Każdy dzień bez operacji przybliża Alicję do śmierci! Prosimy o ratunek!

Zbiórka na cel: Operacja neurochirurgiczna w klinice Teknon w Barcelonie
PILNE!
Alicja Marciuk
Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 046 osób
168 032 zł (59,65%)
Brakuje jeszcze 113 670 zł
Wesprzyj

Alicja Marciuk, 47 lat

Rotary Atlantoaxial Instability (AAI), Superior Odontoid migration (SOM)

Cambridge, UK

Rozpoczęcie: 17 Kwietnia 2018
Zakończenie: 21 Sierpnia 2018

21 Czerwca 2018, 10:58
Aktualizacja

Niestety operacja znów została przełożona ze wględu na nie wyleczoną infenkcję. Chirurdzy wstrzymują się z operacją do czasu całkowitego wyleczenia. Na razie Alicja czuje się bardzo źle...

Z całego serca dziękuję za wielkie wsparcie dla moje kochanej żony Alicji!  To wspaniałe, że doświadczamy tak wielkiego wsparcia dla naszej trudnej walki, podnoszenia na duchu i okazywania tak serdecznej troski! Dziękujemy za tyle budujących komentarzy, które czytamy na siepomaga! W ciężkich chwilach dodają skrzydeł. Ja i Alicja jesteśmy wdzięczni, za każda pomoc, za każda wpłatę i za każde ciepłe słowo. Walczymy dalej! Nie poddajemy się i dzięki Wam mamy więciej siły. 

Jarosław, mąż Alicji

Pokaż wszystkie aktualizacje

Stan Alicji jest bardzo zły. Chwilę przed Wielkanocą otrzymaliśmy potwierdzenie najgorszego – konieczna jest jak najszybsza operacja, bez której Alicji grozi całkowity paraliż z czasem prowadzący nawet do śmierci. W ciągu roku choroba bardzo mocno postąpiła. Omdlenia na ulicy, karetki, szpitale, kroplówki, badania – tak zaczęła wyglądać nasza codzienność. Dzisiaj nie ma już czasu – wiemy, co będzie dalej, jeśli nie zdążymy z operacją na czas... 

Alicja Marciuk

Jarek, mąż Alicji: Blisko rok temu Alicja zaczęła źle się czuć. Przeszliśmy dziesiątki badań, konsultacji lekarskich, przetestowaliśmy mnóstwo różnych leków. Wszystko na nic – z tygodnia na tydzień było gorzej. Miałem wrażenie, że lekarze są tak samo bezradni jak my. Bałem się – zwłaszcza, że siostra Alicji zmarła w wieku 25 lat, a przyczyna jej śmierci do dziś nie jest jasna. Odchodziłem od zmysłów na myśl, że to samo mogłoby się stać z moją żoną. Starałem się tak nie myśleć, ale czarne scenariusze pojawiały się czasem same, mimowolnie. Zacząłem pisać do specjalistów z zagranicy i tak, po nitce do kłębka, poznaliśmy diagnozę… Przypadkiem Alicji zainteresował się neurochirurg dr Gilete z kliniki Teknon w Barcelonie.  Alicja cierpi na niestabilność czaszkowo-szyjną co powoduje kompresję pnia mózgu i rdzenia kręgowego. Jej stan kliniczny jest zaawansowany. Mamy niewiele czasu na ratunek. Życie Alicji jest zagrożone –  grozi jej paraliż prowadzący do śmierci.  Jedynym ratunkiem jest skomplikowana
neurochirurgiczna operacja. Bez leczenia, objawy będą się pogarszać: ból nie do zniesienia, porażenie jelita, drgawki, dysfagia, trudności w oddychaniu, paraliż czy śmierć z powodu sepsy...

Alicji przypadek jest skomplikowany, bo istnieje podejrzenie, że cierpi na trzy inne poważne, przewlekłe choroby. Są to choroby rzadkie i na świecie jest niewielu specjalistów w tym zakresie. Obecnie jest w trakcie diagnostyki. Ważne, aby przed operacją zrobić jak najwięcej badań.

Alicja Marciuk

Kasia, przyjaciółka Alicji: Na moich oczach choroba wysysała z Alicji życie. Pamiętam, jak bardzo przestraszyłam się, kiedy po raz pierwszy poczułam, że ją tracę. Miałam wrażenie, że siedzi przede mną inny człowiek. Człowiek pozbawiony dawnej pasji, uśmiechu i energii. Wcześniej Alicja dużo podróżowała, była aktywną dziennikarką, robiła reportaże i prowadziła szkolenia. Teraz ma problemy z wypowiadaniem słów, traci pamięć, czasem zasypia w trakcie rozmowy. Ma problemy z oddychaniem i aby nie umrzeć w czasie snu, i w miarę normalnie funkcjonować w ciągu dnia, do czasu operacji musi na stałe nosić kołnierz ortopedyczny. Niemal całe dnie musi spędzać w łóżku. Nie może już chodzić...

Maja, siostra Alicji: Straciliśmy już jedną siostrę, żaden lekarz nie potrafił pomóc Monice. Wyniki badań były dobre i nikt w szpitalu nie spodziewał się, że umrze. Dzisiaj medycyna jest bardziej zaawansowana, musimy wykorzystać wszystko, by Alicja miała pełną diagnozę i właściwe leczenie. Alicja jest kimś więcej niż siostrą. Od zawsze jest fundamentem, skałą dla rodziny, od lat się nami opiekowała. Cokolwiek się działo u każdego z nas (sióstr i braci), wiedziała jak rozmawiać, jak dotrzeć do nas. To taki nasz port, bezpieczny, gdy my zbaczaliśmy na niewłaściwy kierunek...

Alicja Marciuk

Mąż Alicji: Obecnie stan Alicji jest już bardzo zły. Serce pracuje o wiele za szybko – nawet przy bardzo małym wysiłku. Każda noc to niespokojny sen i strach, czy to nie jest ta ostatnia. Termin operacji wyznaczono na 24 maja. Diagnoza, choć dla nas trudna, dała nam jednak nadzieję, że jest ratunek. Wreszcie ktoś zrozumiał, że te objawy są połączone, wreszcie znalazł się ktoś, kto chce nam pomóc. Niestety – leczenie Alicji nie jest refundowane… Alicja będzie operowana przez Dr Vicenç Gilete i jego zespół szpitalu Teknon w Barcelonie. To jedyny specjalista w Europie, który jest w stanie nam pomóc...

Wszystkie nasze oszczędności, jak i wsparcie od rodziny przeznaczyliśmy na dotychczasowe badania i konsultacje za granicą. Teraz musimy poprosić o pomoc, by zdążyć na ratunek Alicji. Mamy niewiele czasu. Do 24 kwietnia musimy zapłacić 15% ceny, do 17 maja – całość!

Alicja Marciuk

Jeszcze wiosną zeszłego roku mieliśmy piękne plany i marzenia. Chcieliśmy wyjechać,  Alicja myślała o pracy misyjnej. Mówiła, że będzie w stu procentach spełniona, jeśli poświęci się służbie ludziom. Dzisiaj jesteśmy w stanie myśleć tylko o jednym – o tym, jak pomóc Alicji i co jeszcze zrobić, by zdążyć na czas.

Proszę, pomóż ratować jej życie! 

Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 046 osób
168 032 zł (59,65%)
Brakuje jeszcze 113 670 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość