

Wpierw walczył o życie – teraz o rozwój! Prosimy o pomoc dla Adasia!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Gdy dowiedzieliśmy się, że nasza rodzina się powiększy, nie posiadaliśmy się ze szczęścia. Były łzy wzruszenia, uściski i nieopisana radość. Świat nagle stał się piękniejszy. A chwilę później los podarował nam jeszcze jeden cud: pod sercem nosiłam nie jedno, lecz dwoje dzieci. Bliźnięta. Nasze podwójne szczęście.
Wyobrażaliśmy sobie, jak będą razem dorastać, bawić się, wspierać. Dwa miejsca w wózku, dwa łóżeczka, pary takich samych skarpetek i ubranek. Nasza radość była podwójna… Tak samo jak miłość.
Niestety, Zosia i Adaś przyszli na świat zdecydowanie za wcześnie – w zaledwie 23. tygodniu ciąży. Zamiast tulenia dzieci w domu, przez pierwsze pół roku staliśmy przy szpitalnych inkubatorach, modląc się o każdy oddech i każdy kolejny dzień. To był czas strachu, bezsilności i ogromnej nadziei.
Gdy w końcu mogliśmy zabrać Zosię i Adasia do domu, czuliśmy, że wygraliśmy życie. Przez kolejne półtora roku cieszyliśmy się spokojną codziennością, obserwując, jak nasze dzieci rosną obok siebie.
Aż do momentu, gdy Adaś miał około dwóch lat… Zaczęliśmy zauważać wtedy rzeczy, które nie dawały nam spokoju. Brak kontaktu wzrokowego, zabawa w samotności, bardzo opóźniony rozwój mowy. Patrzyliśmy na Zosię – bliźniaczkę, w tym samym wieku – i wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. To porównanie bolało najbardziej.
Rozpoczęliśmy długą drogę do specjalistów. W styczniu 2026 roku usłyszeliśmy diagnozę: autyzm. Adaś nadal się z nami nie komunikuje, a każdy najmniejszy postęp wymaga ogromnej pracy, terapii i czasu. Dodatkowo synek zmaga się z poważnymi problemami ze wzrokiem: słabo widzi i musi nosić okularki.
Robimy wszystko, co w naszej mocy, by pomóc Adasiowi. Niestety, intensywne terapie, wizyty u specjalistów i wsparcie rozwojowe wiążą się z bardzo wysokimi kosztami, które coraz trudniej udźwignąć samodzielnie.
Dlatego prosimy o pomoc. Marzymy tylko o jednym: by Adaś miał takie same szanse na szczęśliwe dzieciństwo i samodzielną przyszłość, jak jego siostra-bliźniaczka. By mógł dogonić świat we własnym tempie, ale z odpowiednim wsparciem.
Z całego serca dziękujemy
Rodzice Zosi i Adasia