
Kiedy przyszedł na świat, jego rączka była mniejsza niż mój kciuk... Proszę, pomóżcie Teosiowi w walce ze skutkami wcześniactwa!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
5 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Ciociawspiera już 5 miesięcy
- Magdawspiera już miesiąc
- Gligusyzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Drobne ciało Teosia jest podłączone do rurek i urządzeń, które pomagają mu oddychać❗️Prosimy o pomoc!
Drodzy,
12 czerwca po długich, trudnych dniach, nasz dzielny Teoś opuścił OIOM. Od tamtego dnia w końcu jesteśmy wszyscy razem w domu. Mimo że naszą codzienność nadal wypełnia strach i niepewność, dla nas ogromny krok naprzód i ogromna radość.
Teoś musi być podłączony do respiratora i jest częściowo karmiony sondą. Najbliższe miesiące pokażą, czy konieczne będzie wszczepienie zastawki do jego główki.

Przed nami wiele wizyt u specjalistów, badań i dalszego leczenia. Teoś przyjmuje dużo leków, a każdy dzień wymaga od nas ogromnej siły i czujności. Każdą godzinę czuwamy przy synku – patrzymy na jego drobne ciało, na podłączone rurki i ten widok łamie nasze serca.
Mimo wszystko jesteśmy wdzięczni za każdy spokojniejszy oddech, każdy mały postęp i każdą chwilę spędzoną wspólnie w domu. Nasz synek jest niesamowicie waleczny i codziennie pokazuje nam, czym jest prawdziwa siła.

Niestety, koszty, którym musimy sprostać, są wciąż ogromne. Musimy walczyć o Teosia, o jego zdrowie i bezpieczną przyszłość, ale bez Waszego wsparcia wiemy, że to niemożliwe. Dlatego pełni nadziei prosimy o pomoc. Nie zostawiajcie nas!
Rodzice Teosia
PILNE❗️Teoś znów trafił na OIOM – ratuj to małe życie❗️
Kochani,
6 maja nasz synek po raz kolejny trafił na OIOM z powodu ciężkiego zapalenia płuc. Został ponownie zaintubowany, ponieważ przez dużą dysplazję oskrzelowo-płucną ma ogromne problemy z oddychaniem. Dodatkowo prawa komora jego serduszka jest przeciążona...
Niestety długa intubacja doprowadziła do bardzo poważnego zwężenia krtani, które w pewnym momencie zaczęło bezpośrednio zagrażać jego życiu. Jedyną szansą na bezpieczne oddychanie było wykonanie tracheostomii. To kolejny bardzo bolesny cios dla naszej rodziny, a przede wszystkim dla naszego kochanego synka, który każdego dnia dzielnie walczy o oddech i zdrowie.

Każdy pobyt na OIOM-ie to dla nas ogromny strach, bezsilność i niewyobrażalne obciążenie psychiczne. Żyjemy w ciągłym lęku o życie i przyszłość Teosia, patrząc, jak zmaga się z cierpieniem, którego żaden maluszek nie powinien doświadczać...
Przed nami dalsze leczenie, rehabilitacja i specjalistyczna opieka. Z całego serca prosimy o dalsze wsparcie i pomoc w tej trudnej walce. Bez Was nie damy rady.
Rodzice Teosia
Opis zbiórki
Teodor przyszedł na świat zdecydowanie za wcześnie – w 25. tygodniu ciąży. Ważył zaledwie 680 gramów i mierzył tylko 34 cm. Był taki malutki i bezbronny, a już od pierwszych sekund życia musiał rozpocząć najtrudniejszą walkę – o przetrwanie.
Jego rozpoznanie zasadnicze to skrajne wcześniactwo. Już na starcie musiał zmierzyć się z ciężką zamartwicą urodzeniową oraz zespołem zaburzeń oddychania IV stopnia. Sytuacja była naprawdę dramatyczna. Na tyle, że każdy oddech był dla synka potwornym wysiłkiem.

Lista chorób, z którymi walczy Teoś, jest bardzo długa i bolesna. To m.in. retinopatia wcześniacza obu oczu, przepuklina pachwinowa, dysplazja oskrzelowo-płucna, dokomorowy (nieurazowy) krwotok III stopnia, martwicze zapalenie jelit…
Mimo ogromnej siły Teodora i wysiłku lekarzy jego droga wciąż jest bardzo trudna. 28 stycznia 2026 roku ponownie trafiliśmy na oddział intensywnej terapii. Teodor walczył o życie z ciężkim zapaleniem płuc. Nie radził sobie z oddechem – konieczna była intubacja, która trwała długich pięć tygodni.

W tym czasie wydarzył się dramat. Podczas jednej z czynności medycznych rurka intubacyjna omsknęła się i przebiła płuco. Doszło do odmy. Stan synka znów stał się krytyczny… po raz kolejny Teoś musiał walczyć o życie.
Dziś nadal potrzebuje ogromnego wsparcia. Wymaga również tlenoterapii, ponieważ jego płuca wciąż nie pracują tak, jak powinny. Każdy oddech jest dla niego wyzwaniem. Zmaga się także z poważnymi trudnościami w jedzeniu – mimo odruchu ssania często nie ma siły, by samodzielnie przyjąć odpowiednią ilość pokarmu. Każde karmienie to dla niego ogromny wysiłek, stres i zmęczenie. Dlatego część pokarmu musi być podawana przez sondę.

Przed nami długa droga, pełna wyzwań i niepewności. Ale nie poddamy się, bo tu chodzi o nasze dziecko. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby pomóc Teosiowi, jednak potrzebujemy wsparcia. Każda forma pomocy – finansowa lub udostępnienie tej zbiórki dalej – ma dla nas ogromne znaczenie. Dzięki Wam nasz synek ma szansę rosnąć, rozwijać się i kiedyś żyć bez bólu...
Iwona i Marcin, rodzice Teosia
- Artur Bembenek100 zł
- Ania, Sławek i Kubuś100 zł
- Mateusz50 zł
- PimpasX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Mirek50 zł