Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

❗️Śmierć zabiera nam córeczkę, a w naszym kraju wybuchła wojna - potrzebna PILNA pomoc!

Vasilisa Shchipakova
Urgent!

❗️Śmierć zabiera nam córeczkę, a w naszym kraju wybuchła wojna - potrzebna PILNA pomoc!

Donate via text

to 75365
Text 0174078
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now
Fundraiser goal:

operacja w szpitalu w Barcelonie i leczenie ratujące życie maleństwa

Fundraiser organizer: Fundacja Siepomaga
Vasilisa Shchipakova, 5 months old
Odessa
Prawostronna przepuklina przeponowa
Starts on: 14 January 2022
Ends on: 22 October 2022

Fundraiser description

Śmierć dziecka - dobrze wiemy, czym jest. Straciliśmy dwoje, zanim zdążyliśmy je wziąć na ręce i przytulić... Gdy po latach starań zobaczyliśmy dwie kreski na teście ciążowym, byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Do czasu... Nasza córeczka jest śmiertelnie chora. Bez pilnej operacji umrze... Mamy czas do lutego, by uratować jej życie. W ciągu tygodnia musimy zapłacić klinice 50 tysięcy euro! Błagamy o ratunek!

Dziesięć lat marzyliśmy o dziecku. Staraniom o jego pojawienie się na świecie poświęciliśmy wszystko... W nic tak bardzo nie wierzyliśmy, jak w to, że w końcu uda nam się zostać rodzicami. Pierwszą ciążę straciliśmy. Dwie kreski na teście, wybuch szczęścia, a potem poronienie w siódmym tygodniu ciąży... Morze wylanych łez. Lekarze rozłożyli ręce, mówili, że jesteśmy zdrowi, ale tak się czasami zdarza. 

Druga ciąża. Niestety okazało się, że pozamaciczna. Druga strata.... Ciężkie doświadczenie, trudne, przerażające, wyniszczające psychicznie. Depresja. Postanowiliśmy jednak nie poddawać się, walczyć. Wierzyłam, że kiedyś się uda, że wezmę na ręce swoje dziecko, że zostanę matką.

Pod koniec sierpnia tego roku obudziłam się i poczułam, że coś się zmieniło. Intuicja...? Nie umiem tego wytłumaczyć. Po kilku dniach wykonałam test, który okazał się pozytywny. Jestem w ciąży! Po raz kolejny poczuliśmy ogromną radość, ale i też strach, w obawie, czy tym razem się uda...  Bałam się, że nie przeżyję kolejnej straty...

Vasilisa Shchipakova

Euforia, że już niedługo wezmę na ręce swoje maleństwo, zawróciła mi w głowie. Dbałam o siebie ze wszystkich sił... Regularnie robiłam wszystkie potrzebne badania, odwiedzałam lekarzy, dużo spacerowałam i wyobrażałam sobie moment, w którym pierwszy raz przytulę moją kruszynkę. Nie potrafię opisać, co czułam, gdy po raz pierwszy w życiu usłyszałam na USG serce dziecka... Gdy usłyszałam „Gratuluję, będziesz mieć zdrową dziewczynkę ”. Codziennie rozmawiałam z moją córeczką...  Mówiłam jej, jaki kolor będzie mieć jej pokój, jak będziemy spędzać wakacje u babci, że będziemy mieć psa...

21 grudnia brutalnie skończyła się moja bajka...

Szłam na kolejne badanie USG... Pamiętam, że mój mąż ubierał choinkę, że czekały pod nią nowe zabawki, które kupiliśmy maleństwu... Wychodziłam z uśmiechem na ustach, wyobrażając sobie, że kolejne Święta spędzimy już we trójkę. Wracałam zrozpaczona, ze złamanym sercem... USG. Gabinet. Długa cisza... A potem słowa lekarza. Powiedział, że nie może zrozumieć, dlaczego nie widzi prawej strony przepony i że widzi jakiś dziwny cień w miejscu prawego płuca... Dostałam skierowanie na szczegółowe badania. Mąż towarzyszył mi tym razem, podczas badania USG oboje płakaliśmy i nie mogliśmy przestać...

Nasza córeczka ma jedną z najcięższych wad, rozpoznawanych w ciąży - prawostronną przepuklinę przeponową... To bardzo rzadka wada, która powoduje, że narządy znajdujące się w jamie brzusznej przesuwają się do klatki piersiowej, powodując zakłócenia w pracy płuc i serca... Wasilisę uratuje tylko operacja. Jeśli nie pomożemy jej teraz, po narodzinach czeka ją śmierć!  

Wśród dzieci, cierpiących na to schorzenie, tylko 15% przypadków ma odmianę prawostronną... Na Ukrainie, gdzie mieszkamy, nie ma ani jednej specjalistycznej kliniki, która pomaga takim dzieciom... Nie ma specjalistów ani sprzętu. Tutaj nasza córka umrze w ciągu kilku minut po porodzie. Lekarze rozłożyli ręce...

Dostałam skierowanie na sztuczne przerwanie ciąży. Jak jednak mogę to zrobić? Moja córeczka rośnie pod moim sercem, czuję jej ruchy - lubi, gdy jem coś słodkiego, gdy gram na pianinie, gdy śpiewam... Każdy ruch uświadamia mi, że ona żyje! Jej życie można uratować, ale poza granicami naszego kraju... Skontaktowaliśmy się ze szpitalem Sant João de Déu w Barcelonie, z doktorem Eduardem Gratakosem, który jest czołowym specjalistą chirurgii płodowej. Był jednym z pierwszych, którzy wykonali takie operacje na świecie... Powiedział, że może i wie, jak nam pomóc, że już przeprowadzał takie operacje i dzieci przeżyły, że postara się zrobić wszystko, co w jego mocy, aby uratować naszą córeczkę. Koszt operacji to jednak 171 tysięcy euro!

Na początku lutego muszę znaleźć się w szpitalu. Najpóźniej pod koniec miesiąca, kiedy będę w 28. tygodniu ciąży, lekarze muszą przeprowadzić operację... Wprowadzą specjalny balon, dzięki któremu płuca rosną i wypychają z klatki piersiowej nadmiar narządów, co po urodzeniu pozwoli na pracę płuc dziecka. Nasza córeczka może żyć!

Sami nigdy nie uzbieramy tych pieniędzy... Jesteśmy zwykłym małżeństwem, które tylko chce, by ich upragnione dziecko żyło. Jestem w 22. tygodniu ciąży, operacja musi się odbyć maksymalnie za 6 tygodni. Wiemy, że naszej dziewczynce można pomóc i nigdy sobie nie wybaczymy, że tego nie zrobiliśmy.

Bardzo się boimy, ale mamy nadzieję i wierzymy, że nam się uda! Prosić to za mało - błagamy! Uratuj życie naszego dziecka...

Donate via text

to 75365
Text 0174078
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this fundraiser

Baner na stronę

Follow important fundraisers