Urgent!
Aneta Kwatek - main photo

Chcę patrzeć, jak mój synek dorasta, ale NOWOTWÓR próbuje mi to uniemożliwić❗️POMOCY❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Aneta Kwatek, 36 years old
Ząbki, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 19 March 2025
Ends on: 22 March 2026
PLN 28,085
DonateDonated by 595 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0796904
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0796904 Aneta
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Aneta a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Aneta Kwatek, 36 years old
Ząbki, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 19 March 2025
Ends on: 22 March 2026

Fundraiser description

Nie wiem, od czego zacząć, nie wiem, jak prosić, bo nigdy wcześniej tego nie robiłam... Do października 2024 roku prowadziłam w miarę spokojne życie. Wychowywałam synka z diagnozą autyzmu, prowadziłam dom i starałam się cieszyć każdym dniem. Kiedy miałam wrażenie, że wszystko jest ułożone, moje życie wywróciło się do góry nogami...

Po weselu u przyjaciółki zaczęłam odczuwać dyskomfort w prawej piersi. Zrobiłam samobadanie i znalazłam trzy guzy... Jeszcze tego samego dnia umówiłam się na USG prywatnie, żeby nie tracić czasu. Wstępna diagnoza: GUZY NOWOTWOROWE!

Onkolog skierował mnie na mammografię, USG i biopsję. Biopsję, która potwierdziła najgorsze: nowotwór złośliwy piersi potrójnie ujemny... Poczułam, jakbym straciła wszystko, bo przecież zdrowie jest najważniejsze.

Miesiące mijały mi na kolejnych badaniach. Tomografia, echo serca, morfologia, badanie PET... Na szczęście nowotwór jest bez przerzutów odległych i zaatakował tylko węzeł wartowniczy. Ale trzeba było działać szybko.

Rozpoczęłam chemioterapię z immunoterapią. Aktualnie kończę białą chemię, 12 wlewów, i muszę mieć jeszcze 4 wlewy chemii czerwonej. Następnie czeka mnie operacja, leczenie uzupełniające i kolejny zabieg...

Niestety, o ile chemioterapia jest refundowana przez NFZ, o tyle na całokształt leczenia składają się też inne wydatki. To m.in.: prywatne wizyty, parking szpitalny, leki wspomagające, dojazdy i zbilansowana dieta. Po operacji będzie mi też potrzebny specjalny gorset.

Jako opiekun osoby z niepełnosprawnością nie zdążyłam znaleźć pracy, na którą prawo pozwalało od stycznia 2024 roku. Ale wiem, że nie mogę się poddać. Syn był i jest dla mnie najważniejszy. To dla niego chcę walczyć!

Z całego serca proszę o Wasze wsparcie. Dobrym słowem, obecnością, wpłatami. Jestem wdzięczna rodzinie i znajomym, którzy są ze mną w tej ciężkiej chorobie. Jednak przede wszystkim jestem wdzięczna za Gabrysia, ponieważ to on jest moim motorem napędowym.

W maju 2025 roku będzie przystępował do pierwszej komunii świętej i muszę być pełna sił, aby uczestniczyć w tym ważnym wydarzeniu... Tylko z Waszym wsparciem może się to udać!

Aneta

Select a tag
Sort by