
Amelka urodziła się w 27. tygodniu ciąży i ważyła zaledwie 780 gramów! Konsekwencje są okrutne i trwają do dziś – pomóż nam wywalczyć kolejne postępy!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
Amelka przyszła na świat w 27. tygodniu ciąży jako skrajny wcześniak. Córeczka ważyła zaledwie 780 gramów. Nasza malutka dziewczynka wraz z pierwszym oddechem rozpoczęła walkę o każdy dzień swojego życia. My, rodzice podjęliśmy tę walkę razem z nią. Wiedzieliśmy, że nasza codzienność nie będzie wyglądała bajkowo, a mimo to nie poddaliśmy się i podjęliśmy trud, wierząc, że ciężką pracą uda się wywalczyć lepszą przyszłość dla naszej córeczki.
Kurczowe porażenie mózgowe i padaczka to diagnozy, które w jednej chwili zatrzęsły naszym światem. Zabrzmiały jak niesprawiedliwy, okrutny wyrok. Jak każde małżeństwo marzyliśmy o tym, żeby stworzyć szczęśliwą rodzinę. Robimy wszystko, by tak właśnie było.

Niestety, pomimo upływu lat walka o zdrowie i sprawność Amelki wciąż trwa. Córka nie chodzi jeszcze samodzielnie, ale dzięki Waszemu wsparciu porusza się już ze wsparciem, a to dla nas ogromny postęp, bo parę lat temu nie była w stanie nawet usiąść! Jesteśmy Wam dozgonnie wdzięczni za całą dotychczasową pomoc! Daliście nam nadzieję, że już niedługo przyjdzie dzień, gdy córka postawi swoje pierwsze w pełni samodzielne kroki!
Amelka wiele rozumie, ale nadal walczymy o rozwój mowy. Córka na ten moment mówi zaledwie parę słów takich jak „mama”, „tata” czy „pić”, przez co tkwimy w zaklętym kręgu wątpliwości i domysłów. Tak bardzo chcielibyśmy, by mogła powiedzieć nam o tym, co myśli, czuje, czego potrzebuje! Na to przecież zasługuje każde dziecko…

Sytuacja córki jest dodatkowo bardzo skomplikowana ze względu na choroby związane ze wzrokiem. Amelka wodzi wzrokiem, więc na pewno widzi, ale niestety, bardzo słabo. Nikt nie jest w stanie nawet określić, na jaką dokładnie odległość…
Mimo tak dużych problemów Amelka pozostaje radosną, uśmiechniętą i przyjacielską dziewczynką. Uwielbia kontakt z innymi dziećmi oraz z dorosłymi. Wierzymy, że uda się nam wywalczyć dla niej lepsze jutro. Niestety, wydatki związane z leczeniem i rehabilitacją są zawrotne. Koszt zaledwie jednego turnusu rehabilitacyjnego potrafi wynosić nawet kilkanaście tysięcy złotych!
Dlatego prosimy o wsparcie. Nie pozwólmy, by diagnozy odebrały Amelce szansę na szczęśliwe dzieciństwo i choć częściową samodzielność z przyszłości… Pomożesz? Z góry dziękujemy za każdy gest.
Sylwia i Piotr Piotrowscy, rodzice