Anna Lembas - main photo

Ania walczy z okrutnym nowotworem❗️Przerzuty są WSZĘDZIE❗️Potrzebna natychmiastowa pomoc...

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne w Izraelu, rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Anna Lembas, 29 years old
Kraków, małopolskie
Rozsiany nowotwór szyjki macicy
Starts on: 21 February 2025
Ends on: 31 March 2025
PLN 1,082,637(50.88%)
Donated by 12325 people

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne w Izraelu, rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Anna Lembas, 29 years old
Kraków, małopolskie
Rozsiany nowotwór szyjki macicy
Starts on: 21 February 2025
Ends on: 31 March 2025

Fundraiser description

Moja Ania ma zaledwie 29 lat. Jest wspaniałą żoną, córką, siostrą i przyjaciółką o wielkim sercu. Zawsze była tą osobą, na którą można liczyć – pełną ciepła, empatii i radości, którymi zarażała wszystkich wokół. Marzyliśmy o założeniu rodziny, o dzieciach, o przyszłości, która miała być piękna…

A potem przyszedł rak.

Ta informacja spadła na nas 8 lipca 2024 roku, odmieniając całe nasze życie. To, co miało być jedynie rutynową kontrolą, okazało się początkiem najtrudniejszej walki, jaką Ania kiedykolwiek musiała stoczyć.

Padła okrutna diagnoza: rak szyjki macicy. Kolejne badania wykazały, że nowotwór nacieka, a już niedługo później pojawiły się przerzuty do węzłów chłonnych. Nerki zaczęły odmawiać posłuszeństwa, aż w końcu doszło do niewydolności…

Anna Lembas

Pomimo radykalnej radio i chemioterapii, rak się rozprzestrzenił i dał kolejne przerzuty – do płuc, wątroby i śledziony. Moja żona rozpoczęła wówczas immunochemioterapię, pojawiła się nadzieja, ale to światełko paliło się tylko przez chwilę. Kolejne badania wykazały, że rak jest wszędzie. Zaatakował kręgosłup. Lekarze w Polsce rozłożyli ręce.

Każdy kolejny dzień przynosił nam coraz bardziej druzgocące informacje, a jednak – wbrew wszystkiemu – Ania cały czas próbowała się uśmiechać. Chwila, w której usłyszeliśmy, że nowotwór rozprzestrzenił się na tak wiele narządów i zaatakował kręgosłup, wszystko zmieniła. Nie wiedzieliśmy już, co robić. Czuliśmy jedynie strach, ogromną bezradność i rozpacz…

Widok ukochanej osoby cierpiącej i coraz słabszej jest nie do opisania. Wszyscy staramy się zebrać w sobie siłę, bo jeśli się poddamy, nie będzie żadnej nadziei. Nasi najbliżsi próbują dodawać Ani otuchy, szukać rozwiązań. Wszyscy się modlimy i błagamy o cud. Wierzymy, że jeszcze nie wszystko stracone…

Anna Lembas

W końcu pojawiła się iskierka nadziei – leczenie w Izraelu! Najlepsi specjaliści na świecie analizują przypadek Ani i opracowują dla niej plan leczenia. To jedyna szansa, by mogła żyć! To jednak nie tylko walka o zdrowie, ale i wyścig z czasem oraz z przytłaczającymi kosztami. Koszty leczenia, podróży i pobytu za granicą są ogromne. Sami nie damy sobie rady!

Każde badanie to już kilkanaście tysięcy złotych. Rak nie pyta o oszczędności, nie czeka, aż finansowo staniemy na nogi. Uderza nagle i wymaga natychmiastowych działań. Nikt nie jest przygotowany na takie wydatki – to przekracza możliwości większości z nas. 

Żeby opiekować się Anią, musiałem zrezygnować z pracy, co jeszcze bardziej utrudnia codzienną walkę i sprawia, że bez pomocy dobrych ludzi nie damy rady. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie. Ania jest miłością mojego życia. Musi żyć. Bez Waszej pomocy nie zdołam jej ocalić…

Mateusz – mąż Ani i jej najbliżsi

Anna Lembas

➡️ Licytacje dla Ani - Facebook 💚 (opens a new tab)

Select a tag
Sort by