Agnieszka Karczewska - main photo

POMÓŻMY wrócić Agnieszce! Żonie i mamie dwóch małych chłopców...

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Agnieszka Karczewska, 41 years old
Rogóźno, kujawsko-pomorskie
Stan po zawale mózgu
Starts on: 28 March 2023
Ends on: 8 April 2026
PLN 12,491
DonateDonated by 190 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0267989
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0267989 Agnieszka
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Agnieszka a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Agnieszka Karczewska, 41 years old
Rogóźno, kujawsko-pomorskie
Stan po zawale mózgu
Starts on: 28 March 2023
Ends on: 8 April 2026

Fundraiser description

Agnieszka jest młodą mamą, małych chłopców, którzy z utęsknieniem czekają na jej powrót. Mąż próbuje poskładać ich całe życie po tym jak udar wywrócił wszystko do góry nogami… Ich rodzina bardzo potrzebuje naszej pomocy… 

W styczniu 2022 roku zupełnie bez zapowiedzi zupełnie bez uprzedzenia w nasze życie wprosił się udar… Aga, moja żona dostała od lekarzy 7% szans na przeżycie. Nie wiedziałem wtedy, czy to rzeczywistość, czy koszmar. Nogi uginały się pode mną, a myśli w głowie przypominały pobojowisko. 

Przecież nie ma schematu na to jak zachowywać się i co robić po otrzymaniu takiej informacji. Dlaczego nie mogliśmy żyć dalej, jak dotychczas? Dlaczego przed nami jest jedynie perspektywa wieloletniej walki o zdrowie Agi? 

Żona przez długi czas przebywała w śpiączce. Jednak silna wola i pragnienie powrotu do dzieci sprawiły, że po części wróciła. Niestety, nic od tamtego momentu nie było jak dawniej. 

Sparaliżowana, nie mówiąc, dokarmiana jelitowo, kontaktuje się jedynie poprzez mruganie oczami. Aga jest całkowicie zdana na innych. 

Nawet przez chwilę nie zwątpiłem, czy zostać przy niej. Obiecałem, że będę w zdrowiu i chorobie — choć to nadal niesprawiedliwe, choć bardzo trudne, jestem. 

Agnieszka wiele miesięcy spędziła w szpitalu, a potem w ośrodku rehabilitacyjnym. Tam postawiła swoje pierwsze kroki przy balkoniku, poruszała pierwszy raz ręką, a nawet zaczęła się uśmiechać. Rehabilitacja przyniosła ogromne efekty. 

Miała dla kogo walczyć, gdyż w domu cały czas czekają na nią dzieci. Szczególnie 6-letni Michaś, który jeszcze nie radzi sobie sam… Agnieszka miała motywację, ale też całodobową opiekę i intensywną rehabilitację. To się kończy wraz z końcem środków… 

Obecnie jesteśmy oboje w domu. Zrezygnowałem z pracy, bo przy potrzebach żony było to konieczne. Zajmuję się nią, pomagam w każdej czynności, uczę ją mówić i kontynuuje ćwiczenia zlecone przez specjalistów, ale to za mało! Nadal za mało… 

Ciężko jest prosić o pomoc, długo się przed tym wzbraniałem. Zawsze byliśmy samodzielni, ale rehabilitacja i leczenie przekroczyły nasze możliwości finansowe. Jednocześnie są konieczne, by Aga miała kiedykolwiek szansę wrócić do samodzielności… 

Dlatego z całego serca dziękuję za każdą złotówkę przekazaną na rehabilitacje i powrót do normalności mojej żony i mamy dwóch naszych chłopców. 

Mąż

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 25
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 50