
Lęk stał się częścią mojego życia, lecz wiem, że nie musi już w nim pisać kolejnych rozdziałów! Proszę, pomóż mi!
Fundraiser goal: Leczenie i psychoterapia
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i psychoterapia
Fundraiser description
Mam na imię Agnieszka. Przez wiele lat większość mojej energii pochłaniał lęk. Zmagam się z silnymi zaburzeniami lękowymi i specyficznymi zaburzeniami osobowości. Szczególnie trudne jest dla mnie ciągłe sprawdzanie czy z moim zdrowiem wszystko jest w porządku.
To nie jest zwykłe „martwienie się”. Lęk potrafi zatrzymać mnie w miejscu, utrudnić wyjście z domu, wykonywanie codziennych czynności, a czasami nawet zwykłe wstanie z łóżka. Mój umysł potrafi godzinami analizować najmniejsze sygnały z organizmu i szukać w nich zagrożenia.
Duży wpływ miały na mnie również trudne doświadczenia życiowe, szczególnie choroba i śmierć mojej mamy. Od tamtego czasu lęk o zdrowie jeszcze bardziej się nasilił. Przez lata radziłam sobie przede wszystkim lekami i próbowałam funkcjonować mimo trudności. Dzisiaj wiem jednak, że potrzebuję przede wszystkim regularnej, długoterminowej psychoterapii, która pomoże mi nauczyć się żyć bez ciągłego strachu, sprawdzania i analizowania.
6 czerwca rozpoczęłam psychoterapię. To był dla mnie pierwszy raz. Przez całe życie, kiedy mój lęk był nie do wytrzymania, trafiałam do szpitali psychiatrycznych i otrzymywałam leczenie farmakologiczne. Nigdy wcześniej nie miałam regularnej psychoterapii. Dzięki niej zaczynam wychodzić z domu. Nie mogę pozwolić sobie na przerwanie terapii.

Po raz pierwszy poczułam, że dzieje się coś naprawdę innego. Po około półtora miesiąca terapii wyszłam z domu. Dla kogoś może to być zwyczajna rzecz. Dla mnie było to ogromne osiągnięcie. Po 10 spotkaniach widzę u siebie ogromną zmianę. Zaczęłam samodzielnie poruszać się po mieszkaniu, wykonywać podstawowe czynności, przygotowywać posiłki. Nie potrzebuję już pomocy domowników przy poruszaniu się. Zmniejszył się również mój lęk dotyczący zdrowia, a napady paniki związane z interpretowaniem doznań z ciała już się nie pojawiają. To jest dla mnie coś niesamowitego.
Terapia poznawczo-behawioralna jest moim nowym odkryciem. Uczę się rozumieć swoje lęki, inaczej reagować na to, co dzieje się w moim ciele i krok po kroku odzyskiwać samodzielność. I właśnie dlatego tak bardzo boję się, że będę musiała ją przerwać.
Mam zalecenie kontynuowania systematycznej psychoterapii oraz dalszego zwiększania aktywności i powrotu do funkcjonowania społecznego. Nie chcę czekać dwóch lat na terapię, kiedy teraz widzę, że ona naprawdę mi pomaga.
Muszę też być mamą dla mojego syna, Kuby. Moje lęki wpływają również na niego. Widzi, kiedy z mamą dzieje się coś złego i sam bardzo to przeżywa.
Dlatego proszę o pomoc w kontynuowaniu mojej terapii. Nie zbieram na coś, czego dopiero chcę spróbować. Ja już wiem, że ta terapia przynosi efekty. Zaczynam wychodzić z domu. Zaczynam odzyskiwać samodzielność. Zaczynam wierzyć, że mogę żyć inaczej. Nie pozwólcie mi zatrzymać się właśnie teraz.
Agnieszka
- Anonymous donationPLN 2,500
Mariusz GórskiPLN 100