
TYLKO kilkanaście dni na pomoc dla Ani❗️Pomóż młodej mamie!
Fundraiser goal: pilna rehabilitacja Ani na turnusie rehabilitacyjnym
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: pilna rehabilitacja Ani na turnusie rehabilitacyjnym
Fundraiser description
Mam na imię Marcin i od ponad 3 lat walczę o życie i zdrowie mojej cudownej żony Ani. Mamy malutką córeczkę. Pragnę, aby po przebytym autoimmunologicznym zapaleniu mózgu moja żona znowu stanęła na nogi, nauczyła się chodzić. Dostaliśmy szansę i musimy z niej skorzystać - musimy uzbierać środki do 16 sierpnia. Bardzo proszę o pomoc!
Ania jest mamą prawie 6-letniej Mai. Po przebytej chorobie na nowo nawiązała kontakt z ukochaną córeczką, która tak bardzo tęskniła za mamą, zabraną na wiele miesięcy do szpitala. Patrzenie na tę tęsknotę było jednym z najtrudniejszych doświadczeń w życiu... Jeszcze trudniejsze było zmierzenie się z myślą, jak ciężko chora jest Ania i że trwa walka o jej życie, które w każdej chwili może stracić...

Ciężko wspominać te chwile, bo autoimmunologiczne zapalenie mózgu to zdradziecka i podstępna choroba. Po długich zmaganiach lekarze uratowali moją ukochaną żonę przed śmiercią. Był to początek naszych wspólnych zmagań, aby Ania mogła wrócić do domu i zacząć życie na nowo.
W czerwcu odbyła się operacja stóp, która pozwoliła na zlikwidowanie napięcia. Pojawiła się szansa, że Ania będzie mogła normalnie się poruszać. Niestety, aby nasze wspólne marzenie mogło się ziścić, potrzebne są pieniądze. Sam pracuję na 3 etaty, aby utrzymać rodzinę i ledwo wiążę koniec z końcem...
Leczenie Ani jest długotrwałe i powolne. Dzięki wsparciu najbliższej rodziny Ani udało się skontaktować z kliniką w Krakowie, która oferuje specjalistyczny sprzęt i nowatorskie metody rehabilitacji, terapię oraz indywidualne podejście do każdego pacjenta. Miesięczny koszt pobytu wraz z dodatkowymi zabiegami wynosi ponad 28 tysięcy złotych. Nie jestem w stanie etatach odłożyć takiej kwoty samodzielnie, a w rehabilitacji liczy się czas - Ania musi rozpocząć ją jak najszybciej! Rodzina Ani również dokłada wszelkich starań, aby pomóc jej wrócić do normalnego życia, jednak to wciąż jest za mało.

Mieliśmy już umówione miejsce w klinice na czerwiec tego roku, jednak ze względu na brak środków musieliśmy je zwolnić... Otrzymaliśmy kolejną szansę na wyjazd 16 sierpnia. Mamy niewiele czasu, żeby zebrać niezbędną kwotę pieniędzy.
W imieniu swoim, Ani, a przede wszystkim Majeczki, która tak marzy o tym, aby znów iść z mamą na spacer - proszę o Waszą pomoc.
Marcin, mąż Ani