Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Agnieszka Rosłaniec - main photo

Nasza ukochana mama walczy ze skutkami udaru❗️Prosimy, pomóżcie nam postawić ją na nogi!

Fundraiser goal: Rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Agnieszka Rosłaniec, 49 years old
Otwock
Stan po udarze niedokrwiennym, niedowład połowiczny prawostronny, niedoczynność tarczycy, podejrzenie padaczki poudarowej, jatrogenna niewydolność kory nadnerczy, toczeń rumieniowaty układowy, osteopenia, zaćma posterydowa, stan po przebyciu posocznicy
Starts on: 23 June 2026
Ends on: 23 September 2026
PLN 5,712
DonateDonated by 47 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0991869
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0991869 Agnieszka

Recurring donation

Regular support provides Agnieszka a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Agnieszka Rosłaniec, 49 years old
Otwock
Stan po udarze niedokrwiennym, niedowład połowiczny prawostronny, niedoczynność tarczycy, podejrzenie padaczki poudarowej, jatrogenna niewydolność kory nadnerczy, toczeń rumieniowaty układowy, osteopenia, zaćma posterydowa, stan po przebyciu posocznicy
Starts on: 23 June 2026
Ends on: 23 September 2026

Fundraiser description

Agnieszka to nasza ukochana mama i siostra – wspaniała, niezwykle silna i oddana kobieta, która całe swoje życie poświęciła rodzinie. Niestety w 2024 roku, mając zaledwie 48 lat, doznała poważnego udaru niedokrwiennego mózgu. To cud, że przeżyła i wciąż jest tu z nami. Niestety skutki choroby zmieniły jej życie o 180 stopni. I nasze również...

Udar zaatakował ją nagle, gdy była akurat w szpitalu w związku z zaostrzeniem łuszczycy krostkowej, choroby, z którą walczy już od wielu lat. Tym razem jednak doszło do poważnych komplikacji, a w konsekwencji do najgorszego. Przez kilka dni nie było z nią żadnego kontaktu. Leżała nieruchomo na OIOM-ie, nie mówiła, nie poruszała się, a prawa strona jej ciała była sparaliżowana. 

Po dwóch tygodniach mama została przeniesiona na oddział dermatologiczny, by zaleczyć stany zapalne, spowodowane łuszczycą krostkową. Gdy sytuacja się ustabilizowała, mogła wreszcie trafić na oddział rehabilitacyjny, ale niestety nie została tam wystarczająco długo... Podczas przygotowań do ćwiczeń doszło do kolejnego dramatu. Mama przewróciła się, złamała bark i musiała w trybie pilnym przejść operację. To przekreśliło jej szansę na wczesną rehabilitację poudarową, która jest kluczowa w powrocie do sprawności. Została wypisana do domu, gdzie do dziś walczy o każdy, nawet najmniejszy postęp.

Mama z dnia na dzień stała się osobą całkowicie zależną od innych. Ma duże problemy z pamięcią, nie jest w stanie samodzielnie się poruszać, przygotować posiłku ani wyjść z domu. Widzimy, jak bardzo jest to dla niej trudne psychicznie. Mieszkamy na drugim piętrze bez windy, więc za każdym razem musimy znosić ją na wózku. 

Mimo wszystko mama się nie poddaje. Podczas rehabilitacji daje z siebie wszystko, próbuje stawać przy łóżku, walczy o każdy ruch. Ja, najstarszy syn Agnieszki, razem z moim młodszym rodzeństwem, jesteśmy przy mamie każdego dnia. Pomagamy jej w najprostszych czynnościach, opiekujemy się nią najlepiej, jak potrafimy, mimo że najmłodszy brat ma zaledwie 16 lat. 

Niestety sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć kosztów intensywnej, prywatnej rehabilitacji. W dodatku czas działa na naszą niekorzyść. Kolejki na rehabilitację w ramach NFZ są bardzo długie, a mama potrzebuje natychmiastowej, specjalistycznej pomocy. Tylko regularna, intensywna rehabilitacja daje jej realną szansę na odzyskanie choć części samodzielności i poprawę jakości życia.

Dlatego z całego serca prosimy Was o pomoc. W tej sytuacji naprawdę każdy grosz jest dla nas na wagę złota. Głęboko wierzymy, że nasza mama jeszcze kiedyś stanie na nogi. Bardzo jej potrzebujemy... Z góry dziękujemy za każdą formę wsparcia, dobre słowo i okazane serce. Wiemy, że dobro wraca.

Dzieci Agnieszki z rodziną

Select a tag
Sort by
  • Aga szpital wolski
    Aga szpital wolski
    Share
    PLN 100

    Wracaj do zdrowia

  • Viola
    Viola
    Share
    PLN 500

    Szybkiego powrotu do zdrowia, dużo zdrówka i wytrwałości

  • Berkowicz
    Berkowicz
    Share
    PLN 500
  • Kilery
    Kilery
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50