
Agatka urodziła się bez nerek i CUDEM przeżyła❗️Dziś walczy o sprawność i pilnie potrzebuje operacji❗️
Fundraiser goal: Operacja ortopedyczna w Paley Institute, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Donate every monthFundraiser goal: Operacja ortopedyczna w Paley Institute, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jesteśmy rodzicami naszej ukochanej Agatki. W 21. tygodniu ciąży nasz świat legł w gruzach. Lekarz powiedział wprost: „Państwa dziecko nie ma nerek. Przeżyje najwyżej 2 dni po porodzie.”. Do samego końca wierzyliśmy, że to pomyłka. Że wydarzy się cud. Przecież to nie mogła być prawda! Nasza córeczka przyszła na świat w 27. tygodniu ciąży, ważąc zaledwie 1 kilogram. Jej stan określono jako ciężki.
W trzeciej dobie życia trafiła do Kliniki Neonatologii w Poznaniu. Przez 3 tygodnie oddychała tylko dzięki respiratorowi. Niestety badania potwierdziły najgorsze: brak lewej nerki i szczątkową, torbielowatą prawą nerkę, niezdolną do samodzielnej pracy. Z każdą godziną niewydolność nerek narastała, a parametry krwi były dramatyczne. Agatce przetaczano krew, podawano leki, żywiono przez sondę… A my? Bezsilnie patrzyliśmy na nasze maleństwo oplecione kablami i modliliśmy się, by przeżyła kolejną noc.
Dzięki temu, że prawa nerka istniała choć w minimalnym stopniu, córeczka mogła urosnąć na tyle, by lekarze mogli wszczepić jej cewnik do dializ. Niestety, w dniu jej pierwszych urodzin nie było radości, świeczek i tortu. Zamiast tego walczyliśmy o jej życie – wdała się infekcja i doszło do dramatycznego przecieku z otrzewnej do opłucnej. Przyszłość Agatki stanęła pod znakiem zapytania. Potem przyszła sepsa, z którą dzielnie walczyła przez 6 miesięcy. Do 3. roku życia praktycznie mieszkałyśmy w szpitalu…
Agatka była zbyt mała i zbyt słaba, by można było ją wpisać na listę oczekujących na przeszczep nerki. Musieliśmy czekać, aż osiągnie odpowiednią wagę, ale z każdym dniem nasza córka była w coraz gorszym stanie. Pewnego dnia wydarzył się cud – lekarze podjęli decyzję o zakwalifikowaniu jej do przeszczepu.
Dawca znalazł się po kilku miesiącach, a operacja odbyła się w grudniu 2012 roku. Agatka miała wtedy zaledwie rok i kilka miesięcy, a ważyła trochę ponad 6 kilo. Nerka pochodziła od 38-letniego zmarłego mężczyzny i była tak duża, że przez 3 dni brzuszek naszej córeczki nie mógł zostać zamknięty. Baliśmy się, że organizm nie wytrzyma, bo uciskała na narządy… Ale wytrzymał. Agatka po raz kolejny udowodniła, jak bardzo chce żyć!
Kiedy myśleliśmy, że najgorsze już za nami, usłyszeliśmy kolejne diagnozy: mózgowe porażenie dziecięce i astma oskrzelowa. W głowie krążyło nam tylko jedno pytanie: „Ile jeszcze będzie musiała znieść nasza córka?”. Dziś Agatka stale przyjmuje leki, jest pod kontrolą wielu specjalistów i wymaga pomocy w codziennych czynnościach. Nie zje sama posiłku i wymaga pieluchowania. Na szczęście potrafi samodzielnie chodzić, ale tylko na krótkie dystanse. Każdego dnia uczy się nowych rzeczy, pięknie się wysławia i opowiada nam przeróżne historie.
Widzimy w Agatce ogromną wolę życia – to dla nas najpiękniejszy widok na świecie. Robimy wszystko, by zapewnić jej jak największą samodzielność. Regularnie wozimy córkę na rehabilitację, konsultacje z logopedą, hipoterapię, dogoterapię i wiele innych zajęć. Koszty są ogromne, ale to jedyna droga do życia bez ograniczeń.
Ostatnio pojawiła się jeszcze większa nadzieja – Agatka zakwalifikowała się do operacji bioder w Paley Institute! Dzięki niej ma szansę lepiej chodzić, uwolnić się od bólu i być bardziej niezależna. Po zabiegu konieczne jest unieruchomienie córki na 5 tygodni. Operacja musi odbyć się jak najszybciej, bo z każdym rokiem szansę na sprawność maleją.
Niestety koszt zabiegu jest olbrzymi i nie jesteśmy w stanie sami go udźwignąć. Dlatego postanowiliśmy zwrócić się do Was z prośbą o wsparcie. Z całego serca prosimy, pomóżcie nam zawalczyć o przyszłość Agatki! Ona już tyle razy udowodniła, że potrafi pokonać każdą przeszkodę, nawet jak nikt nie dawał jej szans! Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie! Dziękujemy każdemu, kto zdecyduje się dołączyć do naszej walki.
Rodzice Agatki