️ Albert Odzmikowski wspiera Leonka!
- Wpłata anonimowa100 zł
140,28 zł- Wszystkiego Dobrego.50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- 50 zł
Powodzenia!


