

Wózek to nogi Nastki. Bez niego sobie nie poradzi!
Fundraiser goal: Wózek inwalidzki
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Wózek inwalidzki
Fundraiser description
Nie tak wyobrażałam sobie pojawienie się na świat mojej ukochanej córeczki... Nastka urodziła się przedwcześnie, w 31 tygodniu ciąży i od razu musiała przejść reanimację. Pierwszy miesiąc swojego życia spędziła nie u mamy na rękach, jak należy się maluszkowi, tylko w inkubatorze.
Nastka choruje na kurczowe porażenie mózgowe. Dokucza jej spastyczność, przez którą nie może chodzić i nie radzi sobie z wieloma podstawowymi czynnościami. Oprócz tego córka ma uszkodzony wzrok. To wszystko sprawia, że jest całkowicie uzależniona od mojej pomocy i wymaga stałej, całodobowej opieki.
Obecnie jesteśmy z córką we Wrocławiu. Mój mąż i starsi synowie zostali w Ukrainie, a ja musiałam ochronić moje najmłodsze dziecko przed tym całym piekłem. Od swojego pierwszego dnia na świecie Nastka prowadzi swoją, własną walkę: najpierw o życie, później — z niepełnosprawnością. Wystarczy jak na tak krótkie życie.
Podczas uciekania do Polski zepsuł nam się wózek inwalidzki, którego nie udało się naprawić. Bardzo prosimy Was o pomoc, gdyż wózek to nogi Anastazji, i bez niego jesteśmy zupełnie bezradne.
Natalia, mama