Fundraiser finished
Agnieszka Palenta - main photo

Nigdy się nie poddam! Ale do dalszej walki potrzebuję Twojego wsparcia!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Agnieszka Palenta, 39 years old
Bytom, śląskie
Wodogłowie, Zespół Hakima, niedowład kończyn lewych, niedoczulica lewej połowy ciała, dyskopatia, naczyniak trzonu kręgu, zespół ciasnoty pod barkowej, zespół czepca ścięgnisto-mięśniowego nowotwór głowy kości ramiennej, torbiele mózgu
Starts on: 20 March 2025
Ends on: 24 April 2025
PLN 49,776(116.97%)
Donated by 1110 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0165423 Agnieszka

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Agnieszka Palenta, 39 years old
Bytom, śląskie
Wodogłowie, Zespół Hakima, niedowład kończyn lewych, niedoczulica lewej połowy ciała, dyskopatia, naczyniak trzonu kręgu, zespół ciasnoty pod barkowej, zespół czepca ścięgnisto-mięśniowego nowotwór głowy kości ramiennej, torbiele mózgu
Starts on: 20 March 2025
Ends on: 24 April 2025

Fundraiser result

Kochani, 

z serca dziękuję za Waszą pomoc. Jestem ogromnie wdzięczna za każdą reakcję, zaangażowanie i wsparcie!

Agnieszka Palenta

Dzięki Wam mogę dalej dążyć do zdrowia. Jest to nieoceniona pomoc, która każdego dnia będzie przypominała mi jakimi osobami się otaczam. Wierzę, że okazane przez Was dobro przełoży się na moje zdrowie i znów będę mogła nieść pomoc innym poprzez moją pracę.

Dziękuję za to, że jesteście ze mną. Z Wami wszystko jest łatwiejsze. Życzę, by to dobro, które otrzymałam, wróciło do Was z jeszcze większą mocą!

Aga

Fundraiser description

Z zawodu jestem ratownikiem medycznym. To ja powinnam walczyć o innych, a póki co los sprawił, że stanęłam po drugiej stronie linii... Moja choroba zaczęła się niewinnie, przyszła w najmniej oczekiwanej chwili. Jej początkowe oblicze nie zwiastowało nic groźnego. Pierwsze objawy utożsamiałam ze zwykłym zmęczeniem i przepracowaniem. Pojawiały się i odchodziły, niedowłady, zaburzenia widzenia, wszechobecny ból. Z czasem przybrały na swojej sile… 

W marcu 2018 roku rozpoznano u mnie wodogłowie, którego przyczyna nie została do dziś poznana. Myślałam, że to, co najgorsze jest za mną, a tak naprawdę zaczynała się moja wyboista droga, która trwa kolejny rok. W 2018 roku przeszłam skomplikowaną operację mózgu, w której go odbarczono i założono zastawkę komorowo-otrzewnową. 

Zaczęłam widzieć, chodzić, mówić. Na nowo uczyłam się życia wierząc, że będzie ono już dobre. Niestety nie trwało to długo. Pierwsze powikłania zaczęłam odczuwać niespełna rok później. Ponownie trafiłam na ścieżkę diagnostyczną, która trwa do teraz. 

Agnieszka Palenta

W 2019 roku wykryto u mnie rzadką chorobę fibromialgię, która wpisała ból w moje codzienne funkcjonowanie. Dodatkowo rozpoznano u mnie przepuklinę odcinka szyjnego z uciskiem korzeni oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Dobrano odpowiednie leczenie, którego efektami byłam zaskoczona. Systematycznie uczęszczałam na rehabilitację i wyjeżdżam do sanatorium. Po raz pierwszy od 2 lat uwierzyłam, że jeszcze będzie tak jak kiedyś, czyli dobrze. 

Niestety, mój los ponownie ze mnie zadrwił. W 2021 roku zaczęłam odczuwać niczym niewytłumaczalne bóle ręki lewej. Po przeprowadzonej diagnostyce rozpoznano u mnie nowotwór zlokalizowany w rzucie głowy ramiennej i trwałe uszkodzenie barku. Od tego czasu zaczęła się kolejna walka oparta na leczeniu, rehabilitacji i kontrolach u specjalistów. Walka, która trwa do dzisiaj. Wymaga ona ode mnie determinacji, siły i samozaparcia. 

Wciąż odczuwam skutki choroby zasadniczej, jaką jest wodogłowie. Aktualnie jestem w trakcie diagnostyki neurologicznej (z powodu utraty świadomości i nasilenia objawów neurologicznych), a także onkologicznej, ortopedycznej i gastroenterologicznej. Przede mną badania genetyczne WES, które są kluczowe, by wyjaśnić, co dokładnie zadziało się z moim zdrowiem. 

Agnieszka Palenta

W 2022 roku na miarę swoich możliwości wróciłam do pracy w zawodzie ratownika medycznego. Dało mi to ogromną satysfakcję, poczuć się znów potrzebna innym. Niestety skala kosztów wynikających z leczenia jest wciąż dużym obciążeniem dla mnie. 

Choroba zabrała mi wiele, ale nie zabrała mi jednego – marzeń. Wciąż wierzę, że tylko systematyczność, diagnostyka i dalsze leczenie pozwoli mi osiągnąć takie zdrowie, bym mogła czerpać radość z życia. Pomimo okrutnych przeciwności losu, upadków i wzlotów ja wciąż wierzę, że będę mogła pracować jeszcze w systemie. 

Niestety, by to mogło się stać potrzebuję dalszego wsparcia ludzkich serc. Pomocy, dzięki której będę mogła leczyć się i kiedyś móc powiedzieć BYŁO WARTO. Dzięki anielskim sercom będę mogła zabezpieczyć ścieżkę dalszej diagnostyki, rehabilitacji i leczenia.

Agnieszka

Select a tag
Sort by

This fundraiser has finished, but Agnieszka Palenta still needs your help.

DonateDonate