Fundraiser finished
Amelka Frątczak - main photo

"Śmierć chciała zabrać mi córeczkę..." - tata malutkiej Amelki błaga o ratunek!

Fundraiser goal: Intensywna rehabilitacja i wózek inwalidzki

Fundraiser organizer:
Amelka Frątczak, 9 years old
Konin, wielkopolskie
Opóźnienie rozwoju, obniżone napięcie mięśniowe, niedożywienie białkowo-energetyczne, całościowe zaburzenia rozwoju
Starts on: 25 January 2021
Ends on: 26 November 2024
PLN 27,686(71.53%)
Donated by 274 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0110759 Amelia

Fundraiser goal: Intensywna rehabilitacja i wózek inwalidzki

Fundraiser organizer:
Amelka Frątczak, 9 years old
Konin, wielkopolskie
Opóźnienie rozwoju, obniżone napięcie mięśniowe, niedożywienie białkowo-energetyczne, całościowe zaburzenia rozwoju
Starts on: 25 January 2021
Ends on: 26 November 2024

Fundraiser result

Kochani,

Z głębi serca dziękujemy za każdy gest wsparcia i pomoc, którą okazaliście naszej Amelce. Wasza dobroć dała nam nadzieję w momentach, gdy brakowało już sił...

Dzięki Wam możemy kontynuować rehabilitację, by Amelka miała szansę na rozwój i odrobinę szczęścia w życiu. Jesteście naszymi aniołami, bez których nie dalibyśmy rady!

Dziękujemy, że jesteście z nami w tej trudnej drodze – razem mamy większe szanse, by pomóc Amelce!

rodzice

Fundraiser description

Dziewczynka, na którą patrzysz, to moja córeczka Amelka. Ma 4 lata, a jej życie nie przypomina beztroskiego, szczęśliwego dzieciństwa... Śmierć chciała ją zabrać, niemal umarła lekarzom na stole operacyjnym... Była już niemal po drugiej stronie, wróciła - jednak jej chore serce i walka o życie pozostawiły na niej straszne piętno...

Oczekiwanie na nią było pełne strachu... Niestety, ciąża była zagrożona. Córeczka urodziła się przez cesarskie cięcie. Lekarze jednak ocenili stan jej zdrowia na 9 punktów w skali Apgar. Odetchnęliśmy z ulgą... Radość nie trwała długo. Coś jest nie tak z sercem - powiedzieli lekarze i w tej chwili zawalił się świat... Okazało się, że córeczka ma wadę serca, której wcześniej nie dało się wykryć.

Amelia Frątczak

Amelka miała 10 dni, gdy przewieziono ją do specjalistycznego szpitala, gdzie po raz pierwszy trafiła na stół operacyjny... Wtedy myśleliśmy, że to chwilowe, że wystarczy jedna operacja i uda jej się pomóc. Niestety, tak się nie stało... Po operacji lekarze byli dobrej myśli, ale szybko okazało się, że doszło do najgorszego... Po córeczkę przyszła śmierć. Amelka odeszła lekarzom...

To były najbardziej dramatyczne chwile w moim życiu. Amelka miała otwartą klatkę piersiową, była długo reanimowana. Przez chwilę wydawało się, że ją stracimy, że to koniec. Rozpacz, jakiej nie da się opisać. Na szczęście stał się cud - córeczka wróciła! Niestety, walka o życie zostawiła na niej straszne piętno... Doszło do niedotlenienia i zmian w mózgu. Amelka ma 4 latka, a jest na poziomie kilkumiesięcznego dziecka... Nie chodzi, nie mówi, nie je. Jest dzieckiem leżącym, karmionym przez sondę, nie lubi dotyku... Nie mogę wziąć jej na ręce, przytulić, bo krzyczy z bólu i płacze.

Już trzy razy przeżywaliśmy ten koszmar - szpital, kardiologia, ona, gasnąca w oczach, znikająca za drzwiami operacyjnej sali... Strach o życie dziecka jest najgorszym uczuciem na świecie.  Amelka większość swojego krótkiego życia spędza w szpitalach i klinikach. Już nas tam znają... Czy kiedyś ten szpitalny koszmar się skończy? Czy Amelka zazna odrobinę szczęścia w swoim życiu? Żadne dziecko nie powinno tak cierpieć...

Aby móc, choćby w ograniczonym stopniu, żyć jak inne dzieci, Amelka wymaga rehabilitacji. Od początku musi walczyć o coś, co innym przychodzi naturalnie. Jej rozwój psychoruchowy jest znacznie opóźniony. Robimy wszystko, by problemy zdrowotne jak najmniej odbiły się na przyszłości Amelki, jednak niewiele możemy zrobić sami...

Amelia Frątczak

To straszne, że gdy na świat przyszło takie niewinne, bezbronne dziecko, musi tak cierpieć... Powinna cieszyć się życiem, a nie walczyć o każdy dzień! Najgorsza w tym wszystkim jest bezradność - gdybyśmy mogli, wzięlibyśmy jej chorobę, przeżyli ją sami,  byle by tylko była zdrowa

Córeczka wymaga specjalistycznej opieki, intensywnej i żmudnej rehabilitacji i wizyt u szeregu specjalistów. Potrzeby rosną, a pieniędzy zaczyna brakować. Nie mogę się poddać, na szali leży przyszłość mojego dziecka. Proszę - pomóż mi!

Tata

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 400
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 400
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 400

Amelka Frątczak is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate