Fundraiser finished
Adrian Sówka - main photo

Pomóż mi odzyskać Adriana! Przed nim całe życie...

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Adrian Sówka, 29 years old
Leżajsk, podkarpackie
Stan po wypadku komunikacyjnym - urazowy krwotok podtwardówkowy, liczne złamania i urazy
Starts on: 31 October 2022
Ends on: 3 February 2023
PLN 322,510(101.05%)
Donated by 10489 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0229948 Adrian

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Adrian Sówka, 29 years old
Leżajsk, podkarpackie
Stan po wypadku komunikacyjnym - urazowy krwotok podtwardówkowy, liczne złamania i urazy
Starts on: 31 October 2022
Ends on: 3 February 2023

Fundraiser description

“Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą,
...Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.”

Cały czas wierzę, że razem z Adrianem wspólnie usłyszymy te słowa  27 sierpnia 2023 roku, podczas ceremonii naszego ślubu. W szafie wisiałaby biała sukienka, zaproszenia czekałyby tylko na podpis mojego narzeczonego. Jestem gotowa na życie z nim, na życie w miłości, szacunku, w zdrowiu i w chorobie…

Adrian Sówka


Z Adrianem poznaliśmy się dokładnie 12 lat temu. Od 10 lat jesteśmy razem. Kiedy Adrian się oświadczył, poprosił, żebyśmy spędzili ze sobą resztę życia, przez myśl mi nie przeszło, co wydarzy się za chwilę. Wszystko układało się po naszej myśli. Nic nie zapowiadało tragedii, która spotkała mojego narzeczonego.

23 lipca w Przychojcu z którego pochodzimy, spadła okropna ulewa. W tej samej miejscowości zaczęliśmy budowę naszego miejsca na ziemi. W domu została już tylko elektryka do podłączenia żeby ukończyć prace na ten rok. Tego dnia Adrian pojechał swoim motocyklem na budowę aby dokończyć przygotowania do końcowego etapu elektryki. 

W drodze powrotnej, kilometr od domu zaczęło padać. W jednej sekundzie Adrian stracił panowanie nad motocyklem . Maszyna przewróciła się a Adrian uderzył w betonowy słup ogrodzenia i stracił przytomność. Sąsiedzi, widząc całą sytuację, od razu zadzwonili po karetkę. 

Po przewiezieniu Adriana do szpitala otrzymaliśmy diagnozę od lekarzy: połamane żebra, złamania śródręcza dłoni, wieloodłamowego złamania kolana, miednicy, biodra, rozerwanie jelit, krwiak przymózgowy oraz złamanie kości czaszki. Adrian natychmiast trafił na salę operacyjną w celu ratowania życia w szpitalu w Lezajsku. Wszystko przebiegło pomyślnie, a Adrian przeżył i tylko to się wtedy liczyło. Kilka dni później później został przewieziony do szpitala w Rzeszowie w celu operacyjnego poskładania kolana oraz śródręcza. Zabieg takze przebieg pomyślnie i Adrian po paru dniach obserwacji zostal wypisany do domu z zaleceniami rehabilitacji. 

Adrian Sówka

Trzeciego dnia po wypisie, Adrian zaczął mieć zaniki pamięci i majaczył. Został ponownie przyjęty do szpitala w Leżajsku, gdzie stwierdzono, że krwiak się powiększył, lecz był na tyle mały, że mógł być leczony farmakologicznie. 

W nocy 19 sierpnia stan Adriana bardzo się pogorszył, krwiak rozlał się zalewając lewą półkulę mózgu. Pojawiło się także krwawienie do głębszych struktur mózgu. Adrian został natychmiast przewieziony do szpitala w Rzeszowie w stanie krytycznym. To w tę noc usłyszałam po raz drugi, że Adrian umiera. Serce rozpadło się na milion kawałków.

Adrian Sówka

W szpitalu w Rzeszowie specjalista obejrzał tomograf i powiedział że Adrian tej operacji nie przeżyje pomimo tego że przy wypisie nic nie zagrażało jego życiu. Razem z rodzicami i najbliższa rodzina Adriana błagaliśmy o operacje i ratowanie życia Adriana bez względu na wszystko. 

Zabieg trwał prawie 7,5 h. Po wyjściu lekarza z sali operacyjnej, dowiedzieliśmy się, że Adrain  prawdopodobnie nie przeżyje kolejnych 24h.

Nigdy nie zapomnę tego strachu i bezsilności kiedy siedziałam dzień i noc pod drzwiami oddziału intensywnej terapii. 

Adrian zadecydował jednak inaczej i mimo, iż lekarze twierdzili, że nie przeżyje 24 godzin po operacji, on dał radę. Po długiej i ciężkiej walce na OIOMie, 22 września został przeniesiony na oddział neurochirurgii. Oddychał samodzielnie, poruszał kończynami, wracał do mnie... 

Adrian jest młodym i silnym mężczyzną, który obiecał iść ze mną przez życie. Swoją siłą i wytrwałością pokazuje, że dotrzyma danego mi słowa. W tej chwili jest w śpiączce, potrzebna jest długa i specjalistyczna rehabilitacja, żeby do nas wrócił. Los nie raz stawiał nad nim kreskę, lecz Adrian nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Chce żyć!  

Postaram sie ze wszystkich sił pomóc mu się wybudzić, mam nadzieje, że z Twoją pomocą. Koszt miesięcznego pobytu w klinice rehabilitacyjnej to około 24 tys. zł. Żeby Adrian wrócił do sprawności musi spędzić w tej klinice około 16 miesięcy! Nie mamy takich pieniędzy. 

Bez rehabilitacji Adrian nie ma szans na normalne życie, życie o które tak bardzo walczy każdego dnia. 

Link do licytacji dla Adriana (opens a new tab)

Bardzo proszę o wsparcie w imieniu swoim, Adriana, rodziny i przyjaciół. 

Gosia, narzeczona Adriana.

*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • KZackiewicz
    KZackiewicz
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10

    Trzymam za Was kciuki

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Adrian Wierzę w to że staniesz na nogi I że bedziesz tańczyć na Weselu 😊😇

This fundraiser has finished, but Adrian Sówka still needs your help.

DonateDonate