
Nie pozwólmy, by niepełnosprawność przerwała bieg po marzenia! Wesprzyj Olę!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt rehabilitacyjny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Donate every month- Arkadiuszhas been supporting for 11 months
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt rehabilitacyjny
Fundraiser description
Nazywam się Ola. Zmagam się z astmą oraz dziecięcym porażeniem mózgowym. Powoduje ono spastyczny niedowład połowiczny. Oprócz tego cierpię na epilepsję, wrzodziejące zapalenie jelit i jestem osobą z niepełnosprawnością.
Mimo to nie „mażę się”, lecz marzę o tym by… niepełnosprawność zamieniać w atut, a nie przeszkodę. Dlatego nie pozwolę jej, by odebrała mi to, co najcenniejsze – samodzielność! Pracuję, mam prawo jazdy, a w to wszystko wkradł się ból nogi, który był zapowiedzią walki o ocalenie sprawności, która jest szansą na moją dalszą samodzielność.
Cieszyłam się kształtowaniem samodzielności: wyjście z Warsztatów Terapii Zajęciowej i wejście na rynek pracy, zdane prawo jazdy, marzenie, by zamieszkać sama. Tymczasem to ostatnie odwleka się w czasie, bo w pracy muszę wziąć często zwolnienie z powodu bólu, który nie pozwala chodzić. Gdzie tu myśleć o mieszkaniu w pojedynkę, gdy każdy krok staje się wyzwaniem ponad siły?
Wszystko zaczęło się dwa lata temu: ból nogi. Myślałam: "zwykłe przeciążenie" bo w pracy jestem ciągle na nogach. Ból nie mijał. Wzrastał i wrastał w moją codzienność, odbierając uśmiech – w zamian dając łzy bezradności.

Czułam się coraz gorzej. Ból stawał się nie do zniesienia, choć ogólnie z bólem nóg oswojona jestem od zawsze, bo jestem niepełnosprawna od urodzenia. Jednak żadne leki od lekarza rodzinnego nie pomagały. Pojechałam więc do ortopedy, a ten mnie skierował na operację!
I tak trafiłam pod fantastyczną opiekę szpitala w Poznaniu, gdzie zdyskwalifikowano mnie z operacji ścięgna Achillesa i pokierowano do poradni przyszpitalnej do doktora, który po badaniach stwierdził, że mam deformację kończyn I zwyrodnienie stawu skokowego.
Od tamtej pory biorę zalecone leki, chodzę w ortezie, a w czasie bardzo silnego bólu sięgam po kule. W dodatku doszedł ból nie tylko kostki, ale całej nogi i kręgosłupa więc mam zleconą tomografię, by zobaczyć, co się dzieje.
Termin na stacjonarną rehabilitację szpitalną w ramach refundacji został wyznaczony na 2030 rok, a rehabilitacja na NFZ może zacząć się dopiero za kilka miesięcy. Potrzebuję pomocy, by móc opłacić prywatne leczenie i rehabilitację, turnusy czy sprzęt rehabilitacyjny…
Proszę o wsparcie... Tyle już osiągnęłam. I tyle chcę jeszcze osiągnąć! Nie chcę, by niepełnosprawność przerwała mój bieg po marzenia. Dziękuję za każdą pomoc.
Ola