

Strażak ofiarą porażenia prądem❗️ Ratował innych, teraz sam potrzebuje ratunku! Pomóż mu!
Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
3 Regular Donors
Join- Kinia M.started monthly donation
- Tadeuszstarted monthly donation
- Irekstarted monthly donation
Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jeszcze kilka miesięcy temu Albert był człowiekiem, który żył pełnią życia... Pracował jako strażak, niosąc pomoc tam, gdzie jej brakowało. Śmiał się i planował przyszłość, nie przeczuwając, że jeden moment może odebrać mu wszystko, co budował przez lata.
Tamtego sierpniowego dnia porażenie prądem zrzuciło go z wysokości, a zatrzymane serce sprawiło, że na krótką chwilę odszedł z tego świata, zostawiając nas w rozpaczy i modlitwie o cud. Reanimowany przez najbliższych, potem ratowany w karetce oraz na oddziale intensywnej terapii, przeszedł piekło, którego nie da się opisać słowami.

Gdy w końcu otworzył oczy, zobaczyliśmy nie tylko ulgę, lecz także strach, bo jego ciało było już inne, złamane, poparzone, uwięzione w bezwładzie. Uszkodzony kręgosłup odebrał mu swobodę ruchu, a dłoń, którą jeszcze niedawno pracował, została naznaczona tak głęboko, że wymagała przeszczepu.
Każda próba podniesienia się z łóżka jest dziś walką z bólem oraz własnymi ograniczeniami, które potrafią przytłoczyć bardziej niż sama tragedia. Albert, który był silnym i samodzielnym strażakiem, teraz musi prosić o pomoc przy najprostszych czynnościach, co dla niego jest równie bolesne jak rany na ciele.

Patrzymy, jak z determinacją ćwiczy każdy drobny ruch, choć zmęczenie nieraz zalewa go łzami, a nadzieja wydaje się krucha. Rehabilitacja daje mu jedyną realną szansę na odzyskanie sprawności, lecz jej koszt rośnie szybciej niż nasze możliwości. Albert nie może już pracować ani utrzymać się sam.
Każdy dzień bez intensywnego wsparcia to krok wstecz, którego tak bardzo się boimy. Nie chcemy, by ta historia skończyła się na wózku oraz bólu, dlatego prosimy, abyście pomogli nam podać Albertowi rękę w tej najtrudniejszej drodze. Dzięki Waszej życzliwości jego przyszłość może znów nabrać kształtu, w którym pojawi się nie tylko przetrwanie, lecz także prawdziwa nadzieja.
Bliscy