

Niedowład po wycięciu guza mózgu wymaga kosztownej rehabilitacji... Proszę, pomóż Alankowi!
Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja
Fundraiser description
Dzięki Państwa pomocy Alan przeszedł bardzo skomplikowaną i ryzykowną operację, która uratowała jego życie. Nie mamy słów, którymi moglibyśmy podziękować!
W trosce o sprawność Alanka decydujemy się na dalszą walkę... Przed nami ciężka i kosztowana rehabilitacja, która ma zniwelować skutki wycięcia guza z jego głowy. Wierzymy, że jest wśród nas nadal mnóstwo dobrych ludzi. Wierzymy, że ponownie wyciągną do nas pomocną dłoń!
Nasza historia:
Na samym początku nie mogliśmy uwierzyć, że to prawda. Nie mogliśmy zaakceptować rzeczywistości, w której musieliśmy zawalczyć o zdrowie i życie naszego synka. Nie wiedzieliśmy, co może przynieść jutro, lecz bardzo się tego baliśmy. Nasz synek miał nowotwór mózgu...
Ten koszmar trwa już blisko trzy lata. To trzy lata niepewności, trzy lata, w których tak często dom zastępował szpital. Czuliśmy, że nie będzie łatwo, jednak każda rozmowa z lekarzem sprawiała, że znowu się baliśmy, pojawiały się wątpliwości.
Pamiętamy dzień pierwszej operacji, jakby to było wczoraj. Moment, kiedy Alan wjeżdżał na salę operacyjną, moment, w którym ugięły się nam nogi, bo nie mogliśmy mieć niemal żadnej pewności, w jakim stanie synek do nas wróci...

Dziś Alan jest już po trzeciej operacji. Mieliśmy ogromne szczęście, guz udało się usunąć w całości, niestety konsekwencje pozostały i to z nimi musimy się dziś zmagać. Synek ma niedowład prawej rączki i nóżki. Powrót do normalności to na razie nasze wielkie marzenie.
Konieczna jest rehabilitacja. Długa, mozolna i znów obarczona wielką niewiadomą. Nasz synek ma 10 lat — jego przyszłość będzie usłana wieloma wyrzeczeniami, ale wierzymy, że przyniosą oczekiwane efekty!
Do tej pory staraliśmy się radzić sobie sami. Dziś jesteśmy zmuszeni prosić Was o pomoc. Koszty leczenia i walki o zdrowie, a także dobry rozwój Alanka stale rosną. Nie jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeb, które sprawią, że przyszłość synka będzie naprawdę dobra. Prosimy, pomóż...
Rodzice Alanka