Marcin Szczepaniuk - zdjęcie główne

Wybuch gazu zamienił ich dom i życie w GRUZOWISKO❗️Nie zostało nic, oprócz błagania o wsparcie❗️

Cel zbiórki: Odbudowa domu i zakup wyposażenia po wybuchu gazu

Organizator zbiórki:
Marcin Szczepaniuk, 49 lat
Miłków Kolonia
Pomoc społeczna
Rozpoczęcie: 16 października 2026
Zakończenie: 16 stycznia 2027
13 680 zł(4,29%)
Brakuje 305 469 zł
WesprzyjWsparło 131 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1026533
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Odbudowa domu i zakup wyposażenia po wybuchu gazu

Organizator zbiórki:
Marcin Szczepaniuk, 49 lat
Miłków Kolonia
Pomoc społeczna
Rozpoczęcie: 16 października 2026
Zakończenie: 16 stycznia 2027

Opis zbiórki

8 października otarliśmy się o tragiczną śmierć. Kiedy byliśmy z mamą poza domem, doszło do wybuchu gazu. Z naszego domu została kupa gruzu i dach, który jeszcze niedawno odnowiliśmy. Zginęła jedna osoba...

Zostaliśmy bez dachu nad głową i bez środków do życia. Wracając na miejsce, w którym kiedyś stał nasz dom, spodziewaliśmy się zobaczyć spalenie, wybite okna i drzwi, może zburzone ścianki… Ale to, co zobaczyliśmy, zmroziło nam krew w żyłach.

Kupa gruzu i leżący na nich dach. To wszystko, co zostało. Wychodząc z domu tego dnia, mieliśmy przy sobie tylko dowody osobiste, a w jednej chwili straciliśmy wszystko. Nie ma naszych rzeczy, nie ma mebli, ścian, pamiątek... Nie ma nic. W szczątkach znalazłem swój dyplom ze studiów. Jak ostatnie świadectwo, że tu kiedyś było nasze życie...

Marcin Szczepaniuk

To tragedia, którą ciężko opisać. Gdyby nie ogromna pomoc i mobilizacja rodziny, sąsiadów, znajomych i naszego sołecnictwa, nie wiem, co byśmy zrobili. Zgasłaby wszelka nadzieja. Do końca życia będziemy im wszystkim wdzięczni.

Mama szczególnie to przeżywa, bo ta ziemia to jej ojcowizna. Nie chce się przenosić z miejsca, gdzie ma swoje życie, swoje kury, gospodarstwo, krzaki malin, które uprawia… Wciąż przyjmuje leki na uspokojenie. Chcę zwłaszcza jej zbudować dom, by mogła znów poczuć się bezpiecznie. Mamy już miejsce, mamy ręce do działania i ogromną nadzieję na nowy start. Ale nie mamy środków...

Straciliśmy wszystko, więc nie stać nas na odbudowę domu. Stąd nasza prośba o wsparcie. Każdy gest ma znaczenie. Nasza rodzina przeszła już tak wiele... Pomóżcie nam odzyskać bezpieczny kąt, zwłaszcza dla mojej mamy, która zasłużyła, by jesień życia spędzić w spokoju.

Dziękuję z całego serca,

Marcin

Wybierz zakładkę
Sortuj według