Wraz z przerzutami przepadała szansa na leczenie w Polsce. Agnieszka potrzebuje ratunku!

URGENT!
Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 2,786 people
222,905 zł (67.49%)
To reach our goal: 107,344 zł
Donate Donate
Goal
Kontynuacja leczenia onkologicznego w Niemczech

Agnieszka Wagner, 40 years

Poznań, wielkopolskie

Zaawansowany rak piersi z przerzutami do kości, wątroby i płuc

Started: 25 November 2019
Ends: 26 September 2020

Poprzednie zbiórki

55,581 zł (104.49%)
Pilna protonoterapia w Monachium

1,125

12.02.2019 - 15.03.2019

Pilna protonoterapia w Monachium

1,125

55,581 zł

12.02.2019 - 15.03.2019

Pomóż mi dożyć 40-stki i pokonać statystyki. 2 listopada minęło 10 lat od dnia, który zmienił wszystko. Oczywiście słysząc diagnozę – rak piersi byłam przerażona, ale jeszcze gorsze było to, że równocześnie umarła we mnie nadzieja na wyzdrowienie i beztroskie życie, jakie teoretycznie powinna wieść osoba wtedy niespełna trzydziestoletnia. A to za sprawą słów "przerzuty" i "zaawansowany".

To one zmieniły całą sytuację – moje szanse na przeżycie kolejnych 5 lat spadły do 25%, zaś dożycie 40-stki oznaczałoby, że pobiłam rekord, gdyż statystyki przeżycia w zaawansowanym stadium choroby (Stage IV) kończyły się na 10 latach… A jednak jestem! Mimo że przez tę dekadę robiłam naprawdę bardzo wiele, aby zdrowie mnie nie opuszczało, dziś znów życie rzuciło mi wyzwanie i wręcz z nostalgią wspominam diagnozę z 2009 roku. W porównaniu z dzisiaj, mój stan zdrowotny wtedy, mimo przerzutów do kości, był świetny. To, z czym muszę się zmierzyć teraz, to moje być albo nie być, bo rak zajął nie tylko cały szkielet, ale też wątrobę i płuca…

Agnieszka Wagner

By się ratować, zdecydowałam się w Niemczech na chemioterapię Kadcylą – to praktycznie ostatni lek, który może mi pomóc. Jest to leczenie „bez końca”, tzn. lek będę otrzymywać tak długo, jak długo będzie działał. O tym, że przestanie działać, i że może to być kwestią raczej miesięcy niż lat, wiem już dzisiaj. Jest więc szansa, że dożyję czterdziestki, i mam w sobie wielką determinację, aby tak się stało. Pragnę jednak więcej – nie tylko dla siebie i ludzi, którzy mnie kochają, i którym na mnie zależy, ale także dla wszystkich kobiet cierpiących z powodu zaawansowanego raka piersi, z którym życie przypomina czasem czyściec, a momentami piekło, choć bywa także niebem – jak to życie...

Moim nadrzędnym celem jest teraz dożycie 40-stki, remisja, a potem pobicie kolejnego rekordu i dożycie 50-tki. Aby te cele się zmaterializowały, nie wystarczy chemia – ogromną szansą jest immunoterapia w Niemczech z wykorzystaniem komórek dendrytycznych i Nivolumabu. W kwestii sfinansowania takiego leczenia, którego roczny koszt został wyceniony na 70 tys. euro, dzielę los tysięcy dzielnych, cierpiących i pragnących żyć osób, które zdecydowały się poprosić o wsparcie przez Siepomaga.

Dzisiaj w moich żyłach, tkankach, kościach i moim cudownym organizmie, z którym bardzo nie chcę się rozstawać, płynie kilkaset tysięcy złotych – ładne duże mieszkanie w centrum Poznania, kilka fajnych podróży, i dorzuciłabym jeszcze małe auto na dojazdy do pracy, nie wspominając o tym, ile zbiórek mogłabym sama zasilić...

Nie żałuję tych pieniędzy. Jestem dumna i szczęśliwa, że mimo kłód rzucanych pod nogi przez los sami je zarobiliśmy i potrafiliśmy zdobyć, nie bojąc się prosić o wsparcie: rodziny, przyjaciół, znajomych i nieznajomych – cudownych, bezinteresownych ludzi! Na ile pozwala mi na to zdrowie i okoliczności, życie między dwoma krajami, intensywne leczenie, ból, nadal bardzo dużo pracuję.

Dotychczasowe terapie, dzięki którym pobiłam rekord przeżycia i życia praktycznie bez chemii (tylko w 2009 roku i obecnie), z dwukrotną progresją choroby (w 2015 roku – przerzuty do płuc i biodra, w 2018 r. - przerzuty do kręgosłupa), choć wyciągnęły mnie z poważnych tarapatów i pozwoliły prowadzić w miarę spokojne, twórcze i szczęśliwe życie, to jednak kompletnie wyczerpały zasoby finansowe mojej rodziny.

Agnieszka Wagner

Środki, którymi teraz dysponujemy, wystarczą praktycznie tylko na dojazdy i pobyty w Niemczech (średnio dwa tygodnie w miesiącu). Stąd apel do Was o pomoc, dzięki której wkroczę w kolejną dekadę życia z nadzieją! Kocham moje życie, mogłabym z niego „jeść garściami”, bo pomimo mojej 10-letniej walki cały czas miałam cele i pasje, które wytrwale realizowałam, dzięki czemu jestem teraz w naprawdę dobrym miejscu. Kocham się rozwijać na wszystkich płaszczyznach i być dzięki temu lepszym człowiekiem – w małżeństwie, rodzinie, społeczeństwie, nieść innym radość, pomoc i inspirację. Nie chcę już niczego oddawać chorobie, która od dekady mnie nie opuszcza, i która po okresach wytchnienia (remisji) zaciekle atakowała, mnożyła trudności, zamieniała radość w ból i lęk, i zmuszała do licznych wyrzeczeń (społecznych, finansowych, w relacjach, w ukochanej pracy i w realizacji pasji).

Wiem, że mam MOC, aby tak się nie stało. Ale wy również macie i będę przeszczęśliwa, jeśli zdecydujecie się z niej skorzystać! Tak więc proszę Cię, pomóż mi pokonać statystyki, żyć dalej i dać nadzieję innym! Agnieszka

––––––––––––––––––––––

Wspieraj AGNIESZKĘ na LICYTACJACH

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 2,786 people
222,905 zł (67.49%)
To reach our goal: 107,344 zł
Donate Donate