

Aby Ania widziała, jak jej córka rośnie! Nadal ratujemy wzrok samotnej matki!
Fundraiser goal: Nierefundowany lek, leczenie i rehbailitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Nierefundowany lek, leczenie i rehbailitacja
Fundraiser description
Zmagam się z chorobami oczu od kilkunastu lat. Mój stan uległ pogorszeniu po narodzinach mojego dziecka. W lewym oku została stwierdzona całkowita utrata wzroku, w prawym rokowania są bardzo złe…
Lekarze mówią o uszkodzeniu strukturalnym w osiemdziesięciu procentach bez możliwości poprawy. Na szczęście, mam możliwość leczenia podtrzymującego, jednak jego koszt jest ogromny…
Jestem mamą i bardzo zależy mi na dobrym wychowaniu mojej córeczki. Niestety, dziś to bardzo trudne. Cierpię nie tylko na ślepotę oka lewego, ale również mam stwierdzoną spłyconą lordozę szyjną. Ze względu na orzeczenie o niepełnosprawności nie pracuję, a mój miesięczny dochód mi nie wystarcza...
Leczenie podtrzymujące zastrzykami skutkowało tym, że prawym okiem mogłam widzieć kontury. Zastrzyki powinny być brane co cztery tygodnie, jednak obecnie ich nie biorę, gdyż nie są one refundowane… Liczę na to, że po ukończeniu 45 roku życia, lekarze zakwalifikują mnie do programu lekowego. Na taką decyzję będę musiała jednak poczekać...
Bardzo chciałabym, by sytuacja uległa zmianie, jednak nie wiem, czego się spodziewać. Koszt jednego zastrzyku wraz z wizytą u lekarza to wydatek rzędu kilku tysięcy, a wstrzymanie leczenia doprowadzi do całkowitej utraty wzroku.
Z całego serca proszę Was o pomoc. Jesteście moją nadzieją w walce z chorobą. Chcę jak najdłużej widzieć świat i uśmiech mojej ukochanej córeczki. Będę wdzięczna za każdy dobry gest!
Ania