Urgent!
Agnieszka Sobczak - main photo

Pomóż mi walczyć o życie ukochanej żony❗️

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, specjalistyczna dieta

Fundraiser organizer:
Agnieszka Sobczak, 51 years old
Lubin, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 22 January 2025
Ends on: 26 April 2026
PLN 775
DonateDonated by 8 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0766014
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0766014 Agnieszka

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, specjalistyczna dieta

Fundraiser organizer:
Agnieszka Sobczak, 51 years old
Lubin, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 22 January 2025
Ends on: 26 April 2026

Fundraiser description

Jesteśmy małżeństwem od 30 lat, mamy trójkę wspaniałych dzieci. Mamy z żoną jeszcze wiele marzeń i planów. Chcemy wspólnie się zestarzeć, doczekać wnuków… Nie spodziewaliśmy się, że przyjdzie nam walczyć ze złośliwym nowotworem!

Wszystko zaczęło się w 2023 roku. W marcu żona poszła na badanie USG, bo wyczuła coś w piersi. Okazało się, że konieczne jest pilne zgłoszenie się do szpitala. I tak rozpoczął się nasz komar…

Złośliwy nowotwór piersi – to był szok! Musieliśmy zacząć jak najszybciej działać, ze względu na wysoką złośliwość guza. Udaliśmy się na kilka prywatnych konsultacji, żeby mieć pewność, że żona jest w jak najlepszych rękach. Stres był ogromny…

W kwietniu szczegółowe badania wykazały, że jelito grube również jest zaatakowane. Rozpoczęła się chemia. Początki nie były najgorsze, jednak każda kolejna dawka coraz bardziej osłabiała żonę i odcinała od świata… Bóle brzucha, kości, wymioty – koszmar, który ciężko opisać słowami. Nie sądziłem, że chemia może aż tak wykończyć ludzki organizm.

W styczniu odbył się zabieg usunięcia piersi oraz częściowo węzłów chłonnych. Czekamy na wynik badania, by dowiedzieć się, czy przerzuty są na węzły. Wtedy zostaną podjęte dalsze decyzje. Przed żoną jeszcze kolejna operacja, podczas której będzie wycinany fragment jelita grubego. A do tego musi jak najszybciej rozpocząć rehabilitację.

Żona jest bardzo dzielna i niesamowicie wszystko znosi, jestem z niej dumny. Zrobię wszystko, by wyzdrowiała i chcę móc zapewnić jej najlepszą opiekę i wsparcie. Ale martwię się kosztami… Leki, dojazdy 150 km na leczenie, rehabilitacja, specjalistyczna dieta to ogromne wydatki.

Każda, nawet najmniejsza wpłata, to dla nas nieoceniona pomoc. Mam nadzieję, że pewnego dnia będziemy mogli wrócić do normalności i zapomnieć o onkologii… Ale póki co będziemy wdzięczni za wsparcie.

Maciej, mąż Agnieszki

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X