

Tętniak i krwotok zmieniły życie mojej mamy w koszmar... Pomóż!
Fundraiser goal: 4-miesięczny turnus rehabilitacyjny
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: 4-miesięczny turnus rehabilitacyjny
Fundraiser description
Mama od lat zmagała się z niepełnosprawnością. Problemy zdrowotne były na tyle poważne, że uniemożliwiały jej podjęcie pracy. W związku z tym postanowiła poświęcić swój czas na wolontariat i pomoc dla rodzin ubogich oraz dzieci z niepełnosprawnością.
Mama zapoczątkowała akcję „Dzieciaki dają pluszaki”, gdzie dzieci w wieku szkolnym przekazywały pluszaki dla szpitali, straży, policji, dla dzieci chorych i poszkodowanych w wypadkach. Koordynowała również akcjami zbierania nakrętek dla dzieci niepełnosprawnych. Pomoc innym stała się dla mojej mamy życiowym priorytetem. Los okazał się jednak bezlitosny. Teraz mama sama znalazła się w sytuacji, w której potrzebuje pomocy…
Na początku października 2022 roku wydarzyło się coś, na co kompletnie nie byliśmy przygotowani. Mama dostała pierwszego ataku padaczki. Po przetransportowaniu na SOR okazało się, że doszło do wylewu podpajęczynówkowego. Nie mogłam w to uwierzyć! Stan mamy był krytyczny, dlatego lekarze musieli wprowadzić ją w śpiączkę farmakologiczną.

Następnie wykonano kolejne badanie - angiografię, podczas której ujawniły się dwa tętniaki, krwiak w lewej półkuli mózgu oraz zacienienie w prawej półkuli. Mama została poddana operacji zaklipsowania większego tętniaka, ale po zabiegu wciąż musiała pozostać w stanie śpiączki. Początkowa próba wybudzenia nie powiodła się z powodu wzrostu ciśnienia. Dopiero po czasie stało się możliwe odstawienie leków usypiających. Mama otworzyła oczy. Możliwe było odłączenie respiratora i obecnie mama oddycha przy wsparciu rurki tracheotomijnej.
Mama wciąż nie nawiązuje z nami kontaktu wzrokowego, nie reaguje na bodźce i polecenia, nie może się ruszać. Jedyną szansą na to, by mogła rozpocząć walkę o swoją sprawność i samodzielność jest intensywna rehabilitacja. Na przeszkodzie stoją jednak pieniądze. Nie mamy tylu środków, by opłacić pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym. Wasza pomoc daje nam jedyną nadzieję, dlatego będę wdzięczna za każdy gest wsparcia!
Sandra, córka