Aldona Starewicz - main photo

Z pielęgniarki stała się pacjentką oddziału onkologii❗️Pomóż Aldonie w walce o życie!

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, pobyt w Warszawie, dieta

Fundraiser organizer:
Aldona Starewicz, 37 years old
Kurowice
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 20 March 2026
Ends on: 20 June 2026
PLN 580
DonateDonated by 9 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0947101
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0947101 Aldona

Recurring donation

Regular support provides Aldona a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, pobyt w Warszawie, dieta

Fundraiser organizer:
Aldona Starewicz, 37 years old
Kurowice
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 20 March 2026
Ends on: 20 June 2026

Fundraiser description

Aldona od lat pomaga innym. Jako pielęgniarka była przy pacjentach w najtrudniejszych momentach. Dawała wsparcie, spokój i nadzieję. Bardzo kocha swoją pracę. Dziś role się odwróciły. To ona potrzebuje pomocy...

U Aldony zdiagnozowano agresywnego raka piersi z zajęciem węzłów chłonnych! To choroba, która nie daje czasu - wymaga natychmiastowego i intensywnego leczenia. Naszym celem jest zatrzymać nowotwór i zahamować przerzuty... Cel jest jeden - ratować życie!

Na początku wydawało się, że to zwykła infekcja - Aldonka nie mogła się wyleczyć z przeziębienia, miała powiększone węzły chłonne. Gdy wyczuła guz w piersi, wiedziała już, że przyczyna może być inna... Po badaniu USG lekarz powiedział już, że na 99% to rak. Niestety - miał rację...

Okazało się, że Aldona zachorowała na raka trójujemnego - jednego z najbardziej agresywnych i niebezpiecznych nowotworów piersi... Zmiany rosną błyskawicznie, pojawiły się już przerzuty do odległych węzłów chłonnych! Tempo choroby jest zabójcze - nie mamy ani chwili, musimy ratować życie!  Jesteśmy ponad po ślubie 15 lat, mamy 14-letniego syna. Nie wyobrażamy sobie z synem, że moglibyśmy stracić naszą ukochanę żonę i mamę...

Aldona Starewicz

Po wielu konsultacjach udało nam się zrobić ogromny krok - Aldona przejdzie leczenie nowoczesną immunoterapią w Narodowym Ośrodku Onkologicznym w Warszawie. W innych ośrodkach niestety usłyszeliśmy, że leki nie są refundowane przy tak rozległych przerzutach ani nie ma możliwości ich zastosowania w naszym przypadku. Dlatego będziemy leczyć się w Warszawie, to dla nas ogromna szansa, ale niestety również ogromne wyzwanie. Na leczenie będziemy musieli dojeżdżać co tydzień, setki kilometrów. Każda wizyta to koszty paliwa, noclegów i reorganizacji całego życia...

Choć już teraz czeka nas bardzo trudny czas, wiemy, że to dopiero pierwszy etap walki. U Aldony wykryto mutację genu BRCA1, który znacznie zwiększa ryzyko m.in. raka piersi i jajnika... Choroba nowotworowa może wrócić, dlatego przed nami nie tylko obecne leczenie, ale także kolejne, bardzo trudne decyzje... Aby zmniejszyć ryzyko dalszego rozwoju choroby, konieczne będzie leczenie operacyjne obejmujące usunięcie kolejnych narządów zagrożonych nowotworem. To ogromne obciążenie fizyczne i psychiczne, ale wiemy, że to jedyna droga, aby zwiększyć szanse na życie.

Dlaczego prosimy o pomoc? Chcemy zrobić wszystko, żeby Aldona miała jak największe szanse i jak najlepiej przeszła leczenie - zarówno teraz, jak i w kolejnych etapach tej trudnej drogi. Potrzebujemy wsparcia, by opłacić m.in.
• regularne dojazdy i pobyty w Warszawie. Leczenie będzię długotrwałe i wymagające stałej obecności.
• leki i środki wspomagające, które pomogą organizmowi znosić chemioterapię i immunoterapię;
• suplementy i dietę, aby wzmocnić organizm w trakcie wyniszczającego leczenia;
• sprzęt wspierający regenerację i rehabilitację.

Wiemy, że samo leczenie to dopiero pierwszy etap. Po jego zakończeniu Aldonę czeka długa i wymagająca rehabilitacja, aby mogła wrócić do sprawności i normalnego życia. Przed żoną walka o zdrowie fizyczne, ale i psychiczne. Chcemy być na to przygotowani najlepiej, jak tylko się da.

Aldona Starewicz

Choroba już nie raz nas zaskoczyła. Nauczyła nas, że w tej walce trzeba być gotowym na różne scenariusze i działać z wyprzedzeniem... Dlatego chcemy zabezpieczyć się na tyle, na ile to możliwe, aby w najtrudniejszych momentach móc skupić się wyłącznie na leczeniu i zdrowiu Aldony, a nie na ciągłym szukaniu środków na to, by opłacić leczenie... Wasze wsparcie da nam coś bezcennego - spokój i możliwość skupienia się na tym, co naprawdę ważne, czyli walce o życie!

Proszę Was, pomóżcie mojej żonie tak, jak ona pomagała innym! Aldona całe życie była po tej drugiej stronie — niosła pomoc chorym, gdy tylko ktoś jej potrzebował. Dziś sama jest pacjentką, która potrzebuje wsparcia... Pacjentką oddziału onkologii.

Każda złotówka to realna pomoc w walce z rakiem. Każde udostępnienie to szansa, że ktoś usłyszy naszą historię i dołoży swoją cegiełkę do uratowania życia Aldony, wspaniałej żony i mamy. Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc.

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Justyna
    Justyna
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100