Agnieszka Jakuć - main photo

Nowotwór złośliwy nerki zabija matkę dwójki dzieci! RATUJ Agnieszkę!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dieta

Fundraiser organizer:
Agnieszka Jakuć, 38 years old
Szczytno, warmińsko-mazurskie
Nowotwór złośliwy nerki
Starts on: 16 July 2025
Ends on: 8 December 2025
PLN 129,267
Donated by 1852 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dieta

Fundraiser organizer:
Agnieszka Jakuć, 38 years old
Szczytno, warmińsko-mazurskie
Nowotwór złośliwy nerki
Starts on: 16 July 2025
Ends on: 8 December 2025

Fundraiser description

Jeszcze niedawno życie Agnieszki, mimo trudnych doświadczeń, toczyło się powoli naprzód. Wychowywała dwójkę dzieci: 11-letnią córkę i 17-letniego syna. Rolę rodzica musiała pełnić sama, odkąd nagle w 2023 roku, zmarł jej partner, ojciec dzieci i czynny żołnierz. Jego śmierć rozdarła serce tej rodziny, zostawiła w ich domu pustkę, której nie da się opisać słowami. Ale Agnieszka, choć załamana, nie zatrzymała się nawet na chwilę. Musiała być silna dla swoich dzieci. Chciała być dla nich opoką.

Koszmar Agi zaczął się jesienią zeszłego roku, gdy pojawiły się uporczywe bóle pleców i alarmująco wysokie ciśnienie. Lekarze, poznając jej trudną historię, tłumaczyli to stresem, traumą po utracie ukochanego. Nikt nie przypuszczał, że za tym bólem kryje się coś znacznie gorszego. Coś, co krok po kroku odbierało jej siły i życie... W majowy weekend tego roku Agnieszka trafiła na SOR z krwiomoczem i potwornym bólem pleców. Znów usłyszała brak jednoznacznej diagnozy. Zdesperowana, wzięła sprawy w swoje ręce i prywatnie zrobiła badania. USG wykazało guz na nerce, który miał około 6 cm. Tomografia tylko potwierdziła strach. NOWOTWÓR. Z dnia na dzień grunt po raz kolejny osunął się pod jej stopami.

Nie było czasu na rozpacz. Agnieszka pojechała do Warszawy, do lekarza, który szybko ustalił termin operacji. 17 czerwca nerka została usunięta. Wydawało się, że to pierwszy krok ku zdrowiu. Ale wtedy nadeszła kolejna zła wiadomość. Wykryto nacieki na węzłach chłonnych. Potem została wykonana jeszcze jedna tomografia, która pokazała przerzuty na płucach i w jamie brzusznej.

Agnieszka Jakuć

Obecnie, zaledwie kilka tygodni po operacji, Agnieszka przygotowuje się do kolejnej walki, immunoterapia. Co dwa tygodnie będzie uczestniczyć w leczeniu w Warszawie, co wiąże się z ogromnymi kosztami. Do tego dochodzi cena dojazdów, kosztowna dieta, konieczność leczenia bólu, bo mimo usunięcia guza, ten nie odpuszcza. Niestety termin do poradni bólu na NFZ, to dopiero koniec listopada. Aga nie ma tyle czasu... Ona musi działać TERAZ. Liczy się każda upływająca sekunda!

Agnieszka już i tak straciła wiele: miłość swojego życia, spokój i zdrowie. Ale nie straciła nadziei. Nadal każdego dnia wstaje, mimo towarzyszącego wyczerpania i patrzy w oczy swoim dzieciom. One są dla niej wszystkim. Ich mama jest dla nich całym światem i jedynym oparciem... Choroba nie może tego odebrać...

Aga nie prosiła nigdy o pomoc. Zawsze sama była dla innych. Dzisiaj, kiedy życie zadało jej kolejny, brutalny cios, my, jako jej bliscy, stajemy przed Wami z ogromną prośbą o wsparcie. Leczenie, transport, lekarstwa, specjalistyczna opieka, której potrzebuje, to koszty, które rosną z dnia na dzień. A przecież czas jest tu najcenniejszy...

Nie możemy pozwolić na to, by Agnieszka została z tym wszystkim sama. Jej dzieci potrzebują mamy. Potrzebują jej głosu, ramion, obecności. Potrzebują codzienności, która nie będzie już walką o przetrwanie, ale powrotem do życia. Prosimy, jeśli możecie, pomóżcie jej, by ta okrutna choroba nie osierociła dwójki dzieci...

Bliscy Agnieszki

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • zanet989
    zanet989
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Joanna Siwiak Kostrzewa
    Joanna Siwiak Kostrzewa
    Share
    PLN 50