Andrzej Szlendak - main photo

Glejak odbiera życie tacie trójki dzieci! Pomoc potrzebna natychmiast!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, badania i konsultacje, dojazdy, pobyt, sprzęt

Fundraiser organizer:
Andrzej Szlendak, 40 years old
Ryki, lubelskie
Glioblastoma IV stopnia
Starts on: 25 January 2022
Ends on: 3 April 2023
PLN 90,686(32.96%)
Donated by 1698 people

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, badania i konsultacje, dojazdy, pobyt, sprzęt

Fundraiser organizer:
Andrzej Szlendak, 40 years old
Ryki, lubelskie
Glioblastoma IV stopnia
Starts on: 25 January 2022
Ends on: 3 April 2023

Fundraiser description

Walka ze śmiertelnym guzem zabrała mi rzeczywistość, jaką znałem, ale nie poddam się - zrobię wszystko, co w mojej mocy, by żyć. Balansuję na krawędzi, ale dzięki tobie mogę dostać szansę i zacząć na nowo. 

Trudno opisać tę historię w pigułce. Życie toczyło się własnym rytmem. Miałem rodzinę, dom, firmę i mnóstwo planów “na później”. Świat, który znałem gwałtownie się zawalił 29 sierpnia ubiegłego roku. Jeszcze rano nic nie zapowiadało, że ten dzień zupełnie zmieni moje życie. Codzienne czynności przerwał atak drgawek powodując niedowład. Nie rozumiałem, co się dzieje z moim ciałem, a nim się obejrzałem trafiłem na oddział neurologii, gdzie badania wykazały obecność guza okolicy czołowo-ciemieniowej lewej. Minął zaledwie miesiąc, pojawił się kolejny atak, a lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji. Badanie histopatologiczne wykazało najbardziej złośliwego glejaka wielopostaciowego IV stopnia. 

W jednej chwili ze zdrowego aktywnego mężczyzny stałem się pacjentem onkologicznym. Człowiekiem walczącym o życie. 

Przyjęcie takiej rzeczywistości jest niezwykle trudne. Nagle plany i ambicje znikają, a jedynym priorytetem jest szukanie ratunku. 

Mój świat legł w gruzach, w jednym momencie widmo nieuchronnej śmierci powaliło mnie na kolana. Schowałem się w domu i nie miałem siły wyjść na zewnątrz. To dzięki wsparciu najbliższych podjąłem walkę z tym potworem. Uwierzyłem, że jeszcze nie wszystko stracone, a może będzie lepiej. Chcę żyć i wrócić do pracy, bo mam dla kogo.

Andrzej Szlendak

Przeszedłem już radioterapię i chemioterapię. Stosuję dietę dr Budwig, która przyczynia się do satysfakcjonujących wyników leczenia.  Na tym nie poprzestałem, razem z najbliższymi, życzliwymi mi ludźmi szukałem miejsca, w którym mogę stanąć do walki o życie. Nadzieję dostałem w Szpitalu Klinicznym w Lublinie, gdzie do leczenia glejaków mózgu wykorzystywana jest nowoczesna metoda – terapia nanotermiczna. To dla mnie szansa zahamowanie wzrostu guza! W moim sercu znów zagościła nadzieja! Niestety, koszty nierefundowanego leczenia przekraczają możliwości moje i mojej rodziny. Muszę prosić o pomoc. 

Twoje wsparcie to moja szansa na to, że dla dzieci nie pozostanę tylko wspomnieniem. Tak bardzo chcę być przy nich, patrzeć jak rosną. Nie chcę być tylko smutną historią. Mam jeszcze wiele do zrobienia na tym świecie, a Twoje wsparcie to mój ratunek przed śmiertelnym wyrokiem.

Liczy się każdy dzień, terapia powinna rozpocząć się natychmiast. Pomóż, zanim stracę ostatnią szansę na życie.

Andrzej

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Agnieszka
    Agnieszka
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Ola
    Ola
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100