
Czerniak złośliwy zaatakował Anetę❗️Potrzebna pomoc❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mam na imię Aneta i zawsze byłam zdrową, aktywną kobietą. Pracowałam za granicą, opiekując się starszymi, schorowanymi ludźmi. Wszystko zmieniło się w styczniu 2026 roku, kiedy usłyszałam brutalną diagnozę: czerniak złośliwy skóry. Moje życie legło w gruzach.
Zmiana nowotworowa na brzuchu była ze mną od lat, ale nie przeszkadzała mi. Myślałam, że po prostu taka moja uroda. Z czasem jednak zaczęła się rosnąć, ciemnieć i zmieniać kształt, dlatego udałam się do dermatologa. Później wszystko potoczyło się bardzo szybko – onkolog, diagnoza i natychmiastowa operacja. Zmiana została wycięta w całości, jednak choroba zdążyła się rozprzestrzenić.

Wynik biopsji wykazał przerzut do węzła chłonnego oraz niewielkie guzki w płucach i piersi. 21 maja rozpoczynam immunoterapię. To dla mnie ogromna nadzieja, ale też wielkie wyzwanie, ponieważ leczenie wiąże się z częstymi wyjazdami do Warszawy. Ze względu na moją sytuację zdrowotną, nie jestem w stanie pracować.
Moją sytuację dodatkowo komplikują skutki wypadku rowerowego z 2020 roku. W jego wyniku doznałam licznych złamań żeber, kręgów piersiowych i szyjnych. Przeszłam operację, a potem długą rehabilitację. Było mi bardzo ciężko, ale z pomocą fantastycznych lekarzy i specjalistów udało mi się wrócić do życia i stanąć na nogi. Wierzę, że i tym razem dam radę, choć przeciwnik, z którym walczę, jest znacznie silniejszy.

Najbardziej boli mnie to, że nie mogę pracować i pomagać innym tak jak kiedyś. Pragnę znów być samodzielna, wrócić do normalności i życia, które tak bardzo kochałam. Na szczęście mam ogromne wsparcie w mężu, który pomaga mi we wszystkim. Jednak nasza sytuacja finansowa jest bardzo trudna.
Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Każda wpłata i każde udostępnienie daje mi szansę na niezbędne leczenie, dojazdy do szpitala i konsultacje ze specjalistami. Trzymam się myśli, że może czerniak zabrał mi zdrowie, ale nie odbierze mi życia. Dziękuję za każdą formę wsparcia i dobre słowo.
Aneta