
Nasza nadzieja gasła z dnia na dzień... UDAR odebrał wszystko. POMOCY❗️
Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
6 lutego 2026 roku w naszym życiu rozegrał się koszmar, z którego do dziś nie możemy się obudzić. Tamtego dnia nic nie wskazywało na pogorszenie się stanu zdrowia taty. Wieczorem wrócił do domu i nagle upadł, stracił przytomność.
To szczęście, że mama była wtedy w domu i szybko zareagowała. Gdy usłyszała upadek, niezwłocznie wezwała pomoc. Tata jeszcze chwilę kontaktował i skarżył się na ogromny ból głowy. Przyjechało pogotowie, które po wykonaniu podstawowych badań niezwłocznie zabrało tatę do szpitala.
Pierwsze dwie doby w szpitalu tata spędził na oddziale udarowym. Niestety, w niedzielę nagle jego stan się pogorszył. Straciliśmy z nim kontakt. Był nieprzytomny, bez jakiejkolwiek świadomości.
Lekarze natychmiast wzięli go na blok operacyjny. Życie taty było zagrożone, konieczna była pilna operacja. Zabieg trwał kilka godzin, które dłużyły się nam w nieskończoność. Po operacji tata trafił w stanie krytycznym na OIOM, a lekarze powiedzieli nam, że mamy przygotować się na najgorsze.
Przez długie tygodnie tata przebywał w śpiączce, podłączony do respiratora. Z każdym kolejnym dniem nadzieja na poprawę stanu taty czy choćby wybudzenie ze śpiączki gasła. Jednak nagle stało się coś, na co tak długo czekałyśmy. Tata otworzył oczy i powoli zaczął odzyskiwać świadomość.
Dziś tata przebywa w specjalistycznym ośrodku i potrzebuje natychmiastowej i intensywnej rehabilitacji, m.in. neurologicznej, fizjoterapeutycznej czy logopedycznej. Już po tak krótkim czasie widać pierwsze efekty, które na nowo napawają nas nadzieją. Tata ma w sobie ogromną wolę walki, a my razem z mamą bardzo go w tym wspieramy.
Lekarze nie są w stanie określić, jak długo potrwa powrót do sprawności. Wiemy jedynie, że to będzie długa i trudna walka, która może potrwać kilka miesięcy, a nawet lat. Choć z całych sił próbujemy pomóc tacie, jak tylko możemy, koszty, którym musimy sprostać, zaczynają nas przerastać.
Koszt leczenia i rehabilitacji w wyspecjalizowanym ośrodku to około 30 tysięcy złotych miesięcznie. Dla naszej rodziny to kwota nieosiągalna. Nie ustajemy jednak w walce. Zrobimy wszystko, by tata odzyskał to, co odebrał mu udar. Dlatego prosimy o wsparcie. Każdy gest, każda drobna wpłata to dla naszego taty nadzieja na powrót do zdrowia i odzyskanie choć częściowej sprawności. Będziemy z całego serca wdzięczni!
Rodzina