Urgent!
Agnieszka Łazowska - main photo

Proszę, pomóż mi zdążyć nim RAK ZNOWU MNIE ZAATAKUJE❗️

Fundraiser goal: Profilaktyczna mastektomia, dojazdy

Fundraiser organizer:
Agnieszka Łazowska, 45 years old
Kawęczyn, kujawsko-pomorskie
Złośliwy nowotwór piersi
Starts on: 11 July 2023
Ends on: 20 January 2026
PLN 7,837(27.28%)
10 days leftStill needed: PLN 20,887
DonateDonated by 67 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0142430
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0142430 Agnieszka
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Agnieszka a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Profilaktyczna mastektomia, dojazdy

Fundraiser organizer:
Agnieszka Łazowska, 45 years old
Kawęczyn, kujawsko-pomorskie
Złośliwy nowotwór piersi
Starts on: 11 July 2023
Ends on: 20 January 2026

Fundraiser description

Chcę żyć dla dzieci, dla moich bliskich, dla siebie. Nie poddałam się i nadal zamierzam walczyć z nowotworem. Muszę jednak powiedzieć prawdę: sama nie wygram pojedynku, w którym stawką jest moje życie i przyszłość moich dzieci bez mamy…

Boję się, tak bardzo się boję. Znowu musiałam założyć zbiórkę i znowu pragnę prosić Was o pomoc. Błagam, nie pozwólcie, aby moje dotychczasowe zmagania poszły na marne…

Moja historia:

Był początek czerwca 2021 r., planowaliśmy wyjazd nad ukochane morze, dzieci odliczały dni do początku wakacji. Nagle szok… Znalazłam guza w piersi. Wielokrotnie sprawdzałam, czy naprawdę tam jest… Był. Wyraźny, twardy, nieruchomy. Zimny dreszcz przerażenia przeszedł moje ciało... 

Szybko zaczęłam działać. Najpierw lekarz rodzinny, a potem od razu Centrum Onkologii. Badania i potworny wynik. Następnie biopsja gruboigłowa i diagnoza, która zaparła mi dech – nowotwór złośliwy piersi typu Her2 trzykrotnie dodatni. Jest to najbardziej agresywna postać raka, którą charakteryzuje szybki rozwój i wzrost guza, wysoka tendencja do przerzutów w krótkim czasie i niewielkie okresy remisji choroby.

Agnieszka Łazowska

Przez chwilę myślałam, że to wyrok. Postanowiłam, że sie poddam! Chciałam żyć. Mam cudowne dzieci, pasjonującą pracę i wiele marzeń do spełnienia. Po wielu badaniach i konsyliach rozpoczęłam leczenie. 

Najpierw była chemia przedoperacyjna, którą znosiłam bardzo źle. Po każdym wlewie przez 7-10 dni męczyły mnie mdłości i wymioty. Wyniki morfologii spadały, trzy razy dokonywano transfuzji krwi. Byłam tak słaba, że mdlałam. Nie mogłam postawić ani jednego kroku bez pomocy drugiej osoby... 

Byłam jednak gotowa znieść to wszystko, aby dać sobie szanse na życie. Następnym krokiem była operacja – mastektomia z rekonstrukcją. Potem kilka miesięcy immunoterapii herceptyną. 

Niestety po podaniu ¾ zaleconej ilości dawek tego leku, pojawiła się u mnie reakcja alergiczna. Moje życie było zagrożone, dlatego kuracja została przerwana przed końcem leczenia. Wiąże się z tym jednak ryzyko pojawienia się przerzutów lub wznowy!

Rozpoczęłam pięcioletnie leczenie antyhormonami, ale bardzo krótko cieszyłam się spokojem. Podczas USG wykryto guza w drugiej piersi! Znowu paniczny strach ścisnął moje gardło. Znowu pojawiła się karuzela myśli: „Czy i tym razem mi się uda?”, „Dlaczego moje dzieci znowu muszą przez to przechodzić?”, „Czy jeżeli odejdę, dzieci dadzą sobie radę?”.

Agnieszka Łazowska

Na każde z tych pytań bałam się odpowiadać nawet sama przed sobą… A rzeczywistość coraz bardziej mnie przygniatała – guz zaczął rosnąć!

Moje załamanie jest jeszcze większe, bo na razie lekarze każą mi czekać! Przypuszczają, że guz jest jeszcze łagodny, ale nie zrobiono biopsji, aby to potwierdzić! Kazano mi czekać, sprawdzać i… To wszystko! Oznacza to, że na razie nie mogę liczyć na żadną pomoc!

Jestem zła, zrozpaczona i przerażona! To mieszanka uczuć, które ciężko opanować. Wiem jedno – nie mogę czekać, aż guz stanie się złośliwy! Muszę działać już teraz, aby nie dopuścić do najgorszego!

Boję się kolejnej chemii i ryzyka pojawienia się przerzutów. Nie wiem, czy mój osłabiony organizm poradzi sobie z kolejną wyczerpującą kuracją. Ja po prostu mogę nie przeżyć kolejnego leczenia!

Najlepsze wyjście, to profilaktyczna mastektomia zrobiona już teraz, póki guz jest jeszcze łagodny. Pragnę budzić się bez strachu, wychować dzieci i patrzeć jak dorastają. Każdego dnia chcę uśmiechać się do Julki i Adasia, przytulać ich mocno i mówić jak bardzo ich kocham. Proszę, pomóc mi spełnić moje marzenia...

Agnieszka

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 25

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Kasia
    Kasia
    Share
    PLN 20

    Niech Bóg panią błogosławi

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100