Fundraiser finished
Agnieszka Palenta - main photo

By nigdy nie zgasła nadzieja... Pomagamy Agnieszce!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Agnieszka Palenta, 39 years old
Bytom, śląskie
Wodogłowie, Zespół Hakima, niedowład kończyn lewych, niedoczulica lewej połowy ciała, dyskopatia, naczyniak trzonu kręgu, zespół ciasnoty pod barkowej, zespół czepca ścięgnisto-mięśniowego nowotwór głowy kości ramiennej, torbiele mózgu
Starts on: 7 December 2021
Ends on: 18 January 2022
PLN 24,812(102.2%)
Donated by 824 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0165423 Agnieszka

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Agnieszka Palenta, 39 years old
Bytom, śląskie
Wodogłowie, Zespół Hakima, niedowład kończyn lewych, niedoczulica lewej połowy ciała, dyskopatia, naczyniak trzonu kręgu, zespół ciasnoty pod barkowej, zespół czepca ścięgnisto-mięśniowego nowotwór głowy kości ramiennej, torbiele mózgu
Starts on: 7 December 2021
Ends on: 18 January 2022

Fundraiser result

Chciałabym serdecznie podziękować za pomoc i wsparcie, otoczenie mnie anielskim skrzydłem oraz dodanie mi nadziei. Za każdą wpłatę, udostępnienie, nagłośnienie zbiórki. Dziękuję również za słowa, które zostały do mnie skierowane. Dzięki Państwa otwartym sercom i dłoniom mam możliwość kontynuować leczenie i rehabilitację. Otrzymałam też coś więcej - nadzieję, której niejednokrotnie mi brakowało. Wiarę w to, że może być jeszcze dobrze.

Mobilizacja tylu serc pokazała mi, że warto walczyć. Jestem wdzięczna za to co Państwo dla mnie zrobili. Z optymizmem mogę spoglądać się w przyszłość, w której dojdę do sprawności i będę mogła ratować innych poprzez swoją pracę w pogotowiu. Dziś płyną łzy wzruszenia i niedowierzania, że coś co stanowiło ogromną barierę, pozwala mi poczuć bezpieczeństwo i spokój w mojej walce. 

Serdecznie dziękuję i pozdrawiam

Agnieszka Palenta

Agnieszka Palenta

Agnieszka Palenta

Fundraiser description

Myślałam, że moje życie będzie przebiegało spokojnie, bez większych burz i sztormów, które znałam z książek. Przewrotność losu nie zna jednak granic i musiałam stawić czoło diagnozie, która w kilka chwil wywróciła cały mój świat do góry nogami… 

W 2018 roku pojawiły się u mnie pierwsze niepokojące objawy zdrowotne. Zaczęło się od bólu głowy, a następnie do wszystkiego doszły zaburzenia widzenia. Zoperowano mnie z powodu wodogłowia, którego przyczyny nie poznałam do dziś. Myślałam, że po zabiegu wszystko potoczy się w dobrym kierunku. Tak było jednak tylko przez 3 miesiące. Później zaczął następować kryzys po kryzysie, a moje ciało zalała fala bólu połączona ze spastyką mięśniową. Każdy ruch i dotyk sprawiał mi ogromny dyskomfort. Mimo systematycznej rehabilitacji czułam, że stan mojego zdrowia zamiast się polepszać, jedynie się pogarsza, a ja stawałam się coraz mniej sprawna. Podstawowe codzienne czynności, które kiedyś wykonywałam bez wahania, stały się dla mnie nie lada wyczynem. 

Agnieszka Palenta

W 2020 roku rozpoznano u mnie fibormialgię. Powoli uczyłam się żyć z chorobą. Chciałam się z nią jak najbardziej oswoić, by nie odebrała mi całkowicie dotychczasowego życia. Mijały dni, tygodnie i miesiące, które w większości spędziłam jako pacjentka, czy to na szpitalnym oddziale ratunkowym, specjalistycznych konsultacjach, czy też na rehabilitacji. Od sierpnia 2020 roku odbywam leczenie farmakologiczne i zabiegowe.

Wraz z końcem 2020 roku upomniała się o swoje jeszcze przepuklina w odcinku szyjnym, na szczęście rehabilitacja metodą McKenziego przynosi niesamowite efekty. Wydawało się, że rok 2021 będzie łaskawy, a ja wraz z rozpoczęciem września wrócę do swojej ukochanej pracy - ratownictwa medycznego. Niestety, wiosną ponownie zaatakowały mnie niewyjaśnione niedowłady, przykurcze, bóle głowy, drętwienia kończyn, zaburzone czucie, omdlenia i zasłabnięcia. W moją codzienność na nowo wdarła się niepewność i strach. W czerwcu trafiłam na oddział neurologiczny, a wychodząc ze szpitala trzymałam w dłoni wypis,  słysząc tylko jedno zdanie: „Jesteśmy Pani w stanie zaproponować tylko leczenie objawowe”. Wielu z nas nie rozumiałoby tych słów. Ja również ich wtedy nie rozumiałam. Dopiero po czasie zaczęło dochodzić do mnie, że objawy które pojawiają się znienacka, będą mi towarzyszyły już zawsze! 

Agnieszka Palenta

Kolejne wizyty i utrzymanie diagnozy związanej z wodogłowiem sprawiło, że byłam wręcz pewna - muszę się zaprzyjaźnić z chorobą, bo nie będę jej w stanie nigdy pokonać. Przyszedł sierpień, miesiąc w którym nie byłam w stanie wytrzymać bólu lewej ręki. To właśnie wtedy los podał mi na tacy nowotwór głowy kości ramiennej wraz z uszkodzeniem barku. Zalecono leczenie farmakologiczne, fizjoterapię, rehabilitację i leczenie osoczem bogatopłytkowym. 

Od września postanowiłam systematycznie walczyć i nie dać się chorobie, ale potrzebuję Waszego wsparcia. Rehabilitacja, wizyty lekarskie, zabiegi, fizjoterapia, leki i turnusy rehabilitacyjne są poza moimi możliwościami, zwłaszcza, że na chwilę obecną nie mogę pracować. Ostatnie 3 miesiące przyniosły zarówno wzloty, jak i upadki. Mimo to pojawiło się również sporo dobrych chwil, które podtrzymały we mnie nadzieję. Wierzę, że kontynuacja leczenia jest w stanie polepszyć mój stan zdrowia, tak, abym dalej mogła ratować innych i pomagać im jak kiedyś. Proszę pomóż mi zawalczyć o swoje zdrowie i przejść przez tę wyboistą drogę…

Agnieszka

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 15
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Ang..
    Ang..
    Share
    PLN 10

    Nie poddawaj się! Bądź dzielna jak do tej pory ❤️

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

This fundraiser has finished, but Agnieszka Palenta still needs your help.

DonateDonate