Alicja Mańczak - main photo

Rak zabija Alę❗️Mamy tylko 2 tygodnie na ratunek!

Fundraiser goal: Pilne leczenie nierefundowanym lekiem

Fundraiser organizer:
Alicja Mańczak, 50 years old
Oborniki, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy jajnika
Starts on: 13 July 2020
Ends on: 30 July 2020
PLN 45,543(150.53%)
Donated by 458 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Pilne leczenie nierefundowanym lekiem

Fundraiser organizer:
Alicja Mańczak, 50 years old
Oborniki, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy jajnika
Starts on: 13 July 2020
Ends on: 30 July 2020

Fundraiser description

Jestem Alicja i choruję na raka jajnika. Mam czas tylko do 20 lipca, by uzbierać choć na jedną dawkę nierefundowanego przez NFZ leku, który jest moją ostatnią szansą i nadzieją!

NFZ odmawia refundacji, gdyż mam wznowę choroby. Gdy zachorowałam po raz pierwszy, lek ten nie był jeszcze dostępny, może gdybym wtedy mogła go otrzymać, moja choroba by się zatrzymała i nie postępowałaby.

Proszę, z całego serca, pomóż mi. Mam dla kogo walczyć, mam dla kogo żyć…Mój syn jest nastolatkiem, bardzo chciałabym widzieć, jak wchodzi w dorosłość, jak wygląda jego kształcenie oraz w przyszłości jak zakłada rodzinę.

Moja choroba zaczęła się pod koniec 2010 roku kiedy moje życie zaczęło się układać, wtedy to dowiedziałam się, że jestem chora na raka jajnika. Ta straszna diagnoza spadła na naszą rodzinę jak grom z jasnego nieba. 

Alicja Mańczak

Przeszłam kilka operacji, roczne wyniszczające cały organizm leczenie chemioterapią.  Choroba zatrzymała się i była w remisji 5 lat. Byłam wtedy najszczęśliwszą osobą na ziemi, byłam zdrowa, uczyłam się od nowa żyć bez tego piętna. Już zapominałam o tej strasznej chorobie, kiedy stało sie coś strasznego...

Po 5 latach nastąpiła wznowa i choroba wróciła. Wystąpiły przerzuty i po raz kolejny zmuszona byłam podjąć leczenie chemioterapią.

Moje życie zamieniło się w piekło, ciągłe wizyty w szpitalu, operacje, zabiegi, tomografie, rezonanse i wyniszczająca chemioterapia, wielokrotna utrata włosów i totalne osłabienie całego organizmu, brak możliwości funkcjonowania jak zdrowy człowiek. Proste czynności jak dbanie o porządek, wejście po schodach, czy nawet spacer to czynności, które są ciężkie do zrealizowania z powodu totalnego osłabienia organizmu.

Od 2016 roku choroba wracała już kilka razy dając kolejne przerzuty. Organizm coraz słabiej reaguje na chemioterapię.

Dwa tygodnie temu lekarze zaproponowali mi jeszcze jeden, nierefundowany lek onkologiczny. Jedna dawka to koszt ok. 4 tysięcy złotych, a leczenie mam zaplanowane na najbliższe kilka miesięcy. Musi rozpocząć się już 20 lipca!

Bardzo proszę, pomóż mi. Nie mam wiele czasu. Jeśli nie rozpocznę leczenia, moje szanse są zerowe. Za każdym razem, kiedy rak powraca, zostawia mnie o wiele słabszą. Mój organizm nie podniesie się już po raz kolejny.

Bardzo proszę o pomoc, bo została mi ostatnia nadzieja. Jesteś nią Ty…

Ala

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500

    Trzymaj sie Alicjo. Jestesmy z Toba😘

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 2
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    Trzymam kciuki. Powodzenia.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20

    Życzę powodzenia i trzymam kciuki