

Chcę „uśpić” nowotwór i zostać z bliskimi... Pomóż mi wygrać to życie❗️
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, badania
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, badania
Fundraiser description
Mam na imię Agnieszka. Mam 48 lat, męża, troje dzieci i jedno marzenie: chcę żyć! Przez dwa lata słyszałam od lekarzy, że „taka moja uroda”, że to może syndrom dziadka do orzechów, że to tylko ból brzucha, który minie. Nie minął. W 2025 roku uderzył z taką siłą, że trafiłam na SOR. Diagnoza spadła na mnie jak wyrok – okazało się, że to nowotwór i są już przerzuty na wątrobie!
Pamiętam ten paraliżujący strach. Przecież trzy miesiące wcześniej wszystkie badania były w normie! Uciekłam przed biopsją. Tak bardzo chciałam wierzyć, że to pomyłka, choroba tropikalna, cokolwiek... Byle nie rak! Mój organizm krzyczał, a ja wciąż miałam nadzieję, że to tylko zły sen.
Niestety, rzeczywistość okazała się bezlitosna: NET G3. Nowotwór neuroendokrynny. To agresywny przeciwnik, a najgorsze jest to, że ognisko pierwotne pozostaje nieuchwytne, a przerzuty rozrastają się błyskawicznie. Usłyszałam: „Pani Agnieszko, tu nie ma czasu na zastanawianie się. Musimy zacząć leczenie natychmiast”. Jestem już po trzeciej serii chemioterapii. Mój nowotwór jest nieuleczalny, ale dzięki nowoczesnej medycynie można go „uśpić”.

Dlaczego zdecydowałam się na walkę i założenie zbiórki? Bo kocham życie. Chcę widzieć, jak moje dzieci zakładają rodziny, doczekać się wnuków. Moje leczenie onkologiczne jest refundowane, ale walka o to, by mój organizm przetrwał chemię i mógł dalej walczyć, kosztuje fortunę. Aby wygrać z czasem, potrzebuję terapii wspomagających, które nie są opłacane przez NFZ. Potrzebuję: wodoroterapii i tlenoterapii, by dotlenić wyniszczone komórki, specjalistycznej suplementacji, by mieć siłę wstać z łóżka, a także fizjoterapii, która przywróci mi sprawność.
To one dają mi realną szansę na to, by rak pozostał w uśpieniu, a ja – w codzienności moich bliskich. Każda złotówka to dla mnie kolejny dzień, kolejna szansa i dowód na to, że w tej walce nie jestem sama. Proszę, pomóż mi zostać tu na dłużej. Każdy gest ma znaczenie!
Agnieszka